Aktualizacja Adobe Flash Player. Jak zwykle warto zainstalować

Dziś Adobe wydało kolejną aktualizację odtwarzacza Flash Player dla przeglądarek internetowych. Mimo że nowe wersje tego programu wydawane są dosyć często i zazwyczaj niewiele wnoszą do sposobu, w jaki na co dzień korzystamy z komputera, i tak warto je zainstalować.

W przypadku Flash Playera warto zainstalować najnowszą wersję chociażby z powodu bezpieczeństwa. Nowe wydania zazwyczaj poprawiają błędy rozpoznane w poprzednich, starszych wersjach. Ponieważ oprogramowanie Adobe często bywa „furtką” do wielu ataków na system Windows, bardzo ważnym jest, by zawsze aktualizować ich oprogramowanie.

Dziś aktualizację dostał tylko Flash Player, a w przyszłym tygodniu dostaną je także Adobe Reader oraz Acrobat.

Źródło: Adobe

Powiązane programy:

Adobe Flash Player dla Internet Explorera

Adobe Flash Player dla Chrome, Firefox i Opera

Zobacz także:

Apple już poprawia bezpieczeństwo iCloud

Jutro wychodzi ważna poprawka dla Internet Explorera

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Apple blokuje wtyczkę Flash Player w Safari

Twórcy systemu OS X postanowili blokować starsze wydania aplikacji Flash Player w przeglądarce Safari. To efekty niezbyt dobrej passy firmy Adobe, w produkcie której regularnie odkrywane są groźne luki bezpieczeństwa. Apple postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i blokuje starsze wydania odtwarzacza plików Flash.

W ten sposób firma chce wymusić aktualizację mało bezpiecznych wersji Flash Playera do tych najnowszych, które teoretycznie powinny być pozbawione błędów. Gdy użytkownik zechce odtworzyć treść wymagającą obsługi tego odtwarzacza, zobaczy informacje o konieczności zainstalowania jego najnowszej wersji. Z okna zawierającego tę informację zostanie przeniesiony na stronę Adobe, żeby tam pobrać najnowszą wersję oprogramowania.

Flash Player w OS X

Jeśli jednak chcecie mimo wszystko uruchomić starszą wersję Flash Playera na Safari, można to zrobić w przeglądarce w wersji co najmniej 6.1. Należy jednak korzystać z trybu „Run in Unsafe Mode”. Pamiętajcie, że robicie to wtedy na własną odpowiedzialność.

Zobacz także:

Źródło: Apple

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Aktualizacja Photoshopa w nowej wersji Adobe Creative Cloud 2014

Adobe wydał właśnie aktualizację swojej usługi internetowej Creative Cloud. Wraz z wersją 2014 odświeżone zostały popularne aplikacje wchodzące w skład pakietu, dodano też 4 nowe aplikacje dla smartfonów i tabletów.

Adobe Creative Cloud

Oczywiście, najważniejszą aktualizacją z całego pakietu jest odświeżona wersja programu graficznego Photoshop. Dodano w nim dwa nowe filtry:

  • Blur gallery, dzięki któremu łatwiej nadać elementom obrazu efekt ruchu.
  • Focus mask, pozwalający na wyeksponowanie obiektów, na których skupiony jest focus.

Adobe dodał też do Photoshopa nowe narzędzie – Perspective Warp. Dzięki niemu łatwiej zmienić perspektywę obiektu bez zniekształcania obrazu.

Nowy Adobe Photoshop w Creative Cloud został też lepiej skonfigurowany pod urządzenia dotykowe pracujące z systemem Windows 8. Więcej informacji na temat aktualizacji Creative Cloud 2014 znajdziecie na blogu Adobe.

Źródło: informacja prasowa

Zobacz także:

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Pobierz nowego Flash Playera 14

Dziś ważną aktualizację otrzymał Flash Player dla Windows. To program działający jako wtyczka do przeglądarek internetowych. Odtwarza animacje w formacie Flash SWF, które są bardzo często używane na stronach internetowych. Aktualizację otrzymał też Adobe Air, który wykorzystywany jest w mobilnych systemach operacyjnych, np. w Androidzie.

Zmiany w nowych wersjach są czysto techniczne i skierowane głównie do programistów. Nie mniej jednak, zawsze warto zainstalować najnowszą wersję oprogramowania od Adobe. To ważne co najmniej z dwóch powodów: bezpieczeństwa oraz kompatybilności ze stosowanymi na stronach internetowych aplikacjami i animacjami.

Co ważne, Flash Player 14 wydany jest w dwóch wersjach:

  • Dla przeglądarek Firefox, Chrome, Opera i Safari działających na systemach Windows 8, Windows Server 2012, Windows 7, Windows Xp, Windows 2008, Windows 2003. Możecie go pobrać tutaj.
  • Dla przeglądarki Internet Explorer działającej na wyżej wymienionych systemach. Możecie go pobrać stąd.

Adobe Air 14 dla Androida dostępny jest tutaj.

Zobacz także:

Źródło: TheNextWeb

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Lightroom na iPada: zaawansowany edytor zdjęć dla Twojego tabletu

Adobe Lightroom na iPada to narzędzie do retuszowania, synchronizowania, porządkowania i dzielenia się zdjęciami. Wspiera on format RAW i jest prawdziwą gratką dla miłośników fotografii i profesjonalistów.

Program w założeniu miał być uzupełnieniem dla desktopowej wersji Adobe Lightroom dla Maka i Windows, ale doskonale radzi sobie jako samodzielny produkt.

Przyjrzyjmy się bliżej, jak użyteczny i wszechstronny jest ten program.

Jak zacząć?

Aby korzystać z mobilnego Lightrooma potrzebujesz Adobe ID, które możesz stworzyć na tej stronie.

Jeśli chcesz skorzystać z funkcji synchronizacji z desktopową wersją, program musi być zainstalowany również na Twoim Maku lub PC oraz musisz być użytkownikiem Adobe Creative Cloud.

Adobe oferuje 30-dniowy okres testowy dla desktopowej wersji Lightroom oraz Creative Cloud, dzięki czemu możesz przetestować cały pakiet. Kiedy rozpoczniesz okres testowy, wszystkie narzędzia będą dla Ciebie dostępne.

Minimalne wymagania systemowe

Aplikacja jest darmowa i wymaga iOS 7. Lista urządzeń na których będzie działać jest długa: iPad Air, iPad 4, iPad 3, iPad 2, iPad mini 2 oraz iPad mini 1.

Współpracuje z desktopowymi wersjami Lightroom od 5.4 wzwyż.

Aby korzystać z komputerowej wersji Lightroom, potrzebujesz Maka z OS X 10.7 wzwyż, albo PC z Windows 7 SP 1, Windows 8 lub Windows 8.1.

Synchronizacja to dopiero początek

Jeśli masz na swoim komputerze zainstalowaną najnowszą wersję Lightroom, to aby móc synchronizować zdjęcia musisz uaktywnić opcję Sync. Aby to zrobić, wybierz kolekcję (lewa kolumna, Collections), kliknij prawym przyciskiem myszy i wybierz opcję Sync with Lightroom mobile.

Lightroom

Lightroom 5.4 dla Maka

Możesz też dodać zdjęcia zaimportowane z aparatu Twojego iPada lub z podłączonej lustrzanki cyfrowej. Aby to zrobić potrzebujesz specjalnego adaptera do podpięcia aparatu (iPad Camera Kit).

Procedura jest prosta: podłącz aparat do tabletu, zaimportuj zdjęcia i otwórz Lightroom. Stwórz nową kolekcję przyciskiem “+” w prawym górnym rogu, a następnie naciśnij Add from Camera Roll.

Lightroom

Zobaczysz wtedy wszystkie dostępne zdjęcia z rolki z aparatu, ale te których szukasz zostały zaimportowane do albumu aplikacji Aparat. Aby je znaleźć, musisz nacisnąć rozwijalne menu Add from Camera Roll u góry i wybrać All Imported lub Last Import i wybrać zdjęcia, które chcesz zaimportować do Lightroom.

Lightroom

Pliki RAW

Wielką nowością w mobilnej wersji Lightroom jest wsparcie formatu RAW, kamień milowy w świecie aplikacji mobilnych. Adobe zapowiedziało tę rewolucję prawie rok temu, a teraz zapowiedzi stały się faktem.

W praktyce, jest to możliwe dzięki aplikacji tworzącej Smart Preview, która kompresuje pliki RAW (lub NEF dla użytkowników aparatów marki Nikon) do formatu DNG.

Narzędzia w mobilnej wersji Lightroom

Narzędzi do edycji obrazu jest wiele, a kontrolki są dobrze dopasowane do ekranu dotykowego iPada. Praca z programem jest płynna i intuicyjna.

Z paska narzędzi na dole mamy dostęp do 4 podstawowych narzędzi.

Pierwszym z nich jest Filmstrip (galeria), z którego możesz wybrać zdjęcie, które chcesz obejrzeć lub edytować naciskając na jego miniaturę.

Lightroom

Drugim jest Adjustments, które daje Ci bogatą paletę narzędzi do edycji. Podczas pracy możesz w dowolnym momencie porównać oryginalne zdjęcie z wyretuszowanym naciskając ekran trzema palcami.

Lightroom

Możesz ingerować w wiele parametrów, na przykład ustawić balans bieli wybierając rodzaj oświetlenia, przy jakim było zrobione zdjęcie (do wyboru są klasyczne ustawienia, wliczając w to światło słoneczne, cień, pochmurną pogodę czy światło z żarówki) lub bezpośrednio wybierając temperaturę koloru.

Lightroom

Jeśli używasz narzędzia wyposażonego w suwak, podwójne stuknięcie przywraca pierwotną wartość.

Inne dostępne narzędzia to Tint, Auto Tone, Exposure Value (EV), Contrast, Highlights, Shadows, Whites, Blacks, Clarity, Vibrance, Saturation.

Operacje na zdjęciach są bardzo dokładne i wysokiej jakości. Istnieje bardzo niewiele równie potężnych narzędzi mobilnych i chyba żadne z nich nie łączy w sobie takiej ilości parametrów, które możesz dostosować oraz dobrze zaprojektowanego, intuicyjnego, prostego i pięknego interfejsu.

Trzecim narzędziem jest Presets. Zawiera ono w sobie wiele predefiniowanych profili, na przykład aby zmienić zdjęcie w czarno-białe, odfiltrować kolor czy nałożyć efekty.

Lightroom

Narzędzia te pozwalają w mgnieniu oka wprowadzić zmiany, które wymagałyby wiele pracy w programie graficznym. Intensywność efektów jest dobrze dopasowana, więc rezultaty są zawsze miłe dla oka.

Czwarte narzędzie, Crop, pozwala Ci przyciąć zdjęcie w różnych proporcjach (na przykład 16 x 9, 4 x 3, 11 x 8,5). Aby odwrócić osie lub przełączyć się z widoku poziomego na pionowy i vice versa, naciśnij przycisk Aspect.

Lightroom

Niezależnie od tego, w którym menu edycji się znajdujesz, kliknięcie na zdjęcie powoduje ukrycie wszystkich narzędzi i informacji, pozostawiając jedynie obraz.

Możliwość zobaczenia samego zdjęcia bez innych, odciągających uwagę informacji, to najlepszy sposób na jego ocenę, więc taka funkcja jest bardzo przydatna. W tym trybie możesz również nacisnąć ekran trzema palcami aby porównać efekt Twojej pracy z oryginalnym zdjęciem.

Edytuj, uporządkuj, podziel się

Mobilna wersja Lightroom jest idealnym narzędziem dla entuzjastów fotografii i profesjonalistów z wielu powodów.

Po pierwsze, i co zrobiło na nas największe wrażenie, to dbałość z jaką Adobe dobrało narzędzia dostępne w tej aplikacji. Każdy fotograf, czy to amator czy profesjonalista, dostrzeże natychmiast, że aplikacja posiada wszystko co potrzebne (nie pomija niczego i nie posiada niczego, co jest zbędne) do retuszowania, poprawiania czy upiększania zdjęć.

Od razu widać, że jakość algorytmów przetwarzania obrazu jest wysoka, a praca z aplikacją szybka i przyjemna – chyba żaden inny produkt (tym bardziej darmowy) nie oferuje tak wiele.

Opcja synchronizacji z desktopową wersją Lightroom jest niezwykle użyteczna, ponieważ pozwala Ci zawsze mieć przy sobie podstawowe narzędzia, a w razie potrzeby zagłębić się w niuanse edycji jeszcze bardziej na Twoim komputerze.

Na koniec, opcje synchronizacji i dzielenia się są zaprojektowane tak, aby zaspokoić potrzeby każdego fotografa, a w szczególności profesjonalisty.

Lightroom

W skrócie, mobilna wersja Lightroom doskonale wypełniła lukę w świecie fotografii i działa znakomicie.

Osobiście, jako fotograf-amator, korzystam z aplikacji bardzo intensywnie, ponieważ pozwala mi ona na to, czego chciałem od dawna: zawsze mieć przy sobie nie tylko moją lustrzankę cyfrową, ale także poręczne narzędzie do zgrywania zdjęć, przetwarzania i dzielenia się nimi, gdziekolwiek jestem. W związku z tym: witaj, Lightroom.

Nie samym Lightroomem fotograf żyje! Na przykład, jeśli chcesz zagłębić się w największym serwisie fotograficznym na świecie, dowiedz się więcej o Instagram.

Adobe Lightroom wydany na iPada!

Adobe Lightroom to popularny program służący do zarządzania bazą zdjęć. W wersji na Windows i Maki pozwala na ich import z aparatu i edycję plików w formacie RAW. Dziś w sklepie z aplikacjami na iOS, pojawiła się wersja programu dla tabletów iPad. Jest do pobrania za darmo, ale, żeby zrobić z niej prawdziwy użytek niezbędna jest subskrypcja Adobe Creative Cloud.

Adobe Lightroom na iPada pozwala na:

  • Edytowanie plików RAW z cyfrowych lustrzanek.
  • Edytowanie i importowanie zdjęć z rolki z aparatu.
  • Łatwe oznaczanie i odrzucanie zdjęć.
  • Automatyczną synchronizację edytowanych z inymi urządzeniami gdzie mamy zainstalowany Lightroom.
  • Możliwość dzielenia się fotografiami, za pomocą rożnych mediów społecznościowych.

Aplikacja będzie więc przydatna głównie osobom, które korzystały z niej na innych urządzeniach i systemach. Na pewno pozwoli na lepsze organizowanie zdjęć i nanoszenie szybkich poprawek. Raczej nie zastąpi więc Lightrooma zainstalowanego na komputerze.

Zobacz także:


//

Adobe Photoshop z funkcjami 3D: wielkie nowości w wersji CC

Najnowsza aktualizacja do programu Adobe Photoshop CC 14.2 dodaje dwie spektakularne funkcje. Tłumaczymy czym one są i co oznaczają dla przyszłości oprogramowania z serii Photoshop.

Najnowsza aktualizacja automatycznie pojawiła się u użytkowników Adobe Creative Cloud. Choć teoretycznie kolejne wersje programu Photoshop nie są już oznaczone numerami, to w praktyce nowa aktualizacja oznaczona jest jako wersja 14.2. Co zostało dodane?

Wśród usprawnień znalazły się dwie niezwykle ciekawe funkcje: możliwość drukowania obiektów 3D oraz  narzędzie pozwalające na zmianę perspektywy. Choć nie są to rozwiązania niezbędne dla codziennych czynności w programie Phtoshop, to pokazują trend zmian w grafice i narzędziach Adobe.

Photoshop już nie tylko dla malarzy, czas na wirtualne rzeźby

Najbardziej spektakularną nowością w Photoshop 14.2 jest możliwość retuszowania i drukowania modeli 3D.  Adobe znacząco uprościło proces przygotowania modelu dodając liczne usprawnienia. Co ważne funkcja ta jest dostępna nie tylko w systemie Windows 8.1.

Mając roboczy model 3D w programie pojawi się panel ustawienia drukowania 3D, który pozwoli wywołać proces drukowania na urządzeniu podłączonym przez USB. Photoshop wspiera większość dostępnych komercyjnych drukarek 3D. Jeśli nie mamy takiego sprzętu możemy z poziomu aplikacji zamówić wydrukowanie modelu 3D za pośrednictwem Shapeways.com.

Każdy kto miał styczność z drukowaniem 3D wie, że nie ma to zbyt wiele wspólnego z klasycznym drukowaniem 2D na kartkach papieru. Jednak Adobe chce uprościć ten proces, tak by był bardzo podobny. Możemy więc wybrać poziom szczegółowości (niski, średni, wysoki), skalę i rozmiar, wzory itd. Istnieje także opcja podglądu.

Warp Perspective, czyli zmiana perspektywy zdjęcia

Kolejną nową funkcją jest w Adobe Phtoshop CC jest Warp Perspective, czyli Wypaczenie perspektywy. Narzędzie to umożliwia zmianę perspektywy w fotografii. Jest to bardzo użyteczne i proste. Należy zdefiniować powierzchnie danego obiektu poprzez dopasowanie punktów wierzchołków, a następnie odpowiednio przeciągnąć. Doskonale widać to na przykładzie zdjęcia kostki Rubika.

Krok 1: Określ pierwotną powierzchnię obiektu

Dowolnie możemy przeciągać wierzchołki, tak by zmienić perspektywę. W kilka chwil udało się przekształcić perspektywę, bez większego wysiłku. Idealne rozwiązanie, jeśli na przykład chcemy zdjęcie wykonane teleobiektywem przerobić tak, aby wyglądało jak zdjęcie wykonane obiektywem szerokokątnym.

Krok 2: Przenieś wierzchołki obiektu, tak aby zmienić perspektywę

Nie możesz się zdecydować? Zresetowano okres próbny

Wraz z nowościami Adobe zdecydowało się na nieoczekiwany prezent. Wszystkie okresy testowe zostały zresetowane. Oznacza, to że każdy kto już testował Photoshop C, może jeszcze raz przez 30 dni za darmo korzystać z najnowszych funkcji. Mam nadzieje, że wraz z kolejnymi poważnymi aktualizacjami również będziemy świadkami takich restartów okresów próbnych.

Jak wynika z oficjalnej grafiki Adobe w ciągu roku Photoshop CC doczekał się trzech nowych wersji. Ciekawe, czy firma zdecyduje się pozwolić użytkownikom przez kilka miesięcy w roku cieszyć się swoim flagowym produktem bez dodatkowych opłat.

Dokąd zmierza Photoshop?

W lalatch 80-tych XX wieku Adobe swoim oprogramowaniem dał impuls do rozwoju cyfrowych publikacji. W kolejnej dekadzie licząc na zyski z internetu zakupił firmę Macromedia i wykorzystywał ich produkty. Dziś wydaje się, że Adobe trochę błądzi po omacku. Wprowadzenie 3D i dodanie opcji drukowania 3D w Photoshopie ukazuje pewny kryzys tożsamości tej aplikacji.

A wszystko to w cieniu innych kłopotów, takich jak kradzież danych o milionach kont użytkowników, czy fala krytyki po przejściu z tradycyjnego modelu biznesowego na oprogramowanie w chmurze. Sam Photoshop dziś staje się kombajnem, z jednej strony to narzędzie do retuszowana zdjęć, czy projektowania stron internetowych. Z drugiej staje się programem do obróbki modeli 3D, które można też przez niego drukować. Adobe chce, aby Photosop stał się wiodącym narzędziem dla twórców grafiki zarówno 2D, jak i 3D.

Wydaje się jednak, że taki mix nie działa na korzyść programu Adobe Photoshop. Wiele osób uważa, że firma powinna skupić się na jednym aspekcie rezygnując z fajerwerków. Być może jednak Adobe, chce zapomnieć o stronach internetowych i wejść w pełni w świat modeli 3D?

Jak oceniasz nowości Photoshop CC?

Czytaj również:

Autorem artykułu jest Fabrizio Ferri-Benedetti

Minuta Softonic: Windows 9, Spotify, SimCity i Adobe

Jak co tydzień w piątek zapraszamy do obejrzenia naszego wideo ze skrótem najważniejszych wiadomości. Jeśli nie miałeś czasu czytać newsów w tygodniu i czujesz, że nie jesteś na bieżąco, zobacz nasze wideo i dowiedz się o najważniejszych wydarzeniach tygodnia.


brightcove.createExperiences();

Spotify

Spotify – więcej darmowej muzykiPopularny serwis muzyczny po raz kolejny zmienił swoją strategię w obawie przed konkurencją. Teraz każdy użytkownik może słuchać muzyki na komputerze lub online za darmo bez ograniczeń. Konto premium wyróżnia jedynie brak reklam, które potrafią być bardzo denerwujące!

SimCity

SimCity w trybie offline. Do tej pory chcąc zagrać w SimCity trzeba było cały czas utrzymywać połączenie z internetem. Ale ten wymóg już wkrótce zniknie: firma Maxis, producent gry, potwierdziła, że kolejna aktualizacja pozwoli grać w trybie offline, na co czekało wiele użytkowników.

Adobe Creative Cloud

Adobe zaktualizowało Creative Cloud. Photoshop, InDesign i inne programy pakietu zyskały wiele nowości. Najważniejsze z nich to wsparcie dla druku 3D oraz narzędzie do zmiany perspektywy. Nie ma wątpliwości, że Adobe przygotowuje się na nadchodzącą popularność drukarek 3D.

Windows 9

Windows 9: możliwa data premiery. Według niektórych doniesień, nowy system operacyjny Microsoftu pojawi się w kwietniu 2015 roku. Głównym jego założeniem integracja Windows Phone, Windows 9 oraz Xbox One w jedną całość. Być może dołączony do tego zostanie projekt Cortana, czyli odpowiednik Siri znanej z iOS.

Obejrzyj więcej odcinków Minuty Softonic jeśli interesują Cię wiadomości z poprzednich tygodni.

Zaglądaj też regularnie do naszej sekcji News by być na bieżąco z najnowszymi nowinkami.

Aktualizacja Adobe Creative Cloud – zobacz co nowego

Creative Cloud to usługa firmy Adobe, która oferuje dostęp do najpopularniejszych narzędzi twórców Photoshopa poprzez internet. Dziś cały pakiet zostanie zaktualizowany i pojawi się w nim kilka interesujących nowości.

Najważniejszą ze zmian jest fakt, że projekty nad którymi użytkownicy pracują za pośrednictwem dowolnego narzędzia Adobe Creative Cloud od razu pojawią się w każdym innym programie z chmury. Jeśli więc pracujecie nad jakimś plikiem w Photoshopie, to zostanie od zsynchronizowany z każdym innym narzędziem pracującym z grafiką – Illustratorem, InDesign, czy Muse.

Kolejną, ważną wiadomości jest fakt, że Photoshop w Creative Cloud posiada teraz wsparcie dla projektów dla drukarek 3D. Oznacza to, że twórcy projektów drukowalnych obiektów mogą otworzyć dany plik w Photoshop i nanieść tam odpowiednie zmiany. Ukończony w ten sposób plik można zarówno wydrukować na lokalnej drukarce 3D jak i zapisać i udostępnić innym. Adobe współpracuje z wieloma producentami drukarek 3D, więc o kompatybilność nie powinniśmy się martwić. Co ciekawe, twórcy Photoshopa zapowiadają, że ich program nie będzie wcale konkurował z innymi narzędziami do tworzenia projektów. Ma jedynie służyć do sprawdzania detali, tak, by upewnić się, że wydrukowany obiekt nie będzie miał żadnych wad. Tym samym, nie ma co się spodziewać osobnego narzędzia Adobe do pracy z obiektami przeznaczonymi do druku 3D.drukowanie 3D w Photoshopie

Kolejną nowością w Photoshop Creative Cloud jest Perspective Warp. Narzędzie to pozwala na łatwiejszą pracę z perspektywą obrazu, poprzez nanoszeniem siatek wokół obiektu lub warstwy. Dzięki temu praca powinna być łatwiejsza, a stosowanie narzędzia dużo wygodniejsze. Do tej pory nie było to takie proste.

TypeKit to narzędzie, które pozwala na łatwe zarządzanie czcionkami. Dzięki najnowszej aktualizacji Adobe Creative Cloud czcionkę otworzoną w TypeKit będzie można otworzyć automatycznie w innych programach pakietu Adobe CC.

TypeKit od Creative Cloud

Illustrator w Creative Cloud “dostał” dwa nowe narzędzia: “Live Corners” oraz ołówek. Pierwsze z nich pozwala na łatwiejsze zaokrąglanie rogów projektu. Ołówek ma poprawić dokładność oraz płynność tworzonych linii, bez względu czy korzystacie z tabletu i rysika czy z myszki. Stworzone dzięki ołówkowi linie będzie można w łatwy sposób poprawić dzięki opcji “Refine Paths”, która pozwala pracować nad nimi bez konieczności anulowania zmian.

InDesign dostał nareszcie opcję grupowego edytowania linków! Co więcej, automatycznie zostanie sprawdzona ich poprawność i jeśli są uszkodzone, użytkownik zostanie o fakcie poinformowany. Dodatkowo, ulepszono wsparcie dla e-booków, dodając wsparcie formatu EPUB 3 oraz możliwość dodawania przypisów w formie wyskakujących okienek. Poprawiono obsługę dwóch języków: hebrajskiego oraz japońskiego.

Nowości pojawiają się też w Muse Creative Cloud. Wprowadzono bowiem obsługę dodawania efektów wraz z przewijaniem tworzonej strony.

Adobe Muse CC

A co jeśli chodzi o subskrypcje i płatności? Adobe Creative Cloud wraz ze wszystkimi narzędziami jest dostępny dla użytkowników za 50 dolarów miesięcznie, lub 20 dolarów za dostęp do jednego tylko programu. Dodatkowo, Adobe zresetował “licznik” osób, które próbowały już pakietu w darmowej, 30 dniowej wersji próbnej. Dzięki temu wszyscy będą mogli wypróbować nowe opcje, także te osoby, które w przeszłości miały już dostęp do Creative Cloud.

Wszystkie wspomniane aktualizacje są dostępne od dzisiaj.

Sprawdź także:

Bezpieczeństwo i ochrona prywatności w 2013 roku – podsumowanie

Bezpieczeństwo i ochrona prywatności były gorącym tematem w 2013 roku. Byliśmy świadkami skandali, wielkich włamań i luk w systemach operacyjnych.  Pojawiły się też nowości jeśli chodzi o oprogramowanie chroniące nas przed tymi zagrożeniami.

MEGA

Na początku stycznia 2013 Kim Dotcom uruchomił swoją usługę hostingu plików w chmurze o nazwie MEGA. Miała to być rewolucja w ochronie prywatności. Szybko jednak pojawiły się informacje o problemach z  hasłami. To rozpoczęło gorącą dyskusję o bezpieczeństwie serwisu Kim Dotcoma. Finalnie proszono użytkowników o mocne hasła w celu lepszej ochrony.

Dwu stopniowa weryfikacja

W roku 2013 byliśmy świadkami przejścia od standardowego hasła do weryfikacji dwu etapowej. Takie firmy jak Facebook, Twitter, Dropbox, Google, czy Microsoft włączyły taki system. Użytkownicy muszą poza logowanie dokonać dodatkowego potwierdzenia swojej tożsamości. Dzięki temu hakerzy mają utrudnione zadanie, choć metoda ta nie działa bezbłędnie. Twórcy F-Secure poinformowali, że stosunkowo łatwo jest włamać się do Twittera mimo dwu stopniowej weryfikacji.

iOS

Także mobilny system Apple borykał się z problemami. Aktualizacja 6.1.2 wydana została po to aby poprawić wydajność baterii, ale wniosła możliwość obejścia blokady ekranu. Także wprowadzony później iOS 7 nie był pozbawiony luk. Programistom udało się zyskać dostęp do zdjęć, poczty i Twittera z poziomu zablokowanego urządzenia. Później odkryto także możliwość łatwego wykorzystania karty kredytowej. Oczywiście aby było to możliwe, ktoś musi dostać w ręce nasz telefon.

Adobe

Spore trudności miało Adobe. W październiku firma poinformowała, że zostały zhakowane konta 2,9 miliona użytkowników. Adobe ogłosiło, że zrobili wszystko by zabezpieczyć konta, a szczegółowe dane o kartach i innych metodach płatności są zaszyfrowane.

Szybko okazało się, że zaatakowanych kont było więcej, dotyczyło to aż 38 milionów użytkowników. Prawda wyszła na jaw gdy AnonNews.org dotarł do oryginalnego pliku z danymi.  Grupa Anonymous poinformowała, że sprawa dotyczyła ponad 150 wykradzionych haseł. Adobe aby ocieplić swój wizerunek postanowił obniżyć ceny programów Lightroom 5 i Photoshop.

NSA i PRISM

Nie można zapominać oczywiście o skandalu jaki wybuch w związku z PRISM i rewelacjami ujawnionymi przez Edwarda Snowdena.

W ciągu jednego dnia wielu z nas musiało zweryfikować swoje zdanie na temat prywatności w sieci. Internet nie jest już miejscem gdzie możemy beztrosko zostawiać nasze dane. W czerwcu 2013 wyszło na jaw, że rząd Stanów Zjednoczonych ma dostęp do naszych danych z Facebooka, Google, Microsoftu, Apple i wielu innych firm. Snowden wyjawił, że nie tylko terroryści są monitorowani, ale też zwykli obywatele. NSA ma dostęp do wielu internetowych baz danych. Dowiedzieliśmy się, że szpiegowani jesteśmy nie tylko w usługach Google, czy Microsoft ale też w wirtualnych grach takich jak World of Warcraft, czy Second Life.

Spółki internetowe postanowiły wspólnie podjąć pracę nad nowym prawem. Żądając od Stanów Zjednoczonych większej transparentności. Same przyznały się do błędów i poinformowały ile informacji wyjawiły NSA. Rodzi się jednak pytanie, czy nie za późno na prywatność w sieci?

Rok 2013 był bardzo burzliwy dla bezpieczeństwa w sieci. Byliśmy świadkami ataków na takie firmy Jak Microsoft, Adobe, czy Twitter. Użytkownicy mogli poczuć się zagrożeni, a rewelacje Snowdena wywołały kolejną falę niepewności. Rozpoczęła się popularyzacja rozwiązań dających większą anonimowość w sieci. DuckDucGo czyli anonimowa wyszukiwarka oraz Dark Mail oferujący szyfrowane e-maile stały się niezwykle ważne.

Zobaczymy co przyniesie rok 2014 w kwestii ochrony prywatności i bezpieczeństwa. Śledźcie Softonic, aby być zawsze na bieżąco.

Autorem artykułu jest Sophie Notten