6 darmowych aplikacji na Twojego iPada, które musisz mieć

Święta już tuż-tuż. Kto wie, może pod choinką znajdziecie nowego iPada? A jak iPad, to oczywiście aplikacje! App Store oferuje setki tysięcy aplikacji, w których można przebierać całymi godzinami. Tylko, które z nich wybrać?

Przy tak ogromnym wyborze, zadanie to nie jest takie proste. Oczywiście, na początek instaluje się te najbardziej podstawowe, a więc Facebooka, Gmaila, Chrome czy YouTube. Gdy już pulpit wypełni się najbardziej popularnymi aplikacjami, przychodzi czas na przeczesywanie App Store w poszukiwaniu innych. Postanowiliśmy ułatwić Wam to zadanie. Oto lista 6 darmowych aplikacji na iPada, dzięki którym wyciśniecie z tego urządzenia to, co najlepsze.

VLC na iPadVLC

Jeżeli uwielbiacie oglądać filmy, to VLC nada się do tego zadania całkiem dobrze. Ten niezwykle popularny program do odtwarzania wideo, jakiś czas temu trafił na iOS. Jego ogromną zaletą jest obsługa ogromnej liczby formatów, dzięki czemu trudno znaleźć film, którego by VLC nie uruchomił. Niestety, aplikacja ma również swoje wady. Dodawanie filmów do biblioteki VLC jest możliwe, ale przez iTunes. Aplikacja nie oferuje również wielu zaawansowanych funkcji. Czy zalety równoważą wady programu? Musicie ocenić sami.

Pobierz VLC na iPada

Yahoo Pogoda na iPadYahoo! Pogoda

Zima potrafi być nieprzewidywalna. Raz mamy słoneczny i dość ciepły dzień, dobę później mróz i śnieg. Warto więc sprawdzać pogodę z wyprzedzeniem. Pomoże w tym Yahoo! Pogoda. Jest to niezwykle użyteczna aplikacja, która informuje o temperaturze, zachmurzeniu, opadach, wilgotności, sile wiatru, a nawet położeniu Słońca na widnokręgu. Aplikacja wyświetla także satelitarną mapę z nałożonymi danymi o temperaturze i wietrze. Program pozwala również na dodawanie dowolnych lokalizacji. Yahoo! Pogoda to niezwykle ładna aplikacja. Informacje pogodowe wzbogacone są pięknymi zdjęciami z serwisu Flickr. Yahoo! Pogoda wyśmienicie prezentuje się na iPadzie.

Pobierz Yahoo! Pogoda na iPada

Spotify na iPadSpotify

Lubicie słuchać muzyki? Kto nie lubi! Warto więc na swoim nowym iPadzie zainstalować aplikację Spotify. Jest to usługa streamowania muzyki. By móc korzystać z Spotify należy założyć w serwisie konto. Do tej pory darmowa usługa, przerywana reklamami, nie była dostępna inaczej, jak przez aplikację na PC. Ale od niedawna Spotify pozwala za darmo słuchać muzyki również na urządzeniach mobilnych, bez potrzeby kupowania konta Premium. Co więcej, to właśnie na iPadzie można nader swobodnie korzystać z ogromnej bazy muzycznej Spotify. Sama aplikacja daje dostęp do playlist i wyszukiwania muzyki. Warto wypróbować.

Pobierze Spotify na iPada

Red Stamp Cards na iPadRed Stamp Cards

Dawniej, przed erą internetu, na święta czy imieniny wysyłało się papierowe kartki i widoków. Dzisiaj wystarczy dobra aplikacja, taka, jak Red Stamp Cards. Oferuje ona dziesiątki motywów i wzorów kartek, na różne okazje – święta, urodziny, rocznice, czy po prostu gratulacje lub życzenia. Każdy motyw można spersonalizować własnym tekstem lub zdjęciem, a następnie wysłać wybranej osobie za pośrednictwem maila lub sieci społecznościowych. Korzystanie z Red Stamp Cards na iPadzie jest niezwykle wygodne, choć sama aplikacja jest dość powolna. Jeżeli jednak myślicie o skomponowaniu wirtualnej kartki z życzeniami, to wypróbujcie Red Stamp Cards.

Pobierz Red Stamp Cards na iPada

Pixlr Express na iPadPixlr Express

Pixlr Express to zaawansowany edytor zdjęć. Aplikacja posiada zestaw użytecznych narzędzi do obróbki fotografii. Za pomocą Pixlr Express można zdjęcia przycinać, kadrować, zmieniać balans kolorów, wyostrzać lub rozmazywać obraz. Dodatkowo aplikacja oferuje całe multum filtrów, ramek, motywów, naklejek, warstw i efektów. Pozwala również na dodawanie tekstu i tworzenie kolaży. Pixlr Express idealnie sprawdza się na iPadzie, który posiada duży ekran wspomagający edycję zdjęć.

Pobierz Pixlr Express na iPada

Angry Birds Go! na iPadAngry Birds Go!

Jeżeli lubicie wyścigi i jesteście fanami, tudzież fankami, serii gier od Rovio – Angry Birds, to tę grę koniecznie musicie pobrać na swojego iPada. Angry Birds Go! to kolejna odsłona Wściekłych Ptaków, tym razem jednak, w zupełnie nowej formule. Gra ta, to wyścigi gokartów, za sterami których zasiadają oczywiście Wasze ulubione ptasie postacie. W Angry Birds Go! musicie ścigać się na na różnych torach i brać udział w różnego typu wyścigach, od klasycznego rajdu, po walkę z uciekającym czasem. Po drodze zbieracie monety i klejnoty, za które możecie usprawniać maszyny oraz kupować specjalne moce, które mogą przydać się na torze. Angry Birds Go! to dynamiczna gra, która zapewnia godziny rozrywki.

Pobierz Angry Birds Go! na iPada

Zobacz także:

Minuta Softonic: Facebook, Instagram, Spotify i Angry Birds GO!

Jak co tydzień zapraszamy do obejrzenia Minuty Softonic – naszego cotygodniowego wideo ze skrótem najważniejszych wiadomości minionego tygodnia.


brightcove.createExperiences();

Spotify za darmo

Spotify w końcu dostępne jest za darmo na telefony i tablety. Popularny serwis do słuchania muzyki – Spotify, pozwala teraz odtwarzać piosenki za darmo na smartfonach i tabletach. W zamian za to pojawią się reklamy. To cena za to, że mamy wolny dostęp do naszej ulubionej muzyki!

Premiera Angry Birds Go!

Angry Brids Go! pojawiło się na smartfony. Gra jest już dostępna na iOS, Android oraz Windows Phone. Tym razem Wściekłe Ptaki jeżdżą na gokartach, co przypomina trochę Mario Kart. Gra jest darmowa, ale uwaga – niektóre dodatki w grze są bardzo drogie!

Facebook

Facebook podsumowuje rok. Facebook przygotował ciekawą stronę, na której prezentuje najpopularniejsze tematy w 2013 roku. Takie zestawienie można też zrobić dla naszego prywatnego profilu. Co działo się u Ciebie w tym roku według Facebooka?

Instagram Direct

Instagram przedstawia Instagram Direct. Jest to nowa opcja, która pozwala przesyłać zdjęcia i wideo w formie prywatnej wiadomości, nawet do 15 osób. Instagram Direct pozwala też na wysyłanie tekstu, może więc służyć jako czat zamiast na przykład aplikacji Whatsapp. Funkcja dostępna jest na razie na Android oraz iPhone.

Obejrzyj więcej odcinków Minuty Softonic jeśli interesują Cię wiadomości z poprzednich tygodni.

Zaglądaj też regularnie do naszej sekcji News by być na bieżąco z najnowszymi nowinkami.

Spotify za darmo na Twoim tablecie i smartfonie!

Spotify ogłosiło dzisiaj uruchomienie darmowej usługi dla urządzeń mobilnych z Androidem oraz iOSem. Dzięki temu a swoim iPadzie, czy Nexusie będzie można za darmo słuchać muzyki zgromadzonej w bibliotece usługi, bez ograniczeń czasowych! Oznacza to jednak, że użytkownicy będą musieli “nasłuchać” się reklam. Ale to chyba całkiem sprawiedliwy układ?

W całej tej historii jest jednak jeden haczyk. Otóż posiadacze smartfonów będą mogli słuchać muzyki jedynie w trybie losowym (shuffle). Wersja na tablety działać będzie zupełnie jak komputerowa wersja Spotify.

Spotify Free

Dużo czasu podczas konferencji przeznaczono playlistom i podkreślaniu tego, że użytkownicy potrzebują dostępu do konkretnych piosenek i albumów. Partnerem Spotify został też legendarny zespół Led Zeppelin, którego twórczość będziemy mogli od dziś odnaleźć w usłudze. Spotify zadebiutuje też dziś w 20 nowych krajów, głównie w Ameryce Środkowej i Południowej, a także w Europie Środkowej.

Warto też przypomnieć, że do odtwarzania muzyki ze Spotify na smartfonach niezbędne jest połączenie z internetem. Darmowa opcja powinna pojawić się w aplikacji w ciągu najbliższych godzin.

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Czy jest jeszcze nadzieja dla Winampa?

Wczoraj podaliśmy smutną informację o tym, że 20 grudnia twórcy programu mają zamiar zamknąć Winampa. Pojawiła się jednak nadzieja, że ten popularny odtwarzacz plików MP3 zostanie uratowany. Z odsieczą przychodzi bowiem … Microsoft! Firma AOL, która jest właścicielem Winampa negocjuje jego sprzedaż właśnie firmie z Redmond. Podobno rozmowy już trwają, więc koniec Winampa wcale nie jest przesądzony.

Po co Microsoft miałby kupować przestarzałego Winampa, o którym prawie nikt już nie pamięta? Przecież mają już swój własny, zintegrowany z systemem odtwarzacz – Windows Media Player. Ten jednak nie należy do najpopularniejszych rozwiązań, nawet wśród użytkowników Windows. W dodatku, coraz mniej osób słucha muzyki z dysku komputera, a coraz częściej wybieramy usługi takie jak Spotify, czy Deezer.

Jak się Wam wydaje, czy Microsoft naprawdę potrzebuje Winampa?

Powiązane aplikacje:

Powiązane artykuły:

Źródło

Wielkieś mi ucznił pustki w domu moim Winampie!

Winamp to najpopularniejszy niegdyś odtwarzacz plików MP3 oraz wideo. Jego pierwsza wersja pojawiła się w kwietniu 1997 roku. W tym samym czasie, w świecie komputerów rządziły takie gry jak Carmageddon, pierwsze GTA, MDK, Ignition, Mortal Kombat 4 i system Windows 95. Słowa internet używano bardzo rzadko i tylko jako terminu technologicznego, niezbyt jeszcze jasnego dla użytkowników domowych pecetów.

Wtedy to właśnie, 16 lat temu, muzyki zapisanej w formacie MP3 słuchało się w programach takich jak Winamp. Ta aplikacja stała się zresztą bardzo popularna dzięki łatwej obsłudze, wsparciu dla wielu formatów zapisu muzyki oraz dzięki … skórkom, które można było dowolnie zmieniać, a nawet samemu projektować. Proste i funkcjonalne menu w specyficznej kolorystyce podbiło serca użytkowników na całym świecie…

Niestety od dłuższego czasu twórcy Winampa nie mieli pomysłu na to jak dostosować go do nowych realiów, gdzie rządzą smartfony, a muzyki słucha się z YouTube czy za pomocą Spotify. Tym samym zdecydowano się na zamknięcie programu i towarzyszących mu usług. 20 grudnia 2013 Winamp i wszystkie jego wersje znikną z internetu, a programu nie będzie można już pobrać z jego oficjalnej strony.

Trochę przykro na to patrzeć, ale czy ktoś z Was będzie za nim w ogóle tęsknił?

Powiązane aplikacje:


Powiązane artykuły:

Nowy serwis z muzyką z YouTube w stylu Spotify – co Wy na to?

YouTube jest dziś czymś na pograniczu miejsca z filmowymi  trailerami, śmiesznymi filmami i serwisem do słuchania darmowej muzyki. Prawdopodobnie wielu z Was, w tym ja, często odwiedza serwis by posłuchać ulubionych artystów. Także tych, których z różnych przyczyn nie ma w Spotify lub Deezer, a dzięki użytkownikom serwisu Google, są obecni w YouTube. Ludzie odpowiedzialni za tworzenie portalu doskonale zdają sobie z tego sprawę i według dosyć prawdopodobnych plotek mogą wkrótce uruchomić w nim nową usługę.

Ma to być coś w stylu Spotify, z tym, że z teledyskami zamiast samych ścieżek dźwiękowych. To dosyć logiczna decyzja – YouTube już teraz ma gigantyczną bibliotekę teledysków oraz ważne umowy z największymi firmami wydającymi muzykę. Na przestrzeni ostatnich kilkunastych miesięcy firma rozpoczęła współpracę z Sony Music Entertainment, Universal Music Group oraz Warner Music Group. Co więcej, Google ma już sklep z muzyką Google Music na Androida oraz usługę Play Music All Access, dzięki której można słuchać muzyki ze wspomnianego sklepu na swoim smartfonie. Wygląda więc na to, że nowy serwis będzie naturalnym uzupełnieniem oferty multimedialnej Google.

YouTube

Owa usługa ma mieć dwie formy – płatną oraz darmową. Ta pierwsza mogłaby dać użytkownikom dostęp do treści offline, usunięcie reklam oraz dostęp do całych albumów artystów. Obecnie rzadko który artysta umieszcza w sieci całe albumy. Najczęściej są to dwa lub trzy utworu z teledyskami, które mają za zadanie raczej promować cały album. Darmowa wersja usługi nie będzie się pewnie znacząco różniła od tego co oferuje nam YouTube teraz. Oficjalnie nikt w YT nie potwierdza tych informacji, chociaż źródła plotek pochodzą właśnie z wewnątrz firmy.

Mam tylko nadzieję, że nowa usługa zadebiutuje także w Polsce…

Powiązane artykuły:

Źródło

Muzyka ze Spotify pomoże w nauce?

Nie od dziś wiadomo, że muzyka może służyć nie tylko rozrywce. W niektórych miastach puszczana jest w liniach metra, by łagodzić stres związany z tłumami, pośpiechem i odciągnąć od potencjalnych samobójców depresyjne myśli. W Spotify muzyka to biznes, więc postanowiono w niego trochę zainwestować i ta szwedzka firma zamówiła ciekawe badania. O pomoc poproszono brytyjską psycholog, dr Emmę Gray. Przeprowadziła ona badania z których jasno wynika, że słuchanie odpowiedniej muzyki potrafi stymulować nasz mózg i ułatwić proces uczenia. Może się to przydać zarówno uczniom jak i studentom, którzy już za dwa tygodnie zawitają na swoje uczelnie.

Oto ciekawe wnioski, jakie płyną z przeprowadzonych badań:

Uczniowie słuchający w czasie nauki muzyki klasycznej w rytmie 60 – 70 uderzeń na minutę, na egzaminach z matematyki osiągali rezultaty lepsze średnio o 12 % od reszty kolegów

A co jeśli chcemy uczyć się języka lub mamy przed sobą trudne zadanie z fizyki na pomoc przyjdzie nam … Miley Cyrus. Tak, tez jesteśmy tym zdruzgotani! Wygląda jednak na to, że eksperyment nie kłamie:

Słuchanie utworów z rytmem 50 – 80 uderzeń na minutę, jak We Can’t Stop Miley Cyrus lub Mirrors Justina Timberlake’a działa upajająco na umysł, co sprzyja logicznemu myśleniu i pozwala mózgowi łatwiej uczyć się i zapamiętywać nowe informacje.

A co z humanistami lub artystami? Ci przecież też uwielbiają muzykę, a kreatywności trzeba umieć pomóc. Co jest szczególnie trudne, jeśli mamy zamiar zrobić to korzystając z legalnych środków i sposobów. Co więc mają począć artyści?

Badania pokazały, że takie osoby powinny emocjonalnego rocka oraz muzyki pop, jak Firework Katy Perry oraz I Can’t Get No (Satisfaction) The Rolling Stones. Taka muzyka dodaje nam energii i dodatnio wpływa na kreatywność i pomysłowość.

Trzeba przyznać, że badania brzmią naprawdę przekonywująco. Żeby ułatwić wyszukanie odpowiednich utworów Spotify sporządził gotowe listy, które mogą Wam pomóc podczas wysiłku intelektualnego. Oto one:

Zamierzacie przetestować takie “wspomagacze”? W ciągu najbliższych miesięcy będziecie mieli ku temu mnóstwo okazji…

Powiązane programy:

Powiązane artykuły:

Źródło: informacja prasowa

Sailfish OS kompatybilny ze sprzętem i aplikacjami z Androida

Sailfish OS, to bardzo ciekawy projekt, który wyrósł z doświadczeń pracowników Nokii, którzy pracowali nad środowiskiem MeeGo. Był to bardzo obiecujący mobilny system, który doczekał się rzeszy zagorzałych zwolenników. To właśnie dzięki nim trwają teraz zaawansowane prace nad Sailfish OS, który zapowiada się niezwykle obiecująco. Dlaczego?

Okazuje się, że będzie można go zainstalować na każdym lub prawie każdym urządzeniu, które obsługuje Androida. W dodatku, Sailfish OS będzie mógł bez problemu … uruchamiać i obsługiwać aplikacje stworzone na mobilny system operacyjny od Google. Oba  środowiska wywodzą się z Linuxa, stąd nie było to chyba specjalnie trudne.

Wszystko to głównie z myślą o azjatyckich rynkach, gdzie jest duże rozdrobnienie sklepów z aplikacjami na Android. W Europie i Stanach Zjednoczonych większość użytkowników korzysta ze Sklepu Play. W Chinach wygląda to nieco inaczej, bo nie ma tam możliwość pobierania płatnych aplikacji z oficjalnego sklepu Google. Stąd duża liczba niezależnych od Google marketów, które oferują aplikacje i gry na Android. Oferując kompatybilność ze środowiskiem zielonego robota łatwiej będzie wprowadzić Sailfish OS na rynek.

Obecnie wśród aplikacji na Sailfish OS można znaleźć takie androidowe programy jak Spotify, WhatsApp, Instagram czy popularny w Chinach WeChat.

Jak się Wam podoba perspektywa takiego systemu obsługującego dwa środowiska?

Powiązane artykuły:

Źródło