Minuta Softonic: Avira Antivirus, Watch Dogs, Talking Angela i PCMover

W każdy piątek publikujemy nasze wideo Minuta Softonic z najważniejszymi wiadomościami ubiegłego tygodnia. Zobacz co działo się w ostatnich dniach:
Avira Antivirus jeszcze lepszy. Darmowy program antywirusowy oferuje teraz dwie dodatkowe funkcje: Avira Protection Cloud i Avira Browser Safety. Do tej pory były one dostępne w płatnej usłudze premium, teraz są gratis.

Watch Dogs pojawi się w maju. Koniec czekania. Ubisoft potwierdza, że Watch Dogs pojawi się w sprzedaży 27 maja. Firma opublikowała wideo z gry, w którym można zobaczyć elementy rozgrywki. Jest to pełna akcji historia hakera, który dzięki swoim umiejętnościom może kontrolować całe miasto.

Talking Angela jest bezpieczna. Na Facebooku pojawiły się plotki o tym, że gra dla dzieci Talking Angela jest  kontrolowana przez pedofilów. W rzeczywistości to wszystko zmyślona historia, a gra jest w pełni bezpieczna dla dzieci. Stworzyli ją Ci sami producenci, co popularnego gadającego kota Toma.

PCMover Express pomoże Ci opuścić XP. Microsoft stworzyło specjalne narzędzie ułatwiające aktualizację użytkowników Windows XP. Jeśli korzystasz jeszcze z tej wersji systemu, bez problemu przesiądziesz się na Windows 7 lub 8 bez utraty danych. Pamiętajcie, że od 8 kwietnia Microsoft przestaje wspierać XP!

Obejrzyj więcej odcinków Minuty Softonic jeśli interesują Cię wiadomości z poprzednich tygodni.

Zaglądaj też regularnie do naszej sekcji News by być na bieżąco z najnowszymi nowinkami.

PC Mover Express już wydany!

Microsoft, we współpracy z firmą Laplink wydał właśnie narzędzie PC Mover Express, o którym pisaliśmy już tutaj. Program ten ułatwi przenoszenie naszych rzeczy z Windows XP na nowsze wersje systemu operacyjnego Microsoftu.

PC Mover Express

Dzięki PC Mover Express będziecie mogli przenieść swoje pliki, muzykę (MP3), wideo, e-maile oraz profile, z komputera na którym zainstalowany jest popularny “ikspek”, na nowy system. Program pozwala użytkownikowi wybrać jakie dokładnie elementy ma skopiować i umieścić w komputerze po zainstalowaniu nowego Windowsa. Niestety, PC Mover Express nie pozwala na przenoszenie zainstalowanych już programów pomiędzy systemami.

PC Mover Express

PC Mover Express obsługuje tylko język angielski, włoski, francuski, niemiecki oraz  hiszpański.

Wsparcie techniczne dla Windows XP kończy się już 8 marca 2014 roku. Z jakiego systemu operacyjnego Wy korzystacie?

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Microsoft

Microsoft wyda PC Mover Express, narzędzie które pomoże prznieść się z Windows XP na nowszy system

Microsoft, do spółki z firmą Laplink udostępni specjalne narzędzie, które pomoże przenieść nasze pliki z systemu Windows XP, do jednej z jego nowszych wersji. Wszystko z powodu zbliżającej się daty zakończenia wsparcia technicznego dla popularnego “ikspeka”. Już za miesiąc i 3 dni Microsoft przestanie wydawać aktualizacje dla tego popularnego systemu.

Windows XP - koniec wsparcia

Obecnie PC Mover Express, bo tak nazywa się wspomniany program, można kupić na stronie twórców oprogramowania. Jednak dzięki umowie z Microsoftem, firma udostępni na specjalnej stronie program za darmo. Ma to nastąpić w przeciągu kilku najbliższych dni, jeszcze w tym tygodniu. Program PC Mover Express będzie można pobrać z tej strony: WindowsXP.com.

Windows XP - 8 kwietnia koniec wsparcia

Microsoft już wkrótce zacznie też informować użytkowników Windows XP o tym, że 8 kwietnia skończy się wsparcie dla ich komputerów. Warto wyprzedzić fakty i przygotować się na tę chwilę. Darmowa wersja PC Mover Express nie będzie niestety dostępna w języku polskim.

Jeśli nie jesteście pewni, czy korzystacie z Windows XP zajrzyjcie na te stronę: Am I running XP? Pomoże ona odpowiedzieć Wam na to pytanie.

Jeśli chcecie być na bieżąco ze wszystkimi informacjami na temat Windows XP pamiętajcie, żeby odwiedzać regularnie naszą stronę z najświeższymi newsami!

Zobacz także:

Źródło: Windows Experience Blog

Windows 8 to eksperyment, Windows 9 będzie dużo lepszy?

Dlaczego Windows 8 okazał się porażką Microsoftu? Według jednego z twórców nowego interfejsu systemu, Jacoba Millera, chodzi o ambicje Microsoftu, żeby przypodobać się zarówno zaawansowanym użytkownikom jak i tym, którzy z komputera korzystają tylko odtwórczo.

Windows 8 został bowiem zaprojektowany dla dwóch grup użytkowników. Ta pierwsza nazwana przez Millera “content creators” to ludzie pracujący z komputerem, którzy faktycznie coś w systemie tworzą. Dla nich miał być przeznaczony system w odsłonie z tradycyjnym pulpitem, jako centrum pracy. Drugą grupą są “content consumers“, czyli osoby, które korzystają z Windows 8 konsumując treści – przeglądając internet, oglądając filmy i słuchając muzyki. To właśnie dla nich stworzono nowy interfejs (najpierw nazywany Metro, a później Modern), który w założeniu miał być prosty i szybki w obsłudze. Jak jest w rzeczywistości? Chyba każdy kto miał okazję korzystać z Windows 8 ma na ten temat wyrobione zdanie. Szkoda, że nikt wcześniej z Microsoftu nie “wytłumaczył” nam na czym tak naprawdę polega specyfika tego systemu…

Co ciekawe Miller potwierdza też pewną teorię o której często, pół żartem, pół serio, się mówi. Twierdzi on, że tworzenie systemu faktycznie opiera się o pewne cykle. Według niego Windows 7 nie byłby tak dobrym systemem gdyby nie porażka z Vistą. Podobnie jest z XP, który został wydany po bardzo słabym Windows 2000. Jjest to wystarczający dowód na to, że Windows 9 będzie pozbawiony błędów znanych z “ósemki”, tak przynajmniej twierdzi jeden z twórców systemu.

My też mamy nadzieję, że tak będzie. Porażka nowego Windowsa mogłaby naprawdę śmiertelnie zaszkodzić Microsoftowi. Szczególnie, że kolejny flagowy produkt tej firmy – Xbox One także ma spore kłopoty na rynku przegrywając rywalizację z PS4. Podobnie rzecz ma się z Windows Phone. Oby Jacob Miller się więc nie mylił.

Zobacz także:

Źródło

Jak pokonać Cryptolocker – wirus przechwytujący twoje dokumenty

Cryplocker jest jednym z najbardziej niebezpiecznych wirusów w ostatnich latach. Po zainfekowaniu komputera szyfruje pliki i żąda pieniędzy za ich odblokowanie. Jak się przed nim bronić?

Cryplocker infekuje systemy Windows XP, Vista, 7 oraz 8. Kryje się pod załącznikami typu ZIP lub PDF lub instalowany jest zdalnie, jeśli wcześniej nasz komputer został zainfekowany trojanem typu „botnet”. Trojan ten zostawia otwarte drzwi do naszego komputera dla zdalnych ataków.

Cryptolocker szyfruje dokumenty tajnym kluczem

Po uruchamianiu Cryplockera nasze dokumenty Office, Libre Office, pliki PDF oraz zdjęcia zostają zaszyfrowane i stają się dla nas niedostępne. Klucz do nich mają tylko autorzy Cryplocker, co utrudnia odzyskanie tych plików.

Zainfekowane pliki stają się nieczytelne ze względu na szyfrowanie

W tym samym czasie Cryplocker rozpoczyna szantaż: Jeśli nie zapłacimy pożądanej sumy pieniędzy w ciągu 3 lub 4 dni klucz do naszych plików zostanie na zawsze usunięty i nasze pliki nigdy już nie będą dostępne. Nasze dokumenty znalazły się więc w niezniszczalnym sejfie do którego ktoś wyrzucił klucz.

Pliki nie mogą być uratowane bez płacenia

Jeśli biedny użytkownik zdecyduje się zapłacić hakerom to jego pliki powinny zostać odszyfrowane. Nie jest to jednak pewne, a kwota może wynosić nawet trzysta dolarów. Płatności można dokonywać przez MonkeyPak, Ukash a nawet Bitcoinami – wirtualną walutą niebędącą pod żadną kontrolą.

Różne metody płatności i tak nie pozwalają na identyfikację autorów Cryptlockera

Każda próba błędnej płatności skraca czas do odzyskania plików. Autorzy wirusa nawet stworzyli dedykowaną stronę “wsparcia” mającą pomagać użytkownikom zainfekowanych komputerów w wypełnianiu żądania. Na stronie znajduje się też odpowiednie narzędzie deszyfrujące.

Strona “pomocy” Cryptolocker

System opracowany przez przestępców wydaje się być idealny. Jeśli użytkownik nie zapłaci, nie odzyska plików. Szyfrowanie jest niezwykle silne i nawet dobry atak kryptograficzny nie pozwala łatwo odczytać zablokowanych plików.

Więc ktoś kto nie ma kopii zapasowej, po prostu zapłaci kryminalistom.

Co zrobić w przypadku zakażenia Cryptolocker

Jeśli zobaczysz ekran Cryplocker odłącz urządzenie od sieci tak, aby wirus nie mógł dalej szyfrować plików, ani komunikować się z przestępcami. Rozłącz też wszystkie swoje serwery w chmurze takie, jak Dropbox czy Google Drive, aby nie infekować kopii bezpieczeństwa.

Najszybciej wyłączymy połączenie przechodząc do panelu sterowania, a następnie do kontroli urządzeń sieciowych, które należy wyłączyć.

Teraz należy zdecydować, co chcesz zrobić: zapłacić okup czy pozbyć się wirusa i próbować odzyskiwać pliki. Jeśli zdecydujesz się zapłacić, to jesteś na łasce przestępców. Odzyskanie plików nie jest gwarantowane. Niektórzy mówią, że jest to bezproblemowe i trwa kilka godzin, inni że proces jest pełen błędów. Polecamy nie płacić.

Narzędzie deszyfrowania Cryptolocker działa tylko wtedy, gdy zapłacimy okup …

Niezależnie od wyboru najlepsze, co można zrobić, to uzyskać listę zainfekowanych i zaszyfrowanych plików. Aby to zrobić należy uruchomić narzędzie ListCrilock, które tworzy plik TXT z wszystkimi zaszyfrowanymi plikami. Kolejny program, który robi to samo jest CryptoLocker Scan Tool.

CryptoFinder odnajduje zainfekowane pliki i informuje, czy można je odzyskać czy nie

Można też zrobić to ręcznie otwierając edytor rejestru Windows (start>uruchom>regedit) i przejść do klucza HKEY_CURRENT_USER\Software. Pojawi się folder zawierający nazwy plików zainfekowanych Cryplockerem. Niektóre z nich mogą nie być jeszcze zaszyfrowane, więc będzie je można odzyskać. Inne mogą być tylko na naszych kopiach zapasowych.

Jak usunąć wirusa Cryptolocker z PC

Usunięcie Cryplockera jest dość proste, po części dlatego że ofiary są tak przerażone utratą plików i nie myślą w danym momencie o eliminacji szkodnika. Na szczęście istnieje kilka sposobów aby odzyskać swoje pliki. Na początek jednak należy usunąć wirusa z systemu.

W naszym przypadku do usunięcia Cryplockera użyliśmy Norton Power Erser, potężnego Antytrojana od Symantec dostępnego za darmo. Skopiowaliśmy go do zainfekowanego komputera za pomocą pendrive’a nie uruchamiając połączenia internetowego. Norton wykonał skanowanie i usunął podejrzane obiekty.

Po restarcie wszystkie ślady Cryplockera zniknęły. Poza tapetami, które same w sobie są nieszkodliwe i można je swobodnie zmienić.

Innymi narzędziami, które działają są MalwarebytesRogueKiller oraz ComboFix. Tradycyjne programy antywirusowe mają problem z identyfikacją Cryplockera, szczególnie że cały czas pojawiają się nowe warianty. Są jednak w miarę na bieżąco aktualizowane.

Odzyskiwanie plików zainfekowanych Cryptolocker

Cryplocker atakuje tylko dokumenty znalezione na komputerze i dyskach sieciowych. Nie atakuje plików na odłączonych dyskach i serwerach, które są internecie. Nie atakuje też zarchiwizowanych dokumentów, celem jest atak na pliki w komputerach biznesowych, naruszenie naszych ważnych dokumentów.

Roższerzenia atakowane przez Cryptolocker: .odt, .ods, .odp, .odm, .odc, .odb, .doc, .docx, .docm, .wps, .xls, .xlsx, .xlsm, .xlsb, .xlk, .ppt, .pptx, .pptm, .mdb, .accdb, .pst, .dwg, .dxf, .dxg, .wpd, .rtf, .wb2, .mdf, .dbf, .psd, .pdd, .pdf, .eps, .ai, .indd, .cdr, .jpg, .jpe, .jpg, .dng, .3fr, .arw, .srf, .sr2, .bay, .crw, .cr2, .dcr, .kdc, .erf, .mef, .mrw, .nef, .nrw, .orf, .raf, .raw, .rwl, .rw2, .r3d, .ptx, .pef, .srw, .x3f, .der, .cer, .crt, .pem, .pfx, .p12, .p7b, .p7c.

Po dezynfekcji komputera najlepsze co można zrobić, to skorzystać z kopii w tle, czyli Shadow Copy systemu Windows. Nasz komputer przechowuje kopie plików, w wersji przed modyfikacją. Aby uruchomić tą funkcje należy kliknąć prawym przyciskiem myszy na wybranym zainfekowanym liku i otworzyć właściwości.

Na karcie poprzednie można zobaczyć różne wcześniejsze wersje zapisane przez system Windows. Wybierzcie najnowszą kopie zapasową, która poprzedza infekcje i odtwórzcie ją. Szybkim i wygodnym sposobem na dostęp do wszystkich kopi w tle jest darmowe narzędzie ShadowExplorer.

ShadowExplorer jest bardzo łatwy w użyciu. Wystarczy wybrać napęd i datę kopii, a następnie przeglądać wszystkie foldery i pliki. Kopie wyodrębniamy prawym przyciskiem myszy klikając w przycisk eksport.

Innym rozwiązaniem na odzyskanie plików jest użycie kopii zapasowej, którą mamy zapisaną na zewnętrznym twardym dysku, serwerze lub DVD. Dobrym rozwiązaniem są też pliki zapisane w chmurze w Dropbox, Sky Drive lub Google Drive.

Podczas odzyskiwania kopii z Dropbox lub Google Drive należy upewnić się, że nie jest to zainfekowana wersja. Obie usługi posiadają historię wersji dla każdego z dokumentów. Można więc kliknąć na plik prawym przyciskiem myszy i zobaczyć listę zmian. Możemy stamtąd też pobrać starszą, niezainfekowaną wersję.

Zapobieganie infekcji Cryplockera

Autorzy Cryplockera wykorzystują dwie słabości użytkowników: otwierają wszystkie załączniki i nie przechowują świeżych kopii zapasowych dokumentów. Twoim zadaniem jest obalenie tych mitów. Aby to zrobić należy wzmocnić własną politykę bezpieczeństwa lub Twojej firmy.

Przede wszystkim należy być nieufnym wobec podejrzanych maili. Jeśli nie spodziewasz się danej wiadomości, to nie otwieraj załączników. To samo dotyczy Cię wtedy, jeśli używasz maila w przeglądarce. Nie klikaj, gdy nie ma potrzeby. Ta zasada zapobiega większości zakażeń i pozwala na zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusów.

Wirus odkryty przez Gmaila (zdjęcie z AskDaveTaylor)

Jeśli chcecie zapobiec takiej infekcji, możecie też skorzystać z CryptoPrevent. Narzędzie to modyfikuje zasady zabezpieczeń system Windows tak, aby zapobiec szyfrowaniu naszych plików przez niepożądane aplikacje.

CryptoPrevent pozwala na szybkie zablokowanie niepożądanych czynności wykonywanych przez aplikacje.

Jeśli jeszcze nie posiadacie, to powinniście stworzyć swój własny plan wykonywania kopii zapasowych. Według BacBlaze 30% użytkowników nie wykonuje kopii dokumentów, a tylko 10% robi to codziennie. Musicie skonfigurować kopie zapasowe dla swoich najważniejszych dokumentów.

Aktywujcie też kopie w tle systemu Windows, dzięki nim przynajmniej część danych będzie można odzyskać jeśli inne sposoby zawiodą.

Cryptolocker jest bardziej niebezpieczny niż wirus policja

Wszyscy pamiętamy wirus policja, który spowodował panikę w milionach domów i biur. Komunikat wyświetlany na ekranach monitorach wydawał się niezwykle autentyczny i nakazywał ofiarom płacić pieniądze. Wirus ten jednak nie szkodził plikom.

Cryplocker jest bardziej szkodliwy. Szacuje się, że pod koniec 2013 roku zainfekował już ćwierć miliona komputerów PC. A ponieważ transakcje Bitcoinami mogą być analizowane, to eksperci odkryli, że cyberprzestępcy zarabiają dziesiątki milionów dolarów na wyłudzaniu pieniędzy.

Sposób, w jaki Cryplocker infekuje komputer jest konwencjonalny i łatwo mu zapobiec przy podjęciu odpowiednich środków bezpieczeństwa. Najważniejszym wniosek: wykonujcie częste kopie zapasowe. Nasze dane są cennym skarbem, a przestępcy mogą wyrządzić wiele szkód, w dodatku nas szantażując.

Czy Twój komputer został zainfekowany przez Cryptolocker?

Zobacz także:

Windows 8.1 update 1 – kafelki będą domyślnie schowane?

Microsoft wciąż pracuje nad nową aktualizacją dla Windows 8.1. Jedną z większych zmian, jakie ma ona przynieść, ma być automatyczne uruchamianie się systemu do pulpitu, zamiast ekranu startowego z kafelkami. Od wersji 8.1 można było tę opcję uruchomić, ale nie była ona domyślna.

Te, oraz inne informacje mamy dzięki rosyjskiemu entuzjaście Windowsa – WZORowi, który często jest autorem interesujących przecieków. Wśród ujawnionych przez niego wczoraj informacji znajdziemy też zrzuty ekranu, które pokazują, że w ekranie startowym Windows 8.1 może znaleźć się przycisk wyłączania systemu. Obok niego znajduje się opcja wyszukiwania, co też jest nowością w porównaniu do ostatniej aktualizacji. Inną ciekawostką jest opcja przypięcia aplikacji w stylu Modern UI do paska zadań.

Wygląda więc na to, że Microsoft powoli wycofuje się z niektórych niepopularnych pomysłów. Dlaczego? Rozwiązaniem zagadki może być … popularność systemu Windows XP. Jego użytkownicy nie mają ochoty przesiadać się na nowy, nieznany system, szczególnie, że ma on raczej “złą prasę”. Chcąc nie chcąc Microsoft musi popracować nad Windows 8 i wprowadzić w nowej aktualizacji kilka przyjaznych użytkownikom zmian.

Oto kilka zrzutów ekranu z pierwszej aktualizacji dla Windows 8.1, które umieścił na swoim blogu WZOR:

Wylacz komputer Windows 8.1

Windows 8.1

Windows 8.1 aktualizacja 1
Zobacz także:

Źródło

Windows XP będzie bezpieczny aż do lipca 2015. Microsoft przedłuża wsparcie dla swojego systemu

Microsoft zmuszony jest zmienić nieco reguły gry, według których funkcjonuje system Windows XP.  8 kwietnia 2014 miało skończyć się wsparcie techniczne dla tego wciąż popularnego systemu. Jednak Microsoft postanowił przedłużyć aktualizacje ochrony przed złośliwym oprogramowaniem systemu aż do lipca 2015 roku.

Nie zmienia to faktu, że 8 kwietnia 2014 roku, nieodwracalnie kończy się okres kiedy Microsoft udziela wsparcia technicznego dla Windows XP. Przedłużenie ochrony przed złośliwym oprogramowaniem jest raczej pomocną dłonią wyciągniętą do tych użytkowników, którzy nie zamierzają jeszcze zmieniać XP na żadną z nowszych wersji. Taką informację powinni też docenić w wielu firmach, gdzie wciąż korzysta się z dwunastoletniego już systemu.

Microsoft udziela też porad jak polepszyć ochronę swojego XP:

  • Zaleca się korzystanie z nowoczesnego oprogramowania i utrzymywanie go w możliwie najbardziej aktualnej formie.
  • Warto instalować wszystkie aktualizacje do programów, z których korzystamy w systemie.
  • Niezbędne jest też posiadanie zaktualizowanego oprogramowania antywirusowego. Kilka propozycji możecie znaleźć tutaj.

Zobacz także:

Źródło

Chcesz kupić Windows 7? Lepiej się pospiesz, bo wkrótce zupełnie zniknie ze sklepów…

Microsoft robi wszystko by polepszyć sprzedaż i spopularyzować Windows 8. W jaki sposób? Kończąc wsparcie dla starszych, ale wciąż jeszcze popularnych systemów.

Jak się okazuje, 30 października firma przestała sprzedawać Windows 7 na płytach. Od teraz system będzie dostępny do kupienia tylko razem z komputerem na którym będzie preinstalowany. Ich sprzedaż potrwa jednak tylko do 30 października 2014 roku, po tej dacie Microsoft zabroni instalowania “siódemki” na pecetach przeznaczonych do sprzedaży.

Dodatkowo, 13 stycznia 2015 roku skończy się wsparcie podstawowe dla użytkowników systemu Windows 7 z Service Pack 1. Oznacza to, że wtedy nie będziecie mogli uzyskać pomocy w darmowych infoliniach Microsoftu. To samo tyczy się różnego rodzaju aktualizacji systemu. Na szczęście jednak, jeszcze do 2020 roku dla “siódemki” wydawane będą łatki bezpieczeństwa. Dzięki nim system pozostanie odporny na wiele zewnętrznych zagrożeń, a przynajmniej tak obiecuje Microsoft.

Wsparcie systemów Windows

Co jeszcze zrobi Microsoft, by “przekonać” nas o wyższości Windows 8 nad innymi wersjami systemu?

Powiązane artykuły:

Źródło

Windows XP wciąż bardzo popularny – na złość Microsoftowi

Microsoft wciąż stara się przekonać swoich użytkowników, żeby porzucili Windows XP. Na razie bez powodzenia. Statystki pokazują, że Windows XP jest drugim najpopularniejszym systemem operacyjnym na świecie.

Windows 7 ma 46,64% udział w rynku, a najnowsza wersja “okienek”, czyli “ósemka” tylko 6,66%. Windows XP jest na drugim miejscu z 31,22%. Oznacza to, że co trzeci użytkownik komputera na świecie korzysta z tej wersji systemu. Co ważne – Windows XP ma już ponad 12 lat!

Microsoft stał się tym samym ofiarą własnego sukcesu. XP jest tak dobry i lubiany, że użytkownicy boja się zmieniać go na nowsze wersje systemu. Świadczą o tym chociażby słabe wyniki Windows 8. Aby wymusić na użytkownikach zmianę systemu, Microsoft zakończy wsparcie techniczne dla XP 8 kwietnia 2014 roku. Oznacza to, że po tej dacie jego użytkownicy dostaną tylko i wyłącznie niezbędne do funkcjonowania systemu aktualizacje bezpieczeństwa. Dla wielu użytkowników może się to skończyć bardzo źle – przestarzały system będzie łatwym celem ataków dla hackerów i wirusów.

Windows XP jest więc podwójnie niewygodny dla ludzi z Microsoftu. Po pierwsze dlatego, że jego użytkownicy nie chcą kupować nowszych wersji systemu i cierpią na tym wyniki Windows 8. Po drugiego przestarzały system może stać się zachętą dla hackerów do cyberataków.

Jeśli jednak chcecie zostać przy starym dobrym “ikspeku“, zajrzyjcie do naszego artykułu, który pomoże Wam zadbać o jego bezpieczeństwo: XPokalipsa: Jak dalej bezpiecznie korzystać z Windows XP.

Powiązane artykuły:

Źródło

Microsoft ostrzega przed kolejną dziurą w Windows i Office

Hackerzy znaleźli nowy sposób by dręczyć użytkowników pakietu Office i Windows, ostrzega Microsoft. Tym razem problemem jest krążący po sieci szkodliwy załącznik z dokumentu Word, który zawiera zainfekowaną grafikę. Złośliwy kod w niej umieszczony pozwala hackerom na otrzymanie takich samych uprawnień do obsługi systemu jak użytkownik komputera. Dzięki temu mogą oni przejąć kontrole nad sprzętem ofiary.

Microsoft Windows i Office zagrożone

Microsoft nie wydał wprawdzie jeszcze oficjalnej łatki, ale z ich strony można pobrać paczkę, która zablokuje możliwość wyświetlania jakichkolwiek obrazków w dokumentach Word. To oczywiście nie jest najlepszy pomysł, bo może w dużym stopniu uniemożliwić pracę w pakiecie Office. Dopóki jednak nie zostanie opracowana łatka, która załata dziurę przez którą hackerzy mogą przejąć kontrolę nad systemem, to może być jedyne rozwiązanie.

Dziura w zabezpieczeniu systemu dotyczy użytkowników Windows Vista, Windows Server 2008, Microsoft Office od wersji 2003 do 2010, oraz wszystkich wersji komunikatora Microsoft Lync. Jeśli korzystacie z Microsoft Office 2010, to problem dotyczy Was, tylko jeśli używacie systemu Windows XP oraz Windows Server 2003. Systemy Windows 7, 8 oraz 8.1 nie są w ogóle zagrożone.

Jak widać najbardziej narażeni są użytkownicy korzystający ze starszych wersji oprogramowania Microsoftu. Jeśli Ty, lub twoja firma także do nich należą warto pobrać tymczasowe obejście problemu – można je zainstalować z tej strony.

Powiązane artykuły:

Źródło