Batman Arkham Origins: 10 rzeczy, które musisz wiedzieć

Co nowego w Batman Arkham: Origins? Jaki jest tryb multiplayer? Czy pojawiły się jakieś niezwykłe nowe elementy? Odsłaniamy tajemnice najnowszej gry o Człowieku Nietoperzu.  Sprawdźcie, czy warto wkroczyć do świata Mrocznego Rycerza. Przedstawiamy 10 rzeczy, które musicie wiedzieć o grze Batman Arkham: Origins.

Uwaga spoiler: Nasz tekst wyjawia pewne szczegóły odnośnie fabuły gry

Polowanie na głowę Batmana

Fabuła Batman Arkham: Origins rozgrywa się w wigilijny wieczór w mieście Gotham. To dopiero początki kariery Mrocnego Rycerza, jeszcze nie wszyscy wiedzą o jego potędze. Ale świat podziemia wyczuwa zagrożenie ze strony Batmana. Dla tego Black Mask – przewódca najbardziej wpływowego gangu w mieście wyznacza nagrodę za głowę Batmana. Najniebezpieczniejsi przestępcy z chęcią więc pozbędą się Mrocznego Rycerza, skoro ich lider wycenił życie Batmana na 50 milionów dolarów. Stoczymy więc liczne bójki z czarnymi charakterami świata DC, którzy polują na nasze życie. Ponadto w grze spotkamy innych przeciwników m.in. Anarky, czy Szalony Kapelusznik. Nie tylko będziemy musieli walczyć z wysłannikami Black Mask, ale też udaremnić terror Szalonego Kapelusznika i zamieszki organizowane przez Anarky.

Także policja poluje na Mrocznego Rycerza

Batman Arkham: Origins to, tak jak wspominaliśmy, dopiero początki działalności Bruce’a Wayne’a pod postacią Człowieka Nietoperza. Komisarz Gordon jest wyłącznie kapitanem i nie ma wpływu na działania skorumpowanych funkcjonariuszy. A Ci zachęceni nagrodą Black Mask nasyłają szwadron SWAT na Batmana. Nie będziemy mieli, więc łatwego zadania.

Batman zyskał nowe możliwości do radzenia sobie z nowymi typami wrogów

Batman spotyka Jokera po raz pierwszy

Gra powraca do początków sagi o zamaskowanym mścicielu. Fabuła Arkham Origins toczy się dwa lata od początków kariery Batmana i pięć lat przed wydarzeniami z gry Batman: Arkham Asylum. Studio Warner zapragnęło nam przedstawić mniej doświadczonego i bardziej brutalnego bohatera. Mroczny Rycerz dopiero poznaje swoich prawdziwych wrogów. Tutaj po raz pierwszy styka się z super-złoczyńcami takimi jak Joker, Freeze, czy Poison Ivy. To dopiero początek jego drogi jako superbohatera.

Gotham City całkowicie przebudowane

Świat Batmana nigdy nie był tak duży i tak otwarty. Twórcy z Warner Bros Studios zapewniają, że mapa najnowszej gry jest dwa razy większa od tej z Batman: Arkham City. Do naszej dyspozycji oddano dwie części Gotham – północną i południową. Dzięki temu obok szeregu standardowych misji mamy jeszcze wiele zadań pobocznych. Zyskaliśmy sporą swobodę w nawigacji. Obok nowych lokacji, mamy też zupełnie przeprojektowane pozostałe miejsca.

Batman będzie znacznie bardziej brutalny…

Tryb multiplayer stworzony przez inne studio

W Batman Arkham: Origins po raz pierwszy obok kampanii dla jednego gracza mamy też rozgrywkę wieloosobową. Opracowało ją studio Splash Damage, twórcy Brink, Enemy Territory: Quake Wars itp. Rywalizować będziemy ze znajomymi w modelu 3 vs 3 vs 2. Batman i Robin będą musieli zmierzyć się z dwoma zespołami gangsterów uzbrojonych po zęby. Bandyci będą posiadali szereg zaawansowanych broni, a Batman i Robin jedynie swój skromny tradycyjny arsenał. Za to do dyspozycji będą mieli tryb detektywa, w którym mogą widzieć przez ściany.

Można grać jako Joker i Bane

Tryb mulitplayer daje nam unikalną możliwość sterowania nie tylko Batmanem, ale też jego największymi wrogami. Po zwycięstwie mamy możliwość wcielenia się w liderów gangów. Do naszej dyspozycji oddano tak charakterystyczne postacie jak Joker, czy Bane. Każda z nich posiada swoje unikalne cechy, które będą bardzo przydatne w rywalizacji. Joker na przykład świetnie radzi sobie z dwoma pistoletami, a Bane posiada nadludzką siłę i ma przewagę w walce wręcz.

Batman: Arkham Origins wprowadza nas w świat, w którym Mrocny Rycerz nie znał swoich największych wrogów

Batman jest silniejszy niż kiedykolwiek

Wbrew pozorom Batman z nowej odsłony nie będzie słabszy i gorzej wyszkolony, niż ten z kolejnych części. Choć fabuła Batman Arkham: Origins osadzona jest wcześniej, to Batman posiada te same możliwości, co w kolejnych odsłonach, plus wiele nowych możliwości. Sama mechanika walki nie została zmieniona. Dodano jednak nowe strategie, dopasowane do nowych rodzajów przeciwników. Nasze możliwości najlepiej przetestować w trybie Challenge.

Oceny po każdej walce

Za każdą walkę w Batman Arkham: Origins przyznawane są oceny – A, B, C, D. Im lepsze oceny otrzymamy, tym więcej punktów doświadczenia zdobywamy. Należy rozgrywać wiele walk, aby podnosić swoje umiejętności i zdobywać dodatkowe gadżety. W czasie walki warto wykonywać ciągłą kombinację ruchów oraz zmieniać techniki, bardziej spektakularna walka, to lepsza ocena i szybszy postęp w naszym doświadczeniu.

Shock Gloves, to specjalne rękawice, które wywołują wstrzący elektryczne. Mogą się okazać niezwykle przydatne w czasie walki.

Batman może odwiedzić Bat Cave

W czasie gry Batman wiele razy odwiedzi Batcave, czyli swoją tradycyjną kryjówkę. Znajdziemy tam wiele wskazówek i przydatnych elementów. Miejsce, to powinno zachwycić wszystkich fanów Człowieka Nietoperza. Tutaj Mroczny Rycerz zobaczy nowe kostiumy, gadżety i inne dodatki pozwalające na skuteczniejszą walkę. Dopełnieniem tego jest możliwość interakcji z Alfredem, słynnym lokajem rodziny Weyne’ów.

Arsenał Batmana znacząco się poszerzył

Batman Arkham: Origins jest prequelem wydanych wcześniej części. To jednak nie przeszkodziło twórcom na wprowadzenie do rozgrywki nowych broni. Tak samo jak umiejętności Batmana uległy udoskonaleniu, tak arsenał został znacząco poszerzony. Mamy na przykład specjalne rękawice, które wywołują elektrowstrząsy, jest też Batwing oraz Remote Claws. Mroczny rycerz został odpowiednio doposażony.

Ciekawosta

Troy Baker wciela się w postać Jokera w Batman Arkham: Origins. Jednak wcześniej był Batmanem w serii geir LEGO Batman. Co więcej wcielił się też w postać Robina w grze Injustice!

Batman: Arkham Origins dostępny jest już na konsole PS3, Xbox 360, Wii U oraz komputery PC.

Chcecie wiedzieć więcej o Batman: Arkham Origins? Przeczytajcie naszą recenzje.

Android KitKat – jedna wielka książka telefoniczna?

Dobra nowina dla tych, którzy wciąż wykorzystują swoje smartfony do dzwonienia, a nie do pisania wiadomości WhatsApp, maili, czy przeglądania internetu. W najnowszej wersji Androida, aplikacja wykorzystywana do wybierania numeru i rejestru połączeń, czyli dialer, zyska nowe funkcje. Jedną z nich będzie możliwość rozpoznawania dzwoniącej osoby, nawet jeśli nie mamy jej w naszej liście kontaktów. W jaki sposób?

To proste – Google zamierza połączyć nasze konta Google z numerami telefonów jakie są “podpięte” pod nasz profil na Google+.  Taka informacja nazywa się Caller ID by Google. Jeśli więc zadzwoni do nas osoba, której osobiście nie znamy, ale ma ona profil na G+, zobaczymy nie tylko jej imię i nazwisko, ale i aktualne zdjęcie profilowe. Ta usługa pojawi się na początku 2014 roku, dla użytkowników systemu Android KitKat 4.4 oraz nowszych. Wyświetlanie się informacji z naszego profilu G+ w telefonach obcych ludzi będzie można, na szczęście, wyłączyć.

Caller ID by Google

Podobna sytuacja odnosi się do właścicieli przedsiębiorstw, którzy korzystają z usług Miejsca dla firm w Mapach Google. Jeśli więc macie restaurację i jest ona oznaczona w Google Maps, to nowi klienci będą mogli do niej trafić dużo łatwiej. Wystarczy, że wpiszą w listę kontaktów frazę np. restauracja. Jeśli są w jej pobliżu, będą w stanie zadzwonić na podany w jej opisie numer lub zobaczyć na Mapie Google gdzie dokładnie się ona znajduje.

Dialer Android 4.4 dla firm

Ta ostatnia funkcja może oznaczać, że do naszego dialera trafią reklamy lokalnych biznesów. Przemawia za tym też odkrycie ludzi z Androidpolice.com, którzy odnaleźli w kodzie aplikacji dialera kod, sugerujący pojawienie się w nim reklam:

Reklamy Google Ads w dialerze AndroidGoogle oficjalnie zaprzeczyło jakoby planowano wprowadzenia reklamy do tej części systemu. Wspomniany kod to podobno pozostałość po starszej wersji aplikacji.

Jak się Wam podoba takie rozwiązanie? Czy nie obawiacie się o prywatność?

Powiązane artykuły:

Źródło

Asphalt 8 Airborne na iOS za darmo!

Wczoraj została wydana aktualizacja dla popularnej gry wyścigowej na iOS: Asphalt 8 Airborne. Wśród nowości najważniejszą jest niewątpliwie ta, że grę można pobrać od teraz za darmo. Jakie jeszcze nowości znajdą się w grze pod aktualizacji?

  • Nowy samochód: Clio R.S. Inne modele będą się pojawiać w grze coraz częściej, dlatego warto pamiętać o aktualizacjach.
  • Nowe trasy z ograniczoną ilością czasu.
  • 7 nowych tras, które można przejechać w odwróconej wersji (od mety do startu), m. in. Nevada, Islandia, Tokyo i kilka innych.
  • Można podglądać jak zmienia się “rating” naszych oponentów po każdym wyścigu.
  • W trybie multiplayer szybciej działać będzie wyszukiwanie innych graczy.
  • Nowe boostery: Tunning Kit, Nitro oraz Double Credits.
  • Można będzie też zmieniać ustawienia kontroli.

Aktualizacja dotyczy Asphalt 8 Airborne na iOS.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Google Helpouts, czyli pomoc na żądanie

Google uruchomił kolejny serwis. Tym razem jest to coś na kształt bazy wideo pomocy z różnych dziedzin. Brzmi mało przekonywująco? Wyobraźcie sobie więc, że musicie wykonać jakieś zadanie, ale nie bardzo wiecie jak. Możecie poszukać odpowiedzi na YouTube lub odnaleźć dobry artykuł na ten temat. I właśnie w tym momencie z pomocą przychodzi Wam Google Helpouts. To kolejna alternatywa, dzięki której będzie można obejrzeć na żywo sesje wideo, na interesujący nas temat, prowadzoną przez osobę doświadczoną w danym temacie.

Google Helpouts

Prezentacje umieszczone w Google Helpouts podzielone są według kategorii: sztuka i muzyka, komputery i elektronika, gotowanie, edukacja i kariera, moda i uroda, fitness i odżywanie, zdrowie, ogród i dom. W każdej z nich znajdziecie konkretne tematy “pomocy” (np. Computer & Technology Advice From a Geek.), informację na temat danej prezentacji, jej cenę oraz dostępność osoby, która będzie prowadziła konsultację. Opłaty są bardzo różne – jedni autorzy wolą płaską stawkę za minutę połączenia, inni podają cenę za pojedynczą poradę. Na razie ich liczba jest dosyć mała i co oczywiste, wszystkie są w języku angielskim. Żeby porozmawiać z autorem danego helpouta należy umówić się na konkretny dzień i godzinę.  Aby móc skorzystać z usługi wystarczy mieć konto w G+ oraz kartę przypisaną do usługi Google Wallet.

Jeśli sami chcecie w ten sposób udzielać fachowych porad i zarabiać, musicie zdobyć kod z zaproszeniem. Możecie o niego poprosić na tej stronie. Google pobiera prowizję w wysokości 20 procent.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:


Źródło

Call of Duty: Ghosts – dziś premiera!

Call of Duty to kultowa seria strzelanek, której historia sięga jeszcze czasów Quake 3 i 2003 roku. Ghost to już dziesiąta część z kolei i istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie ona najlepszą ze wszystkich dotychczasowych CoDów. Od dziś każdy posiadacz komputera PC z Windows, Xboxa lub PS3 może ją kupić i zagrać w jedną z misji w trybie single lub multiplayer. Gra zostanie też wydana na konsole nowej generacji jeszcze w listopadzie tego roku.

Zanim wpadniecie do sklepu, zapoznajcie się z wymaganiami sprzętowymi Call of Duty: Ghosts, oraz obejrzyjcie kilka zabawnych wideo zapowiedzi CoD. Jeśli ciekawi Was porównanie wydanego niedawno Battlefield 4 oraz Call Of Duty, to zajrzyjcie do naszego artykułu.

Tymczasem, życzymy Wam miłej zabawy w ekipie innych Duchów!

Powiązane artykuły:

Google Search przejął rolę domyślnego launchera w Android 4.4

Jedna z największych zmian w najnowszej wersji systemu Android, może zostać całkowicie niezauważona. Nie zobaczycie jej na zdjęciach systemu, ani na żadnym wideo. Mała, drobna zamiana, dotyczy bowiem czegoś, co na pierwszy rzut oka nie jest widoczne. Chodzi o aplikację Google Search, która przejęła teraz rolę launchera.

Od teraz to właśnie ta aplikacja, wykorzystywana wcześniej głównie do wyszukiwania, stała się odpowiedzialna za m. in. obsługę widgetów. Launcher Google Home (usługa, która uruchamia aplikację i wygląd ekranu głównego) i jego funkcje zostały po prostu wchłonięte przez Google Search. Co dokładnie to oznacza?

Google Search w KitKat 4.4

Na razie niezbyt wiele, oprócz tego, że zmieniła się aplikacja odpowiedzialna za wygląd najważniejszych miejsc systemu.Teraz to aplikacja wyszukiwarki Google posiadać będzie większość wiedzy na temat aplikacji z których korzystamy i tego, jakie widgety mamy na ekranie.

Dlaczego Google decyduje się na taki ruch? Celem jest zmiana sposobu użytkowania z telefonu – zamiast systemu na którym korzystamy z różnych, często niezależnych aplikacji, dostaniemy system Android, nad którym kontrolę ma jeden launcher od Google. Chodzi o więcej kontroli nad systemem. Podobnie sytuacja ma się z Facebook Home. Mimo tego, że jego użytkownicy korzystają niewątpliwie z systemu Android, wszystkie ich działania obsługiwane są przez launchera Facebooka. W mobilnym systemie Google aplikacją, która będzie nadrzędna, będzie Google Now. Wszystkie narzędzia Google zostaną jej podporządkowane. Co przyniesie ta zmiana użytkownikom? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy trochę poczekać…

Powiązane artykuły:

Źródło

BlackBerry Messenger: Czy warto instalować ten komunikator?

BlackBerry Messenger po początkowych problemach wreszcie pojawił się w wersji na iPhone oraz Android. Po aplikację sięgnęły już miliony ludzi na całym świecie. Czy warto przesiąść się z WhatsApp lub LINE? Sprawdzamy dobre i złe strony BBM. To powinno pomóc wam w podjęciu decyzji.

BlackBerry Messenger w 30 sekund

BlackBerry Messenger (BBM) posiada ponad 70 milionów aktywnych użytkowników. Jest dostępny na rynku od 2006 roku, jednak do tej pory był zarezerwowany wyłącznie dla urządzeń kanadyjskiego producenta. Firma nie radzi sobie najlepiej i szuka sposobów na dalszą egzystencję na rynku. Jednym z pomysłów jest udostępnienie wszystkim swojego komunikatora. BBM ma jednak sporo konkurentów w postaci ogólnie dostępnych aplikacji, jak WhatsApp i Facebook Messenger oraz  rozwiązań od Google i Apple. Wraz z wprowadzeniem na rynek nowego dotykowego systemu BB10, BlackBerry odświeżyło swój komunikator dodając nowe funkcje. Od 22 października 2013 aplikacja dostępna jest też na urządzenia z systemem Android oraz iPhone. Możliwości aplikacji są spore: mamy czat grupowy, emotikony, powiadomienia o dostarczeniu wiadomości oraz wysyłanie zdjęć, plików i notatek głosowych.

Plusy BlackBerry Messenger w wersji dla Android i iOS

Jednolity interfejs na każdym urządzeniu, to na pewno jedna z zalet BBM. Komunikator wygląda bardzo solidnie, jest intuicyjny i prosty w obsłudze. Bardzo szybko można dostać się do pożądanych funkcji. Tego właśnie potrzebują profesjonaliści, a BlackBerry Messenger wciąż jest kojarzony z światem biznesu.

Kolejnym plusem BBM są spore możliwości personalizacji. W wersji na Andoroida możemy zmienić kolor powiadomień i ich dźwięk. Możemy też dostosować wygląd listy kontaktów do naszych własnych preferencji.

Aplikacja posiada też bardzo ważną zaletę względem WhatsApp jeśli chodzi o tworzenie konta. Nasz BlackBerry ID jest powiązany z adresem e-mail, a nie numerem telefonu. Nie musimy więc podawać naszego numeru. Ponadto aplikacja pokazuje nam nie tylko, że ktoś odebrał naszą wiadomość, ale też o tym, że ją przeczytał. Cieszy też możliwosć rozmów grupowych złożonych nawet z 30 osób.

Minusy BlackBerry Messenger w wersji na Android i iOS

Niestety sama rejestracja jest długa i żmudna. Jeśli nigdy nie używaliście BlackBerry Messenger najlepiej zarejestrować się przez stronę internetową. Tworzenie konta na telefonie to męczarnia. Wypełnienie zaawansowanego formularza zdecydowanie zniechęca do korzystania z komunikatora. Jeśli jesteście nowi w świecie BBM, to zapewne nie znajdziecie w komunikatorze swoich znajomych. Będziecie musieli ich zapraszać i zachęcać poprzez wiadomości e-mail, sms lub w inny sposób.

Samo dodawanie kontaktów też nie należy do najprzyjemniejszych. Możemy skorzystać z nowoczesnych technologii jak QR i NFC. Jednak nie jest, to wcale tak komfortowe jakby, się wydawało. Najlepiej jest znać PIN innego użytkownika i go po prostu wpisać.

Aplikacja BBM jest solidna i niezwodna ale nie oferuje rewolucyjnych opcji. Jeśli już korzystacie z innego komunikatora, to raczej nie ma powodu do zmiany na BBM. Jeśli chcecie czegoś nowego, lepiej spróbować LINE, Snapchat lub WeChat.

Tylko dla fanów BlackBerry

BBM to bardzo dobra aplikacja, ale raczej nie zachęci swoimi możliwościami nowych użytkowników. To program dla tych, którzy porzucili telefony BlackBerry i wciąż mają sporo znajomych korzystających z tego komunikatora. W dodatku utrudnione zapraszanie znajomych i dodawanie ich do kontaktów nie zachęca do korzystania. Jeśli jednak chcecie wypróbować, albo sprawdzić, to pobierzecie BlackBerry Messenger w wersji dla systemu Android lub wersję na iPhone.

Niespodzianka: demo PES 2014 na PC gotowe do pobrania!

Ni stąd ni zowąd w sieci pojawiło się demo dla PES 2014 na Windows. Co ciekawe, zostało ono wydane trochę “po cichu”, a informacja o tym została podana tylko na oficjalnym profilu PES na Twitterze.

PES 2014

W tej wersji można zagrać mecze towarzyskie następującymi drużynami: Anglią, Hiszpanią, Francją, Portugalią, Niemcami, Włochami oraz dwoma ekipami z Ameryki Południowej – argentyńskim Boca Juniors oraz brazylijskim Santosem.

Pełna wersja gry PES 2014 została wydana na najważniejsze platformy już pod koniec września. Wersje demonstracyjne ukazały się przed premierą pełnej gry, wyjątkiem był właśnie PES na Windows. Tym samym firma Konami strzeliła sobie w stopę, bo wielu graczy, którzy wybierali pomiędzy PES a serią FIFA mogli spróbować zagrać w demo FIFA na Windows. Tym samym po spróbowaniu gry każdy mógł wybrać grę od EA Sports, zamiast kupować kota w roku od Konami.

Jak myślicie, czy opóźniona premiera dema dla PES 2014 na Windows wpłynęła na sprzedaż gry na pecety?

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

YouTube Music Awards 2013 – kto zdobył serca internautów?

Wczoraj odbyła się uroczysta gala rozdania nagród YouTube Music Awards. To naprawdę ciekawe wydarzenie, szczególnie biorąc pod uwagę kondycję różnego rodzaju telewizyjnych stacji muzycznych, takich jak MTV czy VH1. Internauci mogli głosować na swoich ulubieńców wybierając, np. najlepszy, ich zdaniem, teledysk na YouTube. Oto, kto zasłużył sobie na największy szacunek użytkowników tego serwisu:

  • Artystą roku został Eminem.
  • Nagrodę za najlepszy teledysk YouTube zgarnęły dziewczyny z południowokoreańskiego zespołu Girls’ Generation, a zwycięskim wideo było I Got A Boy.
  • Nagrodę za Innowację Roku otrzymał muzyk i komik DeStorm za teledysk See Me Standing.
  • Za największy przełom uznano duet Macklemore & Ryan Lewis.
  • Największym fenomenem okrzyknięto zaś piosenkę I Knew You Were Trouble, w wykonaniu Taylor Swift.
  • W kategorii “Odpowiedź” (Response – cokolwiek to ma znaczyć) zwyciężyła Lindsey Stirling i zespół Pentatonix. Razem wykonali oni utwór Radioactive, będący przeróbką utworu Imagine Dragons.

Czy tacy zwycięzcy Was zaskoczyli? Mnie tak i to nawet bardzo, żaden z moich prywatnych faworytów nie dostał żadnej nagrody. Jak się Wam podoba taki wybór dokonany przez użytkowników YouTube z całego świata?

Ta impreza była bardzo ważna ze względu na to, że uwidacznia, jak bardzo zmienia się świat mediów. Ciężar odpowiedzialności za dostarczanie nam rozrywki przeniósł się z telewizji do świata internetu i oprogramowania. Dzięki temu każdy, kto ma zainstalowaną aplikację YouTube w swoim telefonie znaczy dla artystów więcej niż przeciętny telewidz.

Powiązane artykuły:

Źródło

Angry Birds Star Wars II – nowe poziomy i postacie

Oto aktualizacją na którą czekało pewnie wielu fanów serii Angry Birds. Jej najnowsza część, Star Wars II, otrzymała w weekend nowe poziomy i bohaterów.

Nowymi postaciami  inspirowanymi przez filmy Gwiezdne Wojny są:

  • Shadowtrooper – potrafi przelatywać przez przeszkody, poza tym strzela laserem.
  • Silver C-3P0 – rozlatuje się na kawałki rażąc znajdujące się w pobliżu świnie i obiekty.
  • Red Battle Droid – strzela potrójnym laserem.
  • Hologram Darth Sidious – także potrafi przelatywać przez obiekty i razić prądem.

Każdy z nich dostaje własny “reward level”. Gracze otrzymają też 8 nowych etapów, niestety są one zablokowane do czasu odnalezienia ich map w normalnych poziomach.Wciąż czekamy więc na dodanie zupełnie nowych, automatycznie odblokowanych etapów.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły: