Jak przywrócić stary widok tworzenia wiadomości w Gmail?

Nowy okienko „tworzenia” wiadomości w Gmail ma niewielu zwolenników. Wielu zaś irytuje fakt, że do starego sposobu pisania maili nie można już wrócić. Właśnie dla takich osób powstało rozszerzenie Old Compose; dostępne dla przeglądarek Google Chrome i Opera.

Czym jest Old Compose?

Old Compose to rozszerzenie dla Google Chrome i Opery, które przywraca stary interfejs pisania emaili. Działa ono tylko na komputerze, na którym jest zainstalowane i nie wpływa na treść Twoich wiadomości e-mail, ani na konfigurację Gmail.

Jak zainstalować Old Compose?

Old Compose można zainstalować bezpośrednio z Chrome Web Store, tak jak każde inne rozszerzenie do przeglądarki. Może się jednak zdarzyć, że rozszerzenie nie bedzie już w skoelie dostępne gdyż do tej pory pojawiało się ono w nim i znikało.

Poniżej przedstawiamy, jak zainstalować Old Compose w przeglądarce Google Chrome, bez korzystania z Chrome Web Store. W Operze, proces instalacji jest bardzo podobny. By dowiedzieć się, jak korzystać z chromowych rozszerzeń w Operze, przeczytaj ten artykuł.

1. Pobierz Old Compose jako plik CRX

Kliknij tutaj lub tutaj, by pobrać plik w formacie CRX.

2. Przejdź do ekranu Rozszerzeń w Google Chrome.

Kliknij ikonę menu w Google Chrome (trzy poziome linie) i przejdź do Narzędzia (ang. Tools)> Rozszerzenia (ang. Extensions).

3. Przeciągnij plik CRX do okna Chrome

Otwórz folder, w którym znajduje się ściągnięty plik CRX i przeciągnąć go do okna Chrome Rozszerzenia. Przeglądarka poprosi o zgodę na instalację. Jedno kliknięcie i gotowe!

4. Odśwież stronę Gmail w przeglądarce

Aby zmiany przyniosły efekt, odśwież Gmail w przeglądarce. Teraz, po kliknięciu przycisku Utwórz, naszym oczom pojawi się stary, dobry sposób pisania maili. Alleluja!

Jak działa Old Compose?

Przeanalizowaliśmy kod źródłowy Old Compose i okazuje się, że rozszerzenie to zmienia nazwę, jaką Chrome identyfikuje się podczas odwiedzania Gmail-a. Dzięki Old Compose, Gmail-owi wydaje się, że korzystasz z przestarzałej wersji przeglądarki, więc pokazuje Ci on mniej zaawansowaną technicznie, starszą wersję interfejsu.

Konkretnie, dzięki Old Compose, Chrome podszywa się pod przeglądarkę Mozilla/4.0 (kompatybilny; MSIE 8.0; Windows NT 6.0). Ten sam efekt można osiągnąć korzystając z programu User-Agent Switcher dla Chrome.

Bardzo przydatne rozszerzenie

Mnie osobiście, całkiem podoba się nowe okienko pisania emaili. Jeśli, jednak, wolisz wrócić do jego starszej wersji, Old Compose to doskonałe rozwiązanie dla Ciebie. Jeśli jednak to rozwiązanie Ci nie odpowiada, to zawsze możesz wypróbować alternatywny  Fix Compose for Gmail.

Pamiętaj jednak, że Old Compose i podobne rozszerzenia, to nic więcej, jak tylko kilka technicznych sztuczek, które tymczasowo zmieniają wygląd Gmail-a. Nie zdziw się, jeśli pewnego dnia Old Compose nagle przestanie działać.

Jeśli tak się stanie lub przestaniesz ufać rozszerzeniom niezaaprobowanym przez Google, Old Compose łatwo odinstalować. Aby to zrobić, ponownie wejdź do menu przeglądarki Chrome, następnie przejdź do Narzędzia > Rozszerzenia i kliknij ikonę kosza obok karty rozszerzenia Old Compose.

A Ty co wybierasz? Stary czy nowy sposób pisania emaili?

Autorem tekstu jest Fabrizio Ferri-Benedetti.

Android 4.3 kontra iOS 7: wrażenia z użytkowania

Nowy system iOS 7, to rewolucja dla posiadaczy telefonów iPhone. Bez wątpienia nie jest to zwykła aktualizacja systemu. iOS 7 zmienia radykalnie interfejs użytkownika i sposób w jaki z niego korzystamy.

W tle wciąż trwa spór pomiędzy fanami Apple, a użytkownikami Androida. Który system jest lepszy? Kto, co ,od kogo skopiował? Jak bardzo cukierkowy jest nowy system Apple? My staramy się porównać oba systemy. Nowy iOS 7 i Android, który przez lata doczekał się wielu znaczących zmian, także w interfejsie.

W obu systemach podstawowa funkcjonalność się nie zmieniła. W iOS 7, to kontynuacja działań Apple na rzecz rozwoju i szerokiej integracji ekosystemu. Najnowsza odsłona jeszcze bardziej łączy sprzęt z oprogramowaniem.  Mamy, jednak elementy takie jak Centrum Sterowania, które są zaczerpnięte z rozwiązań konkurencji.

Czas na wielką batalię pomiędzy iOS, a Androidem!

Ekran główny

iOS 7

Wygląd iOS 7 uległ znaczącym zmianom względem iOS 6. Nowy system oferuje wiele możliwości personalizacji oraz atrakcyjnych animacji. Mamy dynamiczne tapety oraz efekt paralaksy, który sprawia, że ikony poruszają się, gdy mamy w ręku telefon.

Wiele uwagi poświęcono nowemu płaskiemu wzornictwu. Oznacza, to zupełnie nowe ikony i menu. Pozbyto się skeumorfizmu, czyli odtwarzania rzeczywistych faktur występujących w naturze np. kartek zeszytu w notatkach, czy drewnianych półek w aplikacji kiosk.  Nowy system wygląda elegancko i nowocześnie.

Nowością są też foldery, które teraz nie mają ograniczeń co do ilości umieszczonych aplikacji. Możemy, więc do jednego folderu wrzucić więcej niż 9 programów. Wreszcie możemy zrobić porządek z grami, czy programami użytkowymi.  Choć ich nowy wygląd nie wszystkim musi przypaść do gustu.

Android

W Androidzie 4.0 Ice Cream Sandwich wprowadzono nowy interfejs o nazwie Holo. Teraz w wersji 4.3 znacząco go dopracowano i korzysta z niego coraz więcej zewnętrznych aplikacji. Cały wygląd systemu zależy, jednak od tego jakiej nakładki używa producent naszego telefonu. Ze względu na różne launchery, nie zawsze wygląd systemu jest identyczny. Możemy też zainstalować dodatkowe motywy jak KakaoHome, czy Facebook Home, które zmieniają wygląd i działanie ekranu głównego naszego telefonu.

Android niewątpliwie posiada więcej możliwości personalizacji niż iOS. Zarówno na ekranie blokady, jak i głównym ekranie możemy umieszczać przeróżne aplikacje oraz widżety. Widżety, wciąż nie są obecne w iOS. Choć na Android część z nich jest bez użyteczna, to jednak kilka naprawdę usprawnia korzystanie z telefonu. Wystarczy wymienić, chociażby Google Now, czy odtwarzacz muzyki.

Android 4.3, podobnie jak iOS pozwala również na tworzenie folderów. Te mają, jednak ograniczoną pojemność. Zaletą systemu Google, jest jednak możliwość pozbycia się całkowicie aplikacji z ekran głównego. Jeśli cenimy minimalizm, możemy odpowiednio dostosować system do swoich preferencji.

Powiadomienia

iOS 7

W iOS 5 wprowadzono powiadomienia, które są zaczerpnięte z androida. Ich użyteczność jest dość ograniczona. Możemy podejrzeć początek wiadomości i otworzyć daną aplikacje. W dodatku w powiadomieniach szybko robi się bałagan, jeśli korzystamy z dużej liczby aplikacji.

W iOS 7 podzielono powiadomienia na 3 ekrany co ułatwia nawigację. W pierwszym ekranie mamy plan naszego dnia, w tym informacje pogodowe, a nawet giełdowe. Na drugim najświeższe informacje z wszystkich aplikacji, natomiast na trzecim te, których nie odebraliśmy, na przykład połączenia, czy wiadomości sms.

Trochę szkoda, że Apple nie pozwala firmom trzecim na rozwinięcie skrzydeł. Powiadomienia w przypadku systemu iOS wymagają jeszcze dopracowania i otwarcia na nowości od twórców aplikacji.

Android

Dużo ciekawiej prezentują się powiadomienia w systemie Android. Tutaj użytkownik może w łatwy sposób wchodzić w interakcję z aplikacjami. Najlepiej działa, to w przypadku usług Google, ale także serwisy społecznościowe takie jak Facebook, czy Twitter działają bez zarzutów.

Według plotek w kolejnych wersjach systemu Android, powiadomienia mają być jeszcze bardziej otwarte na pomysły developerów. Android już teraz pozwala wykorzystać z powiadomienia do śledzenia paczek, czy statusu lotu.

Android ma w tej chwili przewagę, jeśli chodzi o  powiadomienia. To jeden z najlepiej dopracowanych elementów, tego systemu. Ani iOS, ani Windows Phone nie mogą pochwalić się tak zaawansowanym rozwiązaniem.

Szybkie ustawienia

iOS 7

Nowe centrum sterowania, na początek może wprowadzać pewną dezorientacje. Całkiem nowe ikony nie zawsze muszą być czytelne. Ale, to dzięki, temu rozwiązaniu z łatwością możemy zarządzać naszym telefonem. Dzięki wysuwanemu menu bez trudu przejdziemy w tryb samolotowy, wyłączymy Wi-Fi, czy ustawimy budzik. Wszystko szybko i wygodnie.

W szybkich ustawieniach mamy dostęp do ustawień dźwięku, kontroli muzyki, aparatu, a nawet latarki. Trochę szkoda, że zabrakło dynamicznych zmian dla aplikacji firm trzecich. Można byłoby podmienić część ustawień. Brakuje też możliwości wyłączenia transmisji danych. Ale nawet pomimo tego, centrum sterowania, to wygoda dla użytkowników.

Android

W przypadku Androida ustawienia te dostępne są w powiadomieniach lub jako widget na ekranie głównym. W porównaniu do Apple, mamy tutaj głównie ustawienia systemu, nie ma mowy o szybkim dostępie aplikacji, takich jak aparat, czy latarka.

Z menu szybkich ustawień można kontrolować jasność, Wi-Fi, obrót ekranu, transfer danych, czy tryb samolotowy. Jest też szybkie łącze do pełnych ustawień telefonu. To przydatna część nawigacji systemu Androida, choć nie tak wygodna jak w przypadku iOS 7.

Zabezpieczenia

iOS 7

iOS 7 wprowadza, kilka usprawnień bezpieczeństwa. Przede wszystkim nowy iPhone 5s posiada czytnik linii papilarnych, który pozwala na szybkie i bezpieczne odblokowywanie telefonu. Dodatkowo po przywróceniu ustawień fabrycznych musimy podać Apple ID. Wprowadzono więc prawdziwy bat na złodziei.

Oczywiście społeczność użytkowników iOS jest duża, dlatego też hakerzy będą starać się złamać nowe zabezpieczenia. Zobaczymy jak szybko im się, to uda zrobić.

Android

W przypadku Androida, również dostępnych jest kilka opcji zabezpieczenia dostępu do urządzenia. Może być to prosta blokada ekranu, albo tradycyjne hasło. Ale równie dobrze możemy umożliwić odblokowanie za pomocą rozpoznawania twarzy, czy wymyślonego wzoru. Ponadto niedawno pojawił się Android Manager, który podobnie jak Find My iPhone pozwala na szybką lokalizację zgubionego lub skradzionego urządzenia. Pod tym względem Android oferuje wiele możliwości, pytanie czy skutecznych?

Wybór jest kwestią gustu

Apple iOS doczekał się znaczącej wizualnej zmiany. Wprowadzono liczne udoskonalenia, które sprawiają, że iOS 7 jest naprawdę atrakcyjny i wygodny w obsłudze. Z drugiej strony, to wciąż ten sam system, który znamy od lat.

W przypadku Androida wciąż czekamy na kolejne duże aktualizacje. Wkrótce powinien pojawić się system Android 4.4. KitKat. Nie wiadomo jednak, które urządzenia zostaną zaktualizowane do najnowszej wersji. Czy Google zwalczy wreszcie fragmentacje swojego systemu. Jednocześnie, to Android posiada wiele dodatkowych możliwości, które zwiększają jego użyteczność, w stosunku do dość ograniczonego iOS 7.

Można spierać się, który system jest lepszy. Jednak w tej chwili doświadczenia z użytkowania, w dużej mierze będą podobne. Drobnostki, aż tak nie wpływają na codzienną pracę. Liczą się też zainstalowane aplikacje i nasze własne ustawienia.

Decyzja, który system wybrać zależy tak właściwie od naszych własnych potrzeb i indywidualnych preferencji. Wybór ten jest kwestią gustu i upodobań. A jeśli nie możecie się zdecydować, to przeczytajcie nasze przewodniki po systemach iOS oraz Android.

Autorem artykułu jest Christopher Park

Line dodaje obsługę rozmów wideo

Line to popularny na zachodzie Europy komunikator dla smartfonów. U nas nie jest jeszcze zbyt znany, ale wkrótce może się to zmienić. Najnowsza wersja aplikacji obsługuje bowiem także rozmowy wideo pomiędzy użytkownikami Line. Tym samym wyprzedza o krok WhatsApp i wchodzi na teren od dawna okupowany przez Skype.

Do tej pory Line oferował wysyłanie darmowych wiadomości oraz rozmowy głosowe. Wraz z nową wersją, do istniejących już opcji, poza rozmowami video, dodano możliwość tworzenia albumów zdjęć wspólnie ze znajomymi. Od dziś można też usuwać znajomych z listy zablokowanych oraz ukrytych użytkowników.

Line - wideo rozmowy

Line na iOS dostanie też dodatkowo nową opcję – Movie Snap, dzięki której będzie można tworzyć krótkie filmy i dzielić się nimi ze znajomymi. Prawdopodobnie taka sama funkcja zawita wkrótce do użytkowników Androida.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Nowy Listonic na iOS: płasko, ale ze smakiem

Listonic jest aplikacją znaną już pewnie sporej grupie internautów. To lista zakupów, którą można synchronizować, współdzielić i edytować na różnych urządzeniach. Banalny z pozoru pomysł odniósł  w Polsce spory sukces, a twórcy aplikacji mogą pochwalić się rosnącą bazą użytkowników i naprawdę porządnymi aplikacjami na najpopularniejsze platformy. Wczoraj Listonic wydał najnowszą wersje programu na iOS, co ważne jest z dwóch powodów.

Po pierwsze, wydana ostatnio aplikacja dostosowana jest wyglądem do całego interfejsu mobilnego systemu operacyjnego od Apple. Nowy design jest bardziej płaski, stonowany i czytelny. Wszystko prezentuje się dużo bardziej dojrzale niż w starszej wersji. Po drugie, co nie mniej ważne, Listonic na iOS dostępny jest teraz także w języku angielskim. Firma zamierza bowiem podbić rynek w Stanach Zjednoczonych, gdzie istnieje nisza dla takiego rodzaju aplikacji i usług. Za kilka tygodni zostanie też wydana nowa wersja Listonic na Androida.

Mam nadzieję, że ekipa z Listonic pójdzie za ciosem i przekona do siebie także amerykańskiego klienta. Powodzenia!

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Mamy powody by nie grać GTA V

GTA V, to prawdziwy hit. Najnowsza odsłona Grand Theft Auto bije wszystkie możliwe rekordy. Nie jest to, jednak gra dla wszystkich. Jest kilka powodów, dla których nie wszyscy pokochają krainę Los Santos. A my wyjaśniamy dlaczego.

Wszystko wskazuje na to, że GTA V będzie grą wszechczasów. W pierwszych dniach od premiery sprzedano 11 milionów egzemplarzy. To najpopularniejszy tytuł na rynku, w dodatku dostępny wyłącznie na konsole. To, jednak nie zmienia faktu, że część z nas nigdy nie kupi i nie zagra w Grand Theft Auto V. Tytuł ten nie jest stworzony dla wszystkich. Mamy przynajmniej 4 powody, by tak sądzić. Zresztą sprawdźcie sami.

Gra wymaga od nas dużego zaangażowania. Nie wszyscy mają czas na grę w GTA V

Seria GTA należy do gier z gatunku sandbox. Oznacza to, że mamy dość dużą swobodę w poruszaniu się po grze. Nie musimy kolejno przechodzić misji, a to sprawia, że gra praktycznie się nie kończy. Cała historia jest bardzo rozdrobniona i rozbudowana. A, to oznacza, że na grę potrzeba poświęcić naprawdę dużo czasu.

W  GTA V mamy duże pole do popisu, możemy zajmować się wieloma rzeczami od kradzieży samochodów po okradanie banków. Wiele elementów rozgrywki, to wątki poboczne.

Ta swoboda jest zgoła odmienna od tego co gracze znają z tytułów liniowych takich jak na przykład Max Payne 3. Nie przechodzimy płynnie z misji do misji, aby osiągnąć ostateczny cel. Przez, to gra traci na napięciu i pilności. Oznacza, to że w tytuł możemy zagrywać się tygodniami, nie kończąc go. Po prostu wciągamy się w historię lub wręcz przeciwnie nudzimy się nią.

Niektóre osoby, mówią wprost – chcesz grać w GTA V? Pożegnaj się ze swoim codziennym życiem. Grand Theft Auto  zabiera nam cenne godziny z życiorysu.

Rockstar stworzył wspaniały, majestatyczny, ale skomplikowany świat. Każdy z nas może poruszać się po nim dość swobodnie i dopasować grę do własnych preferencji. Ale dla wielu tak duża swoboda może okazać się przytłaczająca. Gracz, który chce poświęcić na grę 1-2 godziny dziennie łatwo się zgubi w wielowątkowości rozgrywki..

Gra dla prawdziwego Macho

Na twórców GTA spadła lawina krytyki, że tytuł ten jest istnym wrogiem kobiet. Grand Theft Auto V traktuje kobiety przedmiotowo, obraźliwie i marginalnie. Oczywiście, taki zabieg jest w pełni świadomy. Cała seria od zawsze wzbudzała kontrowersje i mocne słowa ze strony kobiet.

Dan Houser celnie zauważa, że męskość jest kluczem do fabuły GTA. Ten tytuł jest uosobieniem wizerunku faceta Macho. Nasi bohaterowie są trójką prawdziwych samców. A ich zwyrodniałe zachowania utwierdzają nas w tym jeszcze bardziej. To oczywiście nie usprawiedliwia braku mocnych kobiecych postaci w grze.

GTA V nie przypadnie, więc do gustu większości kobiet i wielu mężczyznom, którym takie zachowanie się nie podoba. Z jednej strony zmiana w GTA V, byłaby ciosem dla fabuły, z drugiej jednak mamy na rynku wiele tytułów, gdzie wybór płci nie wpływa zbytnio na rozgrywkę. Wystarczy wspomnieć tak mocne tytuły, jak Elder Scrolls, czy Mass Effect. Może czas to zmienić w kolejnej odsłonie GTA.

GTA V cechuje nadmierna przemoc

Dla wielu przeszkodą w GTA V będzie przemoc. Nie da się ukończyć Grand Theft Auto V bez jej stosowania. Gra wymaga zabijania, co sprawia, że nie wszystkim się to spodoba. Jeśli jesteś pacyfistą nie ruszaj serii GTA.

GTA V jest krytykowana szczególnie za niektóre brutalne misje. W grze komputerowej wcielamy się w bohaterów znacznie głębiej niż w przypadku oglądania filmu, czy czytania książki. W pewien sposób stajemy się współudziałowcami zbrodniczych czynów z gry.

Z drugiej strony GTA pozwala na dużą swobodę. Do celów możemy dojść w różny sposób i nie zawsze musimy zabijać, tak jak ma to miejsce w innych grach, które za główny cel stawiają sobie uśmiercanie przeciwników. W GTA dobro i zło ma swoje konsekwencje. Czasem warto zagrać w Grand Theft Auto V bez zbytniego uciekania się do przemocy.

GTA V nie jest rewolucją, to powtórka z rozgrywki

Najnowsza odsłona serii nie wnosi wiele do samych zasad. To wciąż GTA, w którym główne zadania, to napady, kradzieże samochodów, nie przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, strzelanie oraz kilka minigier. W tle mamy jeszcze fabułę rozgrywki, ale to szczegół.

GTA V jest tytułem dopracowanym, który oferuje naprawdę wiele możliwości. Olbrzymia mapa, pełnia detali, szeroki wybór pojazdów, broni itd.. To wszystko pozwala być pod wrażeniem, ale nie ma tutaj mowy o rewolucji. GTA V jest odgrzewanym kotletem podanym na wystawnym talerzu. Zadbano o nowości, ale o oryginalności nie ma mowy.

Mamy powody by nie grać w GTA V

Grand Thetf Auto V, to wyjątkowa gra, która przyciąga rzeszę graczy. Realistyczne pejzaże, atrakcyjne pojazdy, świetna ścieżka dźwiękowa i wiele innych elementów sprawia, że gra zachwyca. Nie wszyscy, jednak muszą w nią zagrać. Nadmierna przemoc, czasochłonność, brutalność, aspekty moralne i wtórność. To, tylko kilka powodów, dla których GTA V nie przypadnie niektórym do gustu.

Zastanówmy się przed kupnem gry i nie zmuszajmy wszystkich do grania. GTA V nie jest tytułem, który musi wszystkim się podobać.

A wy co, o tym sądzicie? Gracie w GTA, nie gracie? Z jakich powodów?

Chcesz wiedzieć więcej o GTA V? Przeczytaj nasz artykuł – TUTAJ

Nowy system komentarzy na YouTube nauczy użytkowników kultury?

Jak wiecie YouTube to świetnie miejsce do oglądania wideo, ale także po to by podyskutować o muzyce czy filmie. Niestety, serwis przyciąga też różnej maści frustratów i wulgarnych trolli, którzy zawsze wiedzą najlepiej, a dzięki pozornej anonimowości czują się bezkarni. Google postanowił z tym skończyć i wkrótce wprowadzi do YouTube kilka zmian.

Nowe rozwiązanie powiąże konta komentujących z ich profilami Google+, a to nie jedyna zmiana:

  • Komentarze autorów wideo oraz ludzi których znamy z Google+ będą bardziej widoczne. Dzięki temu to nie najnowszy głos w dyskusji będzie najbardziej widoczny, a ten, który jest dla Was najbardziej interesujący.
  • Do dyskusji będzie można włączyć się prywatnie lub publicznie, dzięki wykorzystaniu kręgów Google+. Komentarze mogą być więc widoczne dla wszystkich z YouTube albo tylko dla Waszych znajomych z G+.
  • Autorzy wideo i osoby, które je udostępniają dostaną więcej kontroli nad moderacją komentarzy. Będą mogli blokować konkretne słowa i zezwalać na automatyczną publikację wszystkich komentarzy do konkretnych, zaufanych użytkowników. Ułatwi to pracę nad filmami, “pod którymi” prowadzona jest długa dyskusja.

Nowy system komentarzy i dyskusji będzie wyglądał tak:

Komentarze w YouTube Usługa ma ruszyć w tym tygodniu i stopniowo będzie udostępniana dla wszystkich użytkowników YouTube.

Powiązane artykuły:

źródło

    FIFA 14: zbyt dużo goli pada po “główkach”? Będą zmiany!

    Wielu ludzi, którzy mieli już okazję zagrać w FIFA 14 narzeka na zbyt łatwe, ich zdaniem, zdobywanie bramek w niektórych sytuacjach. Szczególnie, jeśli chodzi o strzelanie goli:

    • “główką” po rzutach rożnych lub podaniu ze skrzydła,
    • za pomocą finezyjnych strzałów,
    • strzałami z powietrza.

    Problem okazał się na tyle duży, że EA obiecuje zająć się tą sprawą i naprawić błąd, który powoduje zbyt łatwe zdobywanie goli tymi sposobami. Do interwencji przyczynili się sami gracze, zbiorowo informując EA o swoich podejrzeniach. Dodatkowo wielu użytkowników narzeka na to, że gra często się zawiesza. Wkrótce ma być więc wydana aktualizacja, która poprawi błędy. FIFA 14 ukaże się w sklepach w piątek. W internetowej sprzedaży gra pojawiła się już dosyć dawno temu, a zamówione przez Was w przedsprzedaży egzemplarze powinny być wysłane w piątek. Powiązane aplikacje:

    Powiązane artykuły:

    Źródło

    Google już nie blokuje BitTorrenta

    W ostatnich latach Google w imię walki z piractwem blokuje lub usuwa wiele stron ze swoich wyników wyszukiwania. W wielu przypadkach ma na pewno rację, ale w innych sprawa nie jest już tak oczywista. Na ograniczenia Google na pewno narzekali ludzie związani z BitTorrent, firmą odpowiedzialną za stworzenie takich programów jak uTorrent i BitTorrent. Przez dwa lata, Google nie pozwalało, by obie nazwy były widoczne w autouzupełnianiu i w funkcji Google Instant, która pokazuje wyniki wyszukiwania już podczas wpisywania zapytania. Niedawno gigant z Mountain View zrezygnował z tych restrykcji.

    Dwa lata temu Google uznało programy BitTorrent za wspierające piractwo, więc w imię walki z przestępczością ograniczyło ich widoczność w swojej wyszukiwarce. Skutek? Liczba użytkowników odwiedzających strony BitTorrent zmalała drastycznie. Dziś, kiedy ograniczenie zostało zniesione, ruch znów się zwiększył.

    Co ciekawe – Google nie wyjaśnia jakie dokładnie czynniki bierze pod uwagę, gdy ogranicza widoczność takiej strony lub jak w tym przypadku, ograniczenia te znosi. Wszystko to jest dosyć tajemnicze, ale można się domyślać, że osoby stojące za tą najpopularniejszą wyszukiwarką poddawane są dużym naciskom ze strony przemysłu muzycznego i filmowego. To prawdopodobnie “dzięki” ich wstawiennictwu, BitTorrent i wiele innych stron związanych z plikami torrent ma spore problemy. Nawet gdy oficjalnie żadna z nich nie popełnia przestępstwa…

    Powiązane aplikacje:

    Powiązane artykuły:

    Źródło

    7 opcji iOS 7 pozwalających lepiej dostosować nasz telefon

    Prezentowaliśmy już 5 przydatnych nowych funkcji w iOS 7. Teraz czas na 7 opcji, które nie są tak oczywiste. Prezentujemy ukryte funkcje, które pozwolą Wam na lepsze dostosowanie iPhone do swoich potrzeb. Dzięki nim oszczędzicie baterię, transfer danych, a także sprawicie, że korzystanie z iOS 7 będzie jeszcze wygodniejsze.

    Aplikacje działające w tle

    background_refresh

    W systemie iOS 7 część aplikacji może odświeżać się w tle. Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne, ale niestety nie wpływa korzystnie na baterię oraz nasz limit transferu. Na szczęście możemy wyłączyć tą funkcję lub też zarządzać programami, które mają odświeżać się w tle. W końcu nie musimy mieć stale aktualnej książki kucharskiej, ale dobrze być na bieżąco z pogodą, czy prasą codzienną.

    Pogrubiona czcionka

    W iOS 7 mamy zupełnie nowy rodzaj czcionki. Jest on znacznie ciekawszy od poprzedniego, ale też trudniej go przeczytać. Jeśli macie z tym problemy wystarczy w menu ustawienia Ogólne>Dostępność ustawić opcję pogrubienie. Tam też znajdziemy dodatkowe opcje dla osób o słabszym wzroku.

    Naucz Siri poprawnej wymowy

    Choć głosowy asystent Siri nie jest dostępny w języku polskim są sytuacje, kiedy warto skorzystać z jego pomocy. Teraz aplikacja Siri pozwala na dostosowanie wymowy niektórych wyrazów, w szczególności imion i nazwisk. To pomocne zwłaszcza z naszymi polskimi nazwami. Wystarczy powiedzieć Siri po angielsku „That’s now how you pronounce that“ i wybrać jedna z dostępnych opcji.

    Jeszcze lepsze wibracje

    Tworzenie własnych wibracji nie jest nowością iOS 7. Rozwiązanie, to było, jednak głęboko ukryte. W przypadku iOS 7 zmieniono je i ulepszono mechanizm tworzenia wibracji. Teraz ustawienia te są dostępne bezpośrednio z poziomu dzwonków. Tam właśnie możemy tworzyć własne motywy wibracji. Wystarczy jedynie przytrzymywać palec na ekranie wedle własnych upodobań. Jeśli chcemy, możemy przygotować cały szereg wibracji dopasowanych do różnych okazji.

    Ogranicz śledzenie reklam

    W ustawieniach prywatności znajdziemy opcję pozwalającą na ograniczenie śledzenia reklam. Dzięki temu Apple nie będzie wysyłało naszych preferencji i na ich podstawie dostosowywało reklam. To, jednak nie oznacza, że reklam będzie mniej. Jeśli nie chcemy, aby reklamy iAD były spersonalizowane lub mamy obiekcje w tej kwestii, możemy szybko włączyć tę opcje.

    Nowy Spotlight

    Jedna z najlepszych funkcji OS X oraz iOS została sprytnie ukryta w najnowszym systemie iOS 7. Teraz, aby ją uruchomić musimy przesunąć palcem w dół od górnego rzędu ikon, czyli nieco niżej niż w przypadku otwierania centrum powiadomień. W ten sposób zyskujemy dostęp do super szybkiej i wygodnej wyszukiwarki wszystkiego co mamy na naszym iPhone, czy iPadzie. Znajdziemy aplikacje, maile, kontakty, muzykę itd.. W nowej wersji zabrakło, jednak szybkiego dostępu do wyszukiwania w internecie. Zapewne, to ze względu na udoskonalenia w Safari oraz Siri.

    Wyłącz efekt paralaksy

    Jedną z wizualnych nowości iOS 7 jest efekt paralaksy. Ikony i tapety przesuwają się w momencie, gdy poruszamy telefonem lub tabletem. Efekt ten nie wszystkim może przypaść do gustu, w dodatku wpływa na wydajność. Aby wyłączyć paralaksę, należy przejść do ustawień ogólnych, a następnie menu dostępność i tam wybrać opcję redukcja ruchów. Takie rozwiązanie zalecamy szczególnie posiadaczom iPhone 4 oraz iPad 2.

    To tylko kilka ciekawostek z iOS 7. Najnowsze dzieło Apple posiada naprawdę sporo opcji. Które z nich są dla was najfajniejsze?

    Autorem artykułu jest Kurtis Seid

    Aplikacje z fiszkami do nauki na komputer i telefon

    Aplikacje z fiszkami to bardzo prosty sposób na naukę słówek z obcego języka lub pojęć z innych dziedzin wiedzy. Oto lista najciekawszych aplikacji do pobrania na komputer PC, Mac, online czy smartfony i tablety z systemem Android lub iOS.

    Kiedy przychodzi do nauki słówek, dat czy innych faktów, których nie można się nauczyć inaczej, niż na pamięć, najlepszym sposobem na ich opanowanie jest wykorzystanie fiszek. Kiedyś fiszka była kartką papieru, teraz możemy do tego samego celu wykorzystać komputery i telefony komórkowe.

    Co to są fiszki?

    Fiszki, z angielskiego flashcards, to sposób na ćwiczenie pamięci. Zanim mieliśmy komputery na każdym biurku i smartfony w każdej kieszeni fiszki wyglądały jak mała kartka papieru, mniej więcej wielkości wizytówki biznesowej. Na jednej stronie zapisane było pytanie, a na drugiej odpowiedź. Jeśli uczylibyśmy się, na przykład języka angielskiego, to na pierwszej stronie widniałoby słowo “wesoły”, a na drugiej stronie “hilarious”. Bierzemy kartkę z pytaniem i zastanawiamy się czy znamy odpowiedź, potem podglądamy tył kartki i sprawdzamy poprawną odpowiedź.

    Anki

    Anki flashcardsAnki to potężna i wielofunkcyjna aplikacja. Fiszki w niej tworzone mogą zawierać tekst, dźwięk, obrazki oraz formatowanie dokumentów w standardzie LaTeX. Możemy tworzyć własne zestawy lub pobrać jeden z tysięcy zestawów stworzonych przez ogromną społeczność użytkowników Anki. Aplikacja stosuje także metodę powtórek znaną z programu SuperMemo – określamy jak dobrze znaliśmy odpowiedź na daną fiszkę o bazując na tym wyświetli ją nam w odpowiednim czasie. Kiedy nie mieliśmy pojęcia o danym słówku z języka hiszpańskiego, Anki zapyta nas o nie jutro, a jeśli któryś już raz odpowiedzieliśmy na dane pytanie poprawnie, to następny raz zobaczymy je za 3 miesiące. Aplikacja Anki dostępna jest na wiele platform i umożliwia synchronizację między nimi.

    Pobierz Anki na Android

    Pobierz Anki na iPhone i iPad

    Pobierz Anki na Windows

    Pobierz Anki na Mac

    Zobacz Anki online

    Studyblue

    Studyblue pozwala tworzyć fiszki zawierające tekst, dźwięk i zdjęcia w bardzo prosty sposób. Możemy, na przykład zrobić zdjęcie rysunkowi lub grafice, a potem dodać opis ręcznie lub głosowo. Jeśli jesteśmy użytkownikami doskonałego notatnika Evernote, to Studyblue pozwala na zaimportowanie notatek i stworzenie z nich fiszek do nauki. Fiszki możemy oczywiście synchronizować między kontem online a aplikacjami na Android i iOS. Twórcy Studyblue pomyśleli także o uczniach, umożliwiając zakładanie klas i zapraszanie do nich kolegów, tak aby razem uczyć się łatwiej i szybciej.

    Pobierz Studyblue na Android

    Pobierz Studyblue na iPhone i iPad

    Zobacz Studyblue online

    Vocabla

    Vocabla koncentruje się na nauce słówek – w sumie najpopularniejszej rzeczy, do której wykorzystuje się fiszki. Aby nauka słówek była przyjemniejsza i bardziej wciągająca Vocabla wprowadza elementy grywalizacji, czyli osiągnięcia i punkty w rankingach, zupełnie jak w grach wideo. Unikalną zdolnością aplikacji Vocabla jest dodatek do przeglądarki Mozilla Firefox, dzięki któremu możemy dodawać słówka i tworzyć fiszki prosto z czytanego tekstu online. Jeśli nie rozumiemy danego słowa, zaznaczamy je klikając na nie dwa razy aż pojawi się okienko z tłumaczeniem słowa plus możliwością dodania go do Vocabla.

    Pobierz Vocabla na Android

    Pobierz Vocabla na iPhone

    Pobierz dodatek do Firefoksa Vocabla

    Zobacz Vocabla online

    Edukoala – Language learning flashcards

    Edukoala posiada funkcjonalności podobne do poprzednich aplikacji. Tym co ją wyróżnia jest możliwość nauki słówek w dość niespotykany sposób. Aplikacja Edukoala na Android daje nam możliwość nauki podczas odblokowywania telefonu. W ustawieniach możemy zaznaczyć, że chcemy być odpytywani ze słówek za każdym razem, kiedy chcemy odblokować telefon. Zwykle odblokowujemy Androida wpisując kod lub rysując wzór odblokowania. Zamiast tego Edukoala może wyświetlać nam pytanie i trzy możliwe odpowiedzi. Aby odblokować telefon musimy odpowiedzieć poprawnie na pytanie. To ciekawe rozwiązanie, choć jak zastrzegają twórcy, niestety nie działa na każdym telefonie.

    Pobierz Edukoala na Android

    Zobacz Edukoala online

    AnyMemo Free

    AnyMemo to aplikacja dla tych, którym z jakiś powodów nie odpowiada pierwsza z opisywanych aplikacji – Anki. Umożliwia tworzenie fiszek tekstowych, dźwiękowych (w formatach MP3,OGG,WAV) i z grafikami. Możemy też zaznaczyć, jak bardzo dobrze lub źle znamy daną odpowiedź. AnyMemo to zaawansowana aplikacja, umożliwia zaimportowanie fiszek z plików SuperMemo PPC XML, CSV lub plików tekstowych. Stworzone w AnyMemo fiszki możemy też w tych formatach wyeksportować. Nie mamy jednak możliwości synchronizacji naszych fiszek z serwerami twórcy aplikacji, ponieważ AnyMemo dostępne jest tylko na jedną platformę – Android – ale możemy do tego wykorzystać serwis Dropbox.

    Pobierz AnyMemo na Android

    Evernote Peek

    Dla posiadaczy iPada i nakładki na ekran Smart Cover mamy coś specjalnego. Evernote Peek to aplikacja stworzona przez twórców notatnika Evernote. Do logowania będziemy potrzebować konta w tym serwisie. Fiszki możemy pobrać z przygotowanych już zestawów lub sami stworzyć jako notatki w Evernote. Jak działa Evernote Peek? Do nauki wykorzystujemy Smart Cover. Zaczynamy od uniesienie tylko małego kawałka okładki, wtedy ekran iPada wyświetli pytanie. Aby sprawdzić odpowiedź podnosimy drugą część Smart Cover. Zaznaczamy, czy znaliśmy odpowiedź czy nie i zamykamy Smart Cover, a następnie powtarzamy proces od początku, fiszka po fiszcze.

    Pobierz Evernote Peek na iPad

    Aplikacje z fiszkami wykorzystują starą metodę zapamiętywania w wygodny dla użytkownika sposób. Tak dużo siedzimy przed komputerem, tak często mamy w kieszeni smartfona lub tablet w plecaku, właśnie wtedy kiedy na coś czekamy i nie mamy nic innego do roboty. Dlaczego nie wykorzystać tego czasu, na przykład do nauki języka czy pojęć z chemii?

    Lubicie uczyć się korzystając z fiszek?