Adblock Plus pomoże oczyścić YouTube, tylko czy jest w tym jakiś sens?

Adblock Plus to popularna wtyczka do przeglądarek internetowych, która pomaga blokować irytujące reklamy. Za jej pomocą można nie tylko “wyłączyć” reklamowe banery na ulubionym portalu z informacjami, ale też na Facebooku. Od niedawna za pomocą Adblock Plus można blokować treści na … YouTube.

Dzięki nowej funkcjonalności można wyłączyć na YouTube prawie wszystko oprócz filmu, który chcemy obejrzeć. Mamy więc szansę wyłączenia reklam, komentarzy, polecanych  wideo, ich opisu lub wszystkich tych informacji na raz. W podobny sposób można “oczyścić” Facebooka.

AdBlock Plus dla YouTube

Tylko jaki jest sens blokować naturalne części serwisów, które wcale nie są reklamami? Twórcy Adblock Plus mogą się w ten sposób narazić Facebookowi czy Google, co może się dla nich skończyć naprawdę źle. Podobnie jak było z aplikacją Adblock Plus na Androida.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

Chrome po raz 31!

Dziś Google wydało kolejną wersję swojej przeglądarki Chrome. Odświeżona aplikacja dostępna jest dla systemów Windows, Mac oraz Linux. Razem z przeglądarką zaktualizowana została wtyczka Flash Player, która jest dołączona do Chrome.

Nowa wersja zawiera poprawki do 25 największych i najgroźniejszych błędów bezpieczeństwa. Swoja aktualizację dostał też kanał beta z przeglądarką w wersji 32. W jego przypadku największą zmianą jest oznaczanie specjalną ikoną zakładek w których odgrywana jest muzyka lub dźwięk. Ma to pomóc w “wytropieniu” głośnych reklam, które ciężko jest czasem odnaleźć wśród wielu otwartych stron.

Najnowszą, stabilną wersję Goolge Chrome 31 można pobrać z naszych stron:

Wersję beta oznaczoną numerem 32 znajdziecie tutaj:

Powiązane artykuły:

Google rezygnuje ze wsparcia dla Internet Explorera do 9 wersji włącznie

Google ogłosiło, że nie będzie już dłużej wspierało przeglądarek Internet Explorer, aż do 9 wersji włącznie. Oznacza to, że zostały one całkowicie skreślone z listy wspieranych programów.

Co to oznacza? Żadne z aplikacji Google (Gmail, Dysk Google, YouTube itd.) nie będą dostawały nowych aktualizacji, więc nie będą się już zmieniać dla osób, które wciąż korzystają z IE 9 i starszych wersji. W zamian za to Google skupi się głównie na współpracy pomiędzy swoimi aplikacjami, a przeglądarką Internet Explorer 11. Wersja 10 będzie czymś w rodzaju strefy buforowej – dla niej aplikacje na pewno będą wciąż zmieniane.

Ta decyzja na pewno dotknie użytkowników starszych komputerów, ale to dobry impuls, by zamienić IE na nowszą przeglądarkę. Internet Explorer od dawna nie jest uważany za zbyt nowoczesną czy bezpieczną przeglądarkę. Szczególnie jeśli chodzi o starsze wydania.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

Od dziś Firefox rezygnuje ze wsparcia dla wtyczek Java!

Aktualizacja: http://news.softonic.pl/firefox-i-wtyczki-wyjasnienie

Dziś sądny dzień dla środowiska Java – Firefox nie będzie więcej wspierał wtyczek obsługujących aplikacje napisane w tym języku programowania. Wszystkie wersje oficjalnej wtyczki Java zostaną przez przeglądarkę oznaczone jako niebezpieczne, już od Firefox 24.

Wtyczka Java była w ostatnim czasie częstą ofiarą ataków hakerskich, przez co narażała na niebezpieczeństwo osoby korzystające z niej w swojej przeglądarce. W tym przypadku mogła zaszkodzić wszystkim użytkownikom Firefox. Mimo częstych aktualizacji, wtyczki wciąż wystawiane były na ciężki próby, z którymi nie mogły sobie poradzić. W efekcie Firefox porzuca obsługę Java i zastąpi ją standardem HTML 5 tam, gdzie to możliwe.

Java weryfikacja

Co dokładnie to oznacza dla użytkowników? Wiele stron internetowych wciąż korzysta i długo pewnie korzystać będzie z Javy. Część z nich może być niedostępnych za pomocą przeglądarki od Mozilla Foundation. Jeśli Firefox nie będzie mógł odtwarzać aplikacji Java, jego użytkownicy prawdopodobnie zamienią go na inną przeglądarkę.

Podobnie może być z firmami, których pracownicy muszą korzystać z tej technologii podczas pracy. Najłatwiejszym sposobem ominięcia tego problemu będzie po prostu rezygnacja z Firefox na rzecz Chrome lub Opera. To tańsze niż tworzenie od nowa narzędzi zgodnych z nowymi wytycznymi Mozilla.

Wyraźnie widać, że twórcom Firefox zależy na bezpieczeństwie użytkowników. Rezygnując ze wsparcia dla programów Java dużo jednak ryzykują. Wielu użytkowników nie bardzo interesują zagadnienia techniczne związane z bezpieczeństwem i jeśli za pomocą Firefox nie będą mogli otworzyć ulubionej strony, to zamienią przeglądarkę na inną.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

Chrome OS na Windows 8? Google przygotowuje przeglądarkę Chrome do walki o Windowsa

Chrome OS, to nietuzinkowy system operacyjny od Google, który można by określić jednym zdaniem: przeglądarka na sterydach. Firma jednak nie ogranicza się tylko do oferowania Chrome OS na wybranych urządzeniach, ale stara się „przemycać” jego elementy do innych systemów operacyjnych. Wykorzystuje do tego niezwykle popularną przeglądarkę Chrome. Teraz Google zaczęło eksperymentować z Chrome dla Windows 8.

Najnowsza wersja Chrome dla Windows 8 może już działać, jako aplikacja w trybie Modern UI. Wciąż jednak jest to tylko zwykła przeglądarka. Google jednak nie zamierza na tym poprzestać. Kolejna wersja Chrome, którą można znaleźć w kanale deweloperskim, przypomina już bardziej Chrome OS. W zbliżającej się wersji pojawia się specjalny pasek z ikonami Chrome, Gmaila, wyszukiwarki Google, Dokumentami, i YouTubem, który można umiejscowić na dole, po prawej lub lewej stronie ekranu. Poza tym, będzie można tworzyć wiele okien z przeglądarką i zarządzać ich położeniem w trybie pełnoekranowym. Nie zabraknie również specjalnego przycisku, po kliknięciu w który pojawi się okno z aplikacjami z Chrome Web Store.

Wygląda to tak, jakby Google starało się nałożyć na Windows 8 własny ekosystem, wykorzystując do tego Chrome. Nie oznacza to jednak, że nagle na Windows 8 pojawi się Chrome OS, a co najwyżej, że niektóre funkcje tego systemu będą na nim dostępne.

Nie zmienia to jednak faktu, że Google w ten sposób chce zaoferować użytkownikom Windowsa własny ekosystem, z czego Microsoft raczej nie jest zadowolony. Na razie nie wiadomo, kiedy rozwiązanie te trafi ostatecznie na Windows 8. Jedno za to jest pewne. Zapowiada się ciekawa walka o użytkownika, która toczyć się będzie na wszelkich, możliwych polach.

Powiązane artykuły:

Powiązane programy:

    http://google-chrome-metro.softonic.pl/

    Chrome Apps rewolucja, która przeniesie systemy operacyjne Windows, OS X i Linux do historii

    Czy aplikacje dostępne w przeglądarce Chrome są w stanie odmienić nasze cyfrowe życie? Wszystko wskazuje na, to, że to wszystko jest początkiem prawdziwej rewolucji. Przyszłość komputerów, zaczyna się dziś, dzięki Chorme Apps.

    Od lat trwa zacięta rywalizacja pomiędzy komputerowymi systemami operacyjnymi Microsoft Windows, Apple OS X oraz różnymi dystrybucjami systemu Linux. W niedalekiej przyszłości system operacyjny może stracić zupełnie na znaczeniu. W końcu i tak korzystamy głownie z sieci. A liderem internetu jest oczywiście Google.

    Przy okazji piątych urodzin przeglądarki Chrome, Google wprowadziło kolejne nowości. Teraz w Chrome Web Store, znajdziemy jeszcze bardziej zaawansowane aplikacje sieciowe, promowane pod szyldem Chrome Apps.

    Overview

    Są, to aplikacje, które możemy uruchomić w Google Chrome. Przeglądarka w ten sposób staje się istnym systemem operacyjnym. Chrome nie jest już tylko przeglądarką i oddzielnym systemem dla urządzeń typu Chromebook. Teraz korzystając z dowolnego systemy, zyskujemy dostęp do pełnoprawnych aplikacji webowych.  Dla posiadaczy komputerów z Ubuntu, OS X, czy Windows oznacza, to „system w systemie”. Poznajmy zatem szczegóły, tych rewolucyjnych aplikacji.

    Co różni Chrome Apps od aplikacji webowych i klasycznych aplikacji?

    Zwykły użytkownik praktycznie nie odróżni aplikacji Chrome, od tradycyjnych komputerowych programów. W rzeczywistości aplikacje te zawsze korzystają z przeglądarki internetowej Google, choć są one w stanie działać nawet wtedy, gdy nie korzystamy z sieci. Aplikacje te możemy uruchomić korzystając z Chrome App Launcher, jednocześnie nie musimy otwierać klasycznych okien przeglądarki.

    Skrót do nowych aplikacji działających w oparciu o Chrome bez problemu umieścimy na naszym pulpicie. Korzystanie z nich nie różni się, więc zbytnio od standardowych programów komputerowych.

    Ciężko jest zrozumieć działanie Chrome App? Tak miało być, potwierdzają, to przedstawiciele Google w rozmowie z serwisem The Verge. „Użytkownicy nie muszą odróżniać Chrome App od klasycznych aplikacji i tak powinno być. Naszym celem jest integracja szybkich, bezpiecznych i elastycznych funkcji internetowych z rozwiązaniami zarezerwowanymi do tej pory wyłącznie dla natywnego oprogramowania”.

    Launcher

    Aby ukazać jak działa Chrome App odnieśmy się do przykładu programu Wunderlist. Po instalacji aplikację Wunderlist dla Chrome uruchamiamy ją jak każdą zwykłą aplikacje. Co więcej Wunderlist otworzy się w niezależnym od przeglądarki oknie i będzie można z niego korzystać także w trybie offline.

    Nasze listy rzeczy do zrobienia zostaną przesłane na serwer w momencie, gdy zostaniemy podłączeni do sieci. Później zyskamy do nich dostęp z każdego innego urządzenia z zainstalowaną aplikacją Wunderlist.

    Webowe aplikacje od Chrome integrują się także ze sprzętem. Oznacza, to, że bez większego problemu możemy korzystać z urządzeń podłączonych do komputera przy pomocy USB i Bluetooth. Bez trudu zaimportujemy nasze zdjęcia z aparatu fotograficznego do aplikacji webowej odpowiedzialnej za edycję zdjęć.

    Nowe aplikacje są też ściśle powiązane z chmurą Google. Dzięki temu nasze dane zapisywane są na Dysku Google. Dzięki temu, nie musimy obawiać się utraty danych, nasze pliki są w jednym miejscu, a co najważniejsze zawsze są pod ręką. Wystarczy, że zalogujemy się do naszego konta Google.

    Już na obecnym etapie w katalogu jest aż 50 dedykowanych Chrome Apps. Warto z nich skorzystać. To powiew świeżości i pewnej rewolucji.

    Jedna aplikacja na wiele urządzeń

    Na chwile obecną, ciężko mówić o jednoznacznym wpływie Chrome Apps na świat technologii. Widmo rewolucji czai się tuż za rogiem.

    Google Chrome już dziś jest najpopularniejszą przeglądarką na świecie. W dodatku jest to przeglądarka dostępna na praktycznie wszystkich urządzeniach zarówno klasycznych komputerach, jak i smartfonach oraz tabletach. Oznacza, to, że twórcy aplikacji mogą dostarczyć swój program na praktycznie każde urządzenie. Wkrótce aplikacje będzie można uruchamiać zarówno na komputerach z system Windows, OS X, Linux, jak i mobilnych sprzętach z Android, iOS, czy dedykowanych rozwiązaniach Chrome OS.

    Chrome

    Potencjał Chrome Apps jest niezwykły. Google dzięki webowym aplikacjom jest w stanie zawładnąć jeszcze bardziej naszym cyfrowym życiem. Nie ważne będzie, to z jakiego systemu korzystamy. Ważne, że będziemy mieli dostęp do webowych aplikacji.  Zanim, to jednak nastąpi, minie jeszcze sporo czasu. A Google czeka walka z nowymi systemami Windows 9, czy następcami OS X. Wyszukiwarkowy gigant, będzie musiał zachęcić programistów do swoich rozwiązań.

    Sama idea wydaje się być wspaniała. Pytanie, jednak czy rzeczywiście odniesie sukces? Już nie jeden rewolucyjny pomysł Google musiał zmierzyć się z szarą rzeczywistością.

    Co sądzicie o aplikacjach w przeglądarce? Podzielcie się opinią w komentarzach.

    Aplikacje na Chrome działają teraz także poza przeglądarką!

    Chrome ma dopiero pięć lat, ale już udało się mu zdobyć ogromny udział w rynku przeglądarek. Nic dziwnego – program działa szybko, prawie wcale się nie zawiesza, ma osobny sklep z aplikacjami i dostaje częste aktualizacje. Teraz twórcy Chrome poszli o krok naprzód i udostępniają aplikacje na przeglądarkę, które będą działać także niezależnie od niej. Ich lista jest na razie dosyć krótka, ale to i tak ciekawe zapożyczenie z systemu Chrome OS, o którym w Polsce wciąż wiadomo niezbyt wiele.

    W sklepie Chrome powstała specjalna sekcja, gdzie znajdują się tylko i wyłącznie aplikacje, które są w stanie działać bez włączonego okna przeglądarki Chrome. Po zainstalowaniu jednej z nich, w pasku narzędzi Windows pojawia się mała ikonka. To coś na kształt folderu. Po kliknięciu w niego zobaczymy listę dostępnych aplikacji.

    Chrome - aplikacje offline

    Część z nich wymaga uruchomienia Chrome – przy ich ikonie znajdują się małe strzałki, które oznaczają skrót do przeglądarki. Inne aplikacje można włączyć bez potrzeby uruchamiania głównego okna Chrome, ale mimo to, działa on tle. Aplikacje włączają się w osobnym oknie i działają bardzo sprawnie. Niestety, na razie ich liczba jest bardzo mała. Tak wygląda aplikacja Google Keep, uruchomiona bezpośrednio na pulpicie:

    Dopóki nie zwiększy się ilość dostępnych aplikacji, będzie to na razie tylko obiecująca ciekawostka. Jednak taki ruch jest ciekawy też ze względu na wspomniany w pierwszym akapicie system Chrome OS. To system operacyjny stworzony dla netbooków Chromebook, z którymi Google wiążę duże nadzieje. Na razie komputery z Chrome OS dostępne są tylko w niektórych krajach. Jednak zastosowanie aplikacji internetowych poza przeglądarką, w dodatku w trybie offline to dowód na przenikanie pomysłów z Chrome OS do Windows. Czekamy na więcej!

    Wspomniane Aplikacje na Chrome znajdziecie tutaj.

    Powiązane artykuły:

    Google Chrome obchodzi dzisiaj piąte urodziny!

    Przeglądarka Chrome jest z nami już piąty rok! Dokładnie 2 września 2008 roku Google wydało wersję beta swojego programu do przeglądania internetu. Pierwsza oficjalna i stabilna wersja pojawiła się w sieci dopiero 11 grudnia.

    Wbrew pozorom 5 lat to całkiem dużo, a pojawienie się na rynku programu od Google zwiększyło konkurencję i sprawiło, że zarówno Internet Explorer jak i Firefox zaczęły zmieniać się szybciej. W dosyć krótkim czasie Chrome zdążył przekonać do siebie wielu internatów. Dzięki temu jest dzisiaj najpopularniejszą przeglądarką na świecie i drugą najchętniej używaną w Polsce.

    Dziś Chrome można pobrać i używać na Windows, Mac OS, Linux, oraz systemy mobilne – Android oraz iOS.

    Powiązane aplikacje:

    Powiązane artykuły:

    Źródło

    Google Chrome obchodzi 5 urodziny. Poznaj historię najpopularniejszej przeglądarki internetowej.

    Drugiego września 2008, Google wydało Chrome. Teraz, pięć lat później jest to najpopularniejsza przeglądarka internetowa na świecie. Spójrzmy na jej historię.

    Zaskakujący debiut w 2008 roku

    Kiedy Google wprowadziło na rynek swoją przeglądarkę Chrome, świat internetu był ponury. W Polsce królował Firefox w swojej 3 odsłonie, a reszta świata korzystała głównie z Internet Explorera w wersji 7. W ogonie było Safari oraz Opera.

    Udział poszczególnych przeglądarek w światowym rynku w lipcu 2008 (źródło)

    Chrome zaskoczył nas świeżym podejściem i wstrząsnął całym rynkiem przeglądarek. Na starcie mieliśmy połączony pasek adresu z paskiem wyszukiwani, który dziś jest już standardem. Wprowadzono tryb incognito, czyli prywatne przeglądanie oraz dodano wiele innych funkcji, jak rozszerzenia i motywy. Na tym Google jednak nie poprzestało.

    Start Google Chrome obwieszczony był komiksem, wyjaśniającym idee nowej przeglądarki

    Google Chrome przyniósł zmiany nie tylko w podejściu do interfejsu i funkcji. Programiści z Mountain View postarali się o super szybki silnik Java Script V8. Rewolucyjny był też menadżer zadań, gdzie każda karta była oddzielnym procesem. Już w 2009 przeglądarka od Google stała się podwaliną pod system Chrome OS.

    Droga do dojrzałości – lata 2009-2010

    Początki Google Chrome wcale nie były łatwe. Microsoft i Mozilla szybko zaktualizowały swoje przeglądarki, wprowadzono Internet Explorer 8 oraz Firefox 4. Po roku od debiutu Google Chrome miał zaledwie 3,7% udziałów w rynku.  W 2009 roku Chrome 3 zawierał już ponad 300 rozszerzeń, a 25 maja 2010 wydano 5 wersje przeglądarki. Wreszcie działała ona stabilnie także pod systemami Mac OS X oraz Linuks. Zawierała także kilka tysięcy rozszerzeń oraz udoskonalony silnik renderowania stron. Wprowadzono także zaawansowane funkcje synchronizacji. Google zapowiedziało też poważną rewolucje w podejście do rozwoju przeglądarek. Nowe stabilne wersje Chrome zaczęły się ukazywać co sześć tygodni. Konkurencja nie mogła pozostać na to obojętna.

    Grafika obrazująca popularność kolejnych wersji przeglądarki Google Chrome (źródło)

    Chrome na pozycji lidera – lata 2011-2013

    Pod koniec 2010 roku, Google wprowadziło do swojej przeglądarki Chrome Web Store – serwis z bazą 11 tysięcy aplikacji webowych i rozszerzeń. To był początek nowej internetowej epoki. Jej kolejnym symptomem jest debiut systemu operacyjnego Chrome OS 15 czerwca 2011.

    Zrzut ekranu z Chrominium OS (źródło)

    Chrome teraz był nie tylko przeglądarką internetową, ale też systemem operacyjnym instalowanym na specjalnych laptopach – Chormebookach. To jednak nie koniec ekspansji tego produktu. 26 czerwca 2012 Chrome zadebiutował w stabilnej wersji na telefony z systemem Android. Natomiast 9 lipca 2012, wraz z debiutem Androida 4.1, czyli Jelly Bean stał się natywną przeglądarką dla mobilnego systemu Google. Przeglądarka Chrome pojawiła się także na konkurencyjne urządzenia Apple z systemem iOS.

    Dziś Chrome jest numerem jeden wśród przeglądarek internetowych. Z Chrome Web Store  zainstalowano 750 milionów aplikacji i rozszerzeń. Google wciąż uaktualnia swoją przeglądarkę, wprowadzając kolejne funkcje, wzmacniając bezpieczeństwo, czy wprowadzając nowy silnik Blink, opracowany wspólnie z twórcami Opery.

    Co przyniesie kolejne 5 lat?

    Kolejne 5 lat, to przynajmniej trzydzieści nowych wersji i zapewne coraz większa popularność. Google Chrome przebojem wdarł się na rynek przeglądarek i zapewne nie zamierza odpuścić. To była kolejna internetowa rewolucja, zmieniająca nasze podejście do aplikacji i korzystania z sieci. Co będzie w 2018 roku? Możemy spodziewać się jeszcze większej ekspansji Google. W końcu już wkrótce pojawią się Google Glass, kto wie gdzie pojawi się Chrome? W samochodzie, telewizorze, a może lodówce?

    Nowy Chrome oferuje lepsze podpowiedzi

    Jesteśmy już chyba przyzwyczajeni, że Google dosyć często wypuszcza aktualizacje do swojej przeglądarki. Nie zawsze wnoszą one wiele nowości, oprócz usunięcia kilku, co ważniejszych błędów z wersji poprzedniej. Najnowsze wydanie, oznaczone numerem 29, także nie pokazuje rewolucyjnych zmian. Niemniej jednak, zawiera dwie ciekawe nowości, które ułatwią nam trochę korzystanie z Google Chrome.

    Pierwszą z nich są lepsze, bardziej kontekstowe podpowiedzi w pasku adresu, tzw. omniboksie. Częściej proponować będą teraz rzeczy związane z ostatnimi wyszukiwaniami użytkownika. Dodatkowo, posiadacze komputerów Mac dostaną też powiadomienia.

    Jeszcze większą i ciekawszą nowością jest przycisk do resetowania ustawień przeglądarki. Anuluje on wszystkie zmiany w ustawieniach Google Chrome do stanu zaraz po zainstalowaniu. Zresetowana zostanie Twoja strona główna, strona Nowa karta oraz wyszukiwarka. Wszystkie zainstalowane rozszerzenia wyłączone, a karty odpięte. Pliki cookie, dane witryn oraz historia zostaną wyczyszczone. Nietknięte pozostaną motywy graficzne oraz zakładki. Aby znaleźć ten przycisk wejdź w Ustawiania, przejdź do końca strony i użyj linku Pokaż ustawiania zaawansowane. Na dole znajdziesz opcję Zresetuj ustawienia przeglądarki:

    Zresetuj ustawienia Google Chrome 29

    Powiązane aplikacje:

    Powiązane artykuły:

    Źródło