Prawo do zapomnienia: możesz usunąć z Google niechciane informacje o sobie

Google uruchomiło stronę internetową, na której obywatele krajów przynależących do Unii Europejskiej mogą zażądać usunięcia informacji na ich temat z wyników wyszukiwania Google. Da się to zrobić za pomocą specjalnego formularza, gdzie należy podać swoje dane oraz adresy URL, o które nam chodzi.

Działanie Google to wynik interwencji Trybunału Sprawiedliwość UE, który uważa, że każdy powinien mieć możliwość wyeliminować nieprawdziwe, nieważne lub przesadzone teksty, jakie niektórzy znajdują w wyszukiwarce na własny temat. Zarządzenie to zostało nazwane potocznie “prawem do zapomnienia” (z ang. “right to be forgotten”).

Proces usuwania danych wcale nie będzie jednak taki prosty. Formularz to jedynie zgłoszenie. Google zastrzega, że każdy przypadek będzie rozpatrywany osobno i zanim dokona jakichkolwiek zmian w wyszukiwarce, dokładnie przyjrzy się sprawie. Chodzi o to, by znaleźć równowagę między ochroną prywatności indywidualnych obywateli, a interesem publicznym w postaci informowania społeczeństwa o nadużyciach, oszustwach finansowych, czy wyrokach karnych.

Ta nowa możliwość przyda się przede wszystkim osobom znanym lub wykonującym oficjalne funkcje, dla których dobra reputacja jest kluczowa w karierze.

Zobacz także:

Źródło: Google

Jak chronić system Windows dzięki EMET, narzędziu od Microsoftu?

Czym jest EMET? To darmowe narzędzie od firmy Microsoft, które monitoruje programy i chroni przed zainfekowaniem komputera. Podpowiadamy, jak zainstalować program EMET i z niego korzystać.

Microsoft EMET to narzędzie, które zapobiega przedostaniu się do naszego komputera wirusów wykorzystujących luki w oprogramowaniu. Chroni więc przed przejęciem kontroli nad naszym komputerem. EMET jest w stanie to osiągnąć dzięki odwróceniu działań typowych dla malware, infekujących przez przeglądarki internetowe i inne programy.

Instalacja EMET jest szybka i już od pierwszej chwili chroni nas przed nieznanymi lukami w Intenet Explorer, Office i innych aplikacjach. Pomimo, że to bardzo zaawansowane technicznie narzędzie, to jego zastosowanie jest proste. W kilku krokach pokazujemy jak zainstalować i skonfigurować EMET dla Windows.

1. Zainstaluj .NET Framework 4.0

EMET do prawidłowego działania wymaga .NET Framework 4.0. Przed instalacją EMET należy go pobrać i zainstalować. Sam kreator instalacji nie wymaga wiele uwagi.

2. Zainstaluj EMET 4.1 z rekomendowanymi ustawieniami

Po zainstalowaniu .NET Freamework 4.0 należy pobraćn EMET i rozpocząć jego instalację. Tutaj najważniejszym krokiem jest wybór zalecanych ustawień.

Taka konfiguracja sprawia, że EMET chroni przed infekcjami ze strony najbardziej narażonych programów takich jak Internet Explorer, Office, Acrobat Reader, Java bez potrzeby ingerencji w jakiekolwiek opcje.

3. Upewnij się, że EMET działa

Po instalacji, EMET otwiera swoje okno. Zobaczysz listę procesów jak na poniższym zrzucie ekranu.

Otwórz Internet Explorer i wróć do okna EMET. Wyszukaj na liście procesów iexplore.

Jeśli pojawiła się zielona ikona, to znaczy, że EMET rozpoczął ochronę tego programu. Podczas użytkowania nie powinniśmy dostrzec żadnej różnicy w działaniu.

4. Dodaj inne aplikacje do EMET [Opcjonalne]

Jeśli chcesz, aby EMET chronił też inne aplikacje, to możesz je dodać z poziomu głównego ekranu narzędzia.

Najpierw kliknij przycisk Apps.

W oknie, które się otworzy, kliknij przycisk, aby dodać nową aplikację.

Przeglądaj dysk twardy, aby znaleźć główny plik aplikacji i zaakceptować. W naszym przypadku jest to Chrome.

Domyślnie każda nowa aplikacja jest dodawana ze wszystkimi możliwymi zabezpieczeniami.

Jeśli aplikacja nie będzie działać poprawnie, po kolei odznaczaj rubryki w celu sprawdzenia, które zabezpieczenia blokują dostęp.

Narzędziem EMET można zarządzać w dowolnym momencie otwierając go z paska powiadomień lub menu Start.

EMET chroni Windows lepiej niż antywirus

Dobrze wykorzystany i skonfigurowany EMET może chronić Windows lepiej, niż jakiekolwiek oprogramowanie antymalware dla Windows XP. Większość programów jest bezradna wobec takich wirusów jak REVTON, czy Cryptlocker. Jeśli wciąż korzystacie z Windows XP, zainstalujcie go natychmiast.

Dwie interesujące alternatywy dla EMET to Sandboxie oraz sandbox mode w Avast. W obu przypadkach chronią one komputer oddzielając programy od plików systemowych tak, aby żaden wirus nie mógł się zagnieździć. EMET ma tę zaletę, że jest w pełni zintegrowany z systemem Windows.

Jakie programy chroni u was EMET?

Luka w iOS 7: załączniki do maili nie są szyfrowane

iOS7 ma lukę bezpieczeństwa, która powoduje, że dodawane do emaili załączniki nie są szyfrowane. Błąd został wykryty przez Andreasa Kurtz’a, który zajmuje się badaniem zabezpieczeń w systemach.

Kurtz potwierdza istnienie luki dla iPhone 4 z systemem iOS 7.1 oraz 7.1.1, a także dla iPhona 5s oraz iPada 2 z systemem 7.04. Na tych urządzeniach udało mu się w trybie recovery mode dostać do folderów poczty, w których znalazł niezaszyfrowane załączniki.

Luka jest niewątpliwie poważna, ale aby z niej skorzystać, potencjalny sprawca musi mieć w ręku naszego iPhona lub iPada. Warto więc po prostu mieć to na uwadze w przypadku kradzieży lub zgubienia telefonu. W razie takiej sytuacji zawsze można wymazać wszystkie dane z naszego urządzenia, korzystając z odpowiedniej funkcji w narzędziu Znajdź mój iPhone.

Apple zostało już oczywiście zaalarmowane o sprawie. Rzecznik firmy potwierdził, że rozwiązanie tego problemu pojawi się w jednej z przyszłych aktualizacji iOS.

Source: Andreas Kurtz

Via: MacRumors

Zobacz także:

Internet Explorer: nowa luka bezpieczeństwa odkryta we wszystkich wersjach przeglądarki

Microsoft niedawno poinformował, że odkryto nową lukę bezpieczeństwa, która dotyczy wszystkich wersji Internet Explorer, od 6 do 11. Oznacza to, że prawie jedna czwarta rynku przeglądarek jest dotknięta tym problemem.

Microsoft już pracuje nad łatką, która ma zaradzić temu problemowi. Do tego czasu jednak warto rozważyć zmianę przeglądarki. Google Chrome czy Firefox mogą stanowić bezpieczniejszą alternatywne.

Na czym polega problem? Luka została odkryta przy okazji tego, w jaki sposób Internet Explorer łączy się z elementami w pamięci, które zostały usunięte lub źle przypisane. Może to pozwolić hakerowi na uruchomienie specjalnego kodu, przy wykorzystaniu do tego przeglądarki. Może to zrobić poprzez specjalnie przygotowaną stronę internetową, która wykorzysta odkrytą lukę bezpieczeństwa.

Niestety, sytuacja ta może mieć jeszcze większy wpływ na użytkowników Windows XP. Ponieważ Microsoft przestał już wspierać tę wersję systemu operacyjnego, to sytuacje tego typu stanowią większe zagrożenie dla jego użytkowników. I nie odnosi się to tylko do obecnego problemu z luką bezpieczeństwa w Internet Explorer. Microsoft nie będzie już wydawał łatek na tę wersję systemu, co obniża bezpieczeństwo urządzenia działającego pod kontrolą XP.

Źródło: Microsoft

Zobacz także:

Luka w OpenSSL – spytaliśmy się międzynarodowych specjalistów od bezpieczeństwa co o tym myślą

Jeszcze raz wracamy do spraw związanych z dziurą w zabezpieczeniach biblioteki OpenSSL, o której pisaliśmy już kilkukrotnie. Tym razem z garścią opinii od międzynarodowych specjalistów od bezpieczeństwa w internecie. Na nasze pytania odpowiedzieli m. in. Geoffroy Couprie oraz Lorenzo Martínez.

Obaj podzielają takie same opinie, szczególnie jeśli chodzi o skalę zjawiska, konieczność zmiany haseł oraz rolę NSA w całej tej sytuacji. Zgadzają się co do tego, że Heartbleed to naprawdę poważna luka, a cała ta sytuacja nie powinna pozostać bez reakcji. Szczególnie, że jak twierdzi  Geoffroy Couprie:

Atak za wykorzystaniem luki w OpenSSL może ujawnić dane użytkownika jakie są przepuszczane przez serwer. W zależności od serwera mogą to być hasła, pliki cookies, dane kart kredytowych adresy czy numery telefonów.

Obaj specjaliści zmienili hasła oraz inne dane logowania do stron z których korzystają. Co więcej, zwracają uwagę, że to dobry moment na to by zacząć korzystać z menedżera haseł.

W sieci pojawiły się też informacje o tym, że amerykańska agencja bezpieczeństwa, NSA, korzystała z wycieku Heartbleed. Dzięki temu Amerykanie mogli uzyskać dostęp do bardzo wielu danych, nie tylko należących do obywateli Stanów Zjednoczonych. Geoffroy Couprie twierdzi jednak, że użytkownicy nie powinni się tym specjalnie przejmować.

Martwienie się o ty, że NSA mogło dostać się do naszych danych za pomocą dziury w OpenSSL jest nie na miejscu. Szczególnie, że błąd ten umożliwiał dostęp do tych danych w zasadzie każdemu kto wiedział jak wykorzystać tę sytuację.

Co można zalecić użytkownikom w takiej sytuacji? Lorenzo Martínez twierdzi, że:

Obecnie należy korzystać tylko z niezbędnych nam serwisów sieciowych i to tylko z tych, które nie były dotknięte luką OpenSSL lub już oficjalnie sobie z nią poradziły. Dodatkowo, zawsze należy korzystać z długich, nieprzewidywalnych haseł oraz nie wykorzystywać jednakowych kodów dla kilku serwisów jednocześnie. Można też zacząć korzystać z menedżerów haseł i z podwójnej weryfikacji dostępu, jeśli jest to możliwe.

Ciekawą radę ma Geoffroy Couprie:

Jeśli jeden z serwisów z którego korzystacie nie zareagował na potencjalny wyciek lub Was o tym nie poinformował, informujcie ich o takiej potrzebę aż to naprawią lub porzućcie ich usługę w ogóle. Luka w OpenSSL jest łatwa do naprawienia, więc jeśli jeszcze ktoś tego nie zrobił, nie warto powierzać mu swoich danych.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o problemach z OpenSSL, zajrzyjcie do naszych newsów i artykułów na ten temat:

Źródło: Własne

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Prywatność w komunikatorach mobilnych. Porównanie 2014

W tym artykule porównamy aplikacje WhatsApp, Telegram, BBM, Snapchat i Threema, aby sprawdzić, która z nich najlepiej chroni Twoją prywatność.

Aplikacje chroniące prywatność otrzymywanych wiadomości stały się ostatnimi czasy bardzo popularne. Nie gwarantują jednak całkowitej kontroli nad danymi, ani tego, że osoby postronne nie będą w stanie takich wiadomości odczytać. Jeżeli ktoś posiadający dostęp do Twojego telefonu lub znający Twój PIN może zobaczyć Twój profil, ponieważ aplikacja nie jest zabezpieczona hasłem, Twoje dane niestety nie są zbyt bezpieczne.

Wybrałem cztery aplikacje IM (Instant Messenger) dostępne zarówno na Androida, jak i iPhone’a, które wydają się najlepiej chronić wiadomości użytkowników. Zmierzyłem się również z liderem popularności, czyli z aplikacją WhatsApp. Dowiedz się, który komunikator IM wypadł w naszym zestawieniu najlepiej.

Spis treści zestawienia komunikatorów chroniących prywatność

1. Metodologia 5. BBM
2. WhatsApp 6. Threema
3. Snapchat 7. Tabla porównawcza
4. Telegram 8. Wnioski


Jakie aspekty zostały wzięte pod uwagę

Wiele aspektów związanych z komunikatorami IM bywa często ignorowanych podczas licznych dyskusji na temat bezpieczeństwa i prywatności, jakie mają zapewniać te aplikacje. Jednym z nich są komunikaty pojawiające się po otrzymaniu wiadomości. Pytania typu: „Czy chcesz to przeczytać?” sprawiają, że zaczynamy się stresować domniemaną zawartością bardziej, niż faktem, że ktoś może chcieć tę wiadomość przechwycić.

Długo zastanawialiśmy się nad tym, jakie aspekty bezpieczeństwa i prywatności w aplikacjach IM użytkownicy cenią sobie najbardziej. Ostatecznie udało nam się wyłonić następujące kryteria:

  • Ikony powiadomień: czy aplikacja informuje Cię, że wiadomość została już przeczytana lub skopiowana? Jest to szczególnie ważne jeśli chcemy mieć kontrolę i wiedzieć, kto co zobaczył.
  • Ukrywanie osobistych informacji: czy jesteś w stanie ukryć ostatnie połączenie, otrzymane zdjęcie lub wiadomość oraz imię wysyłającej je osoby? Lepiej mieć nad tym kontrolę, niż jej nie mieć.
  • Powiązanie z numerem telefonu i lub emailem: czy aplikacja wymaga podpięcia numeru telefonu i konta e-mail? Jeśli tak, to źle to wpływa na ochronę Twojej prywatności.
  • Ochrona dostępu do aplikacji: wielu użytkowników nie blokuje telefonów ze względu na wygodę, jednak wówczas każdy może mieć dostęp do informacji zawartych w komunikatorze. Czy istnieje blokada tylko dla aplikacji?
  • Pobieranie multimediów: otrzymywanie niechcianych plików może stwarzać ryzyko naruszenia bezpieczeństwa i prywatności innych użytkowników (a Ciebie może wpędzić w kłopoty). Czy można dezaktywować opcję automatycznego pobierania?
  • Bezpieczne rozmowy i samozniszczenie: czy aplikacja ma możliwość automatycznego niszczenia wiadomości oraz ich szyfrowania? Czy można na tych systemach polegać?
  • Blokowanie nieznanych użytkowników: czy można sprawić, aby ludzie, których nie posiadamy na naszych listach nie mogli się z nami kontaktować? Czy istnieje jakiś filtr, oprócz klasycznej blokady?
  • Wyciszanie powiadomień: czy można całkowicie ukryć powiadomienia, tak aby były one poufne? Czy można tę opcję jakoś skonfigurować, by pojawiające się komunikaty nie były takie widoczne?


WhatsApp: najbardziej popularna, lecz najmniej bezpieczna aplikacja

WhatsApp to jeden z najpopularniejszych komunikatorów. Po tym, jak został on zakupiony przez Facebooka, doczekał się również pewnych ulepszeń. Na przykład, w ostatniej wersji aplikacji możesz ukryć godzinę ostatniego połączenia, co dotąd było możliwe tylko przy użyciu WhatsApp Plus. Można również ukrywać zdjęcia.

WhatsApp

Ikony powiadomień pozostały bez zmian: zielony znacznik wskazuje, że wiadomość została wysłana, a dwa znaczniki informują, że została ona dostarczona do adresata. Nie da się jednak sprawdzić, czy wiadomość została odczytana, co jest najczęstszym źródłem nieporozumień.

WhatsApp

WhatsApp wykorzystuje numer telefonu użytkownika jako identyfikator, dlatego jeśli ktoś posiada Twój numer, możesz go natychmiast dodać do swojej listy i się z nim skontaktować. W związku z tym każdy może wysłać wiadomość ze swoim numerem również Tobie. Apilkacja nie posiada opcji blokowania wiadomości przychodzących od użytkowników, którzy nie figurują w Twojej książce telefonicznej.

WhatsApp Lock

Aby zablokować WhatsApp musisz używać zewnętrznych narzędzi takich jak WhatsApp Lock

WhatsApp nie posiada żadnych zabezpieczeń: jeśli ktoś weźmie do ręki Twój telefon i otworzy aplikację, ma automatyczny dostęp do wszystkich Twoich rozmów. Jedynym wyjściem z tej nieciekawej sytuacji jest skorzystanie z blokady do WhatsApp’a – WhatsApp Lock – nieoficjalnego narzędzia Androida. Aplikacji wciąż jednak brakuje odpowiedniego, solidnego szyfrowania.

SnapChat: wystarczający stopień prywatności, ale niewiele ponadto

Aplikacja Snapchat, która kiedyś miała zostać zakupiona przez Facebooka, jest niezwykle popularna wśród młodych ludzi. W komunikatorze tym, otrzymane zdjęcia i pliki wideo ulegają autodestrukcji po kilku sekundach od ich otwarcia. Pomimo, iż głównym wyznacznikiem prywatności chronionych treści jest ich krótkotrwały charakter, aplikacja ta również cierpi na pewne problemy związane z bezpieczeństwem.

Snapchat

W Snapchat łączenie telefonu i konta e-mail jest opcjonalne, jednak należy pamiętać, że jest to najszybsza droga, aby zostać znalezionym przez przyjaciół. Ponadto, nasze dane nie mogą zostać ukryte przed osobami, które widnieją na naszej liście kontaktów. Na szczęście, możesz nieco wpłynąć na tę sytuację i zawęzić otrzymywanie wiadomości do grona znajomych znajdujących się w Twoich kontaktach.

Snapchat

Unikatową cechą Snapchata jest to, że aplikacja daje możliwość sprawdzenia, czy wysłana przez nas wiadomość została otwarta, lub czy odbiorca wykonał zrzut ekranu. Minusem natomiast jest to, że pobieranie plików zajmuje sporo czasu i nie ma podglądu, nawet rozmytego.

SnapGrab

Aplikacja SnapGrab może odzyskać zdjęcia “usunięte” przez Snapchat…

W teorii, żadne informacje pochodzące z aplikacji nie trafiają do pamięci telefonu. Nie jest to jednak całkowita prawda. Przeglądane wiadomości zostają po kilku sekundach zablokowane, jednak można je z łatwością odzyskać, jeśli tylko zna się sposób. Jest to wciąż bardzo poważny problem, który musi zostać rozwiązany.


Telegram: zupełnie jak WhatsApp, ale z sekretnymi wiadomościami

Telegram jest przeciwieństwem WhatsApp – jest bezpiecznym komunikatorem ze Wschodu. Bezpieczeństwo stoi w nim na bardzo wysokim poziomie i choć był krytykowany przez wielu ekspertów, to do tej pory nie udało się złamać jego szyfrowania. Dużym plusem jest podobieństwo wyglądu do tego z WhatsApp.

Telegram vs. WhatsApp

Podobieństwo do WhatsApp zaczyna się na ikonach powiadomień, które są identyczne, ale podwójny zielony znacznik ma nieco inne znaczenie: w Telegramie oznacza on obejrzenie wiadomości (“przeczytanie”). Kolejnym elementem, w którym Telegram przypomina WhatsApp jest pobieranie plików, które jest automatyczne, lecz może zostać wyłączone.

Telegram

Bezpieczne chaty Telegrama, chociaż opcjonalne, to oparły się do tej pory atakom hakerów z całego świata. Telegram posiada również funkcję automatycznego niszczenia wiadomości i jest jedyną aplikacją, która łączy te obie funkcje. Wszystkie powiadomienia mogą zostać dostosowane do potrzeb użytkownika i jeśli otrzymasz sekretną wiadomość, tekst nie jest wyświetlany.

Telegram

Obecnie Telegram nie posiada możliwości ukrywania statusu czy informacji o użytkowniku, chociaż twórcy zapewniają, że te funkcje zostaną dodane w przyszłości. Telegram nie chroni dostępu do aplikacji. Tak jak w WhatsApp, podpięcie numeru telefonu do konta w Telegram jest koniecznością.

BlackBerry Messenger: alternatywa dbająca o Twoją prywatność

BlackBerry Messenger (BBM) jest nową wersją klasycznej aplikacji. Posiada ona przydatne funkcje ochrony prywatności. Posiada wygodny system powiadomień, który pokazuje użytkownikowi, że wiadomość została pomyślnie wysłana (znacznik), odebrana (białe D na niebieskim tle) czy przeczytana (białe R na zielonym tle).

BlackBerry Messenger

Ikony w BBM dla wiadomości dostarczonej (D) i przeczytanej (R)

Konto BBM jest niezależne od jakichkolwiek osobistych danych, takich jak numer telefonu. Każde konto jest powiązane z BlackBerry ID. Zaletą takiego systemu jest to, że nie musisz podawać telefonu ani adresu e-mail, jako że wszystko jest zabezpieczone kodami PIN. Z tego samego powodu nie ma filtru dla nieznajomych.

BlackBerry Messenger

Aplikacja nie posiada jednak bezpiecznego chata ani automatycznego usuwania wiadomości. Dostępne informacje wskazują na to, że w BBM bezpieczeństwo jest podobne jak w WhatsApp. Z drugiej strony, nie ma zabezpieczenia przed dostępem do aplikacji, ale do tego celu można używać zewnętrznych narzędzi takich jak Lock (Android) lub Chat Lock (BB).

BlackBerry Messenger

BBM nie posiada możliwości zmiany sposobu pobierania plików, ale jest bezpieczna: w ustawieniach domyślnych BBM nie przechowuje chata, a obrazy mogą być zapisane jedynie jako miniatury. Jeśli chodzi o powiadomienia, to w BBM można je konfigurować i całkowicie ukryć.

Threema: wzorowe bezpieczeństwo

Threema jest komunikatorem, który na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo. Pośród aplikacji z najlepszą ochroną prywatności ta jest najłatwiejszą w użyciu i najbardziej rozbudowaną (mając na uwadze, że nie wyszedł jeszcze Heml.is, który ma być bardzo ładny i jednocześnie bezpieczny).

Threema

W Threema możesz być “niewidzialny” (nie wysyłać powiadomień, że kliknąłeś czy przeczytałeś wiadomość)

W Threema chaty są zabezpieczone. Oprócz tego, ich kopie zapasowe są szyfrowane i przechowywane w pliku ZIP zabezpieczonym hasłem. Podpięcie aplikacji do konta e-mail jest opcjonalne, a twoje ID jest niezależne od Twoich danych, chociaż możesz je dodać, aby ułatwić wyszukiwanie kontaktów.

Threema

Wszystkie dane w Threema są zabezpieczone hasłem

Threema jest jedyną aplikacją z naszego zestawienia, która blokuje dostęp do siebie za pomocą kodu PIN, przez co wygrywa w tej kategorii. Ponadto, pozwala Ci ukryć fakt, że właśnie piszesz wiadomość, czego konkurencyjne aplikacje nie potrafią.

Threema

Możesz zabezpieczyć dostęp do Threema kodem PIN

Notyfikacje mogą zostać skonfigurowane tak, aby były częściowo widoczne, ale możesz wyłączyć podgląd. Z drugiej strony, Threema nie pozwala Ci ukryć Twojego zdjęcia lub nicka. Na samym końcu, Threema pozwala Ci blokować wiadomości od nieznanych użytkowników, których nie masz na liście kontaktów.

Tabela wyników

infografika
Grafika: Abel Bueno


Wniosek: wybierz zabezpieczenie, które najbardziej Ci odpowiada

Wśród testowanych przez nas aplikacji jedynie Threema udało się pozytywnie wyróżnić. Pozostałe komunikatory posiadają poważne braki w systemach zabezpieczających prywatność naszych wiadomości. Pomimo, iż aplikacja WhatsApp jest niezwykle popularna, jest jednocześnie najmniej bezpieczna. Czaty w Telegram posiadają pewne zabezpieczenia, lecz są one opcjonalne. Snapchat z kolei podąża zupełnie inną ścieżką.

Wybór odpowiedniej aplikacji sprowadza się zatem do tego, jakie aspekty komunikatora są dla Ciebie najważniejsze. Jeśli interesuje Cię pełna kontrola nad prywatnością Twoich danych i nie przeszkadza Ci posiadanie niezbyt rozbudowanych kontaktów, BBM czy Threema będą dobrym wyborem. Jeśli natomiast preferujesz popularniejsze aplikacje, bardziej odpowiednie okażą się Telegram czy Snapchat. Pamiętaj jednak o ich słabych zabezpieczeniach.

Koniec końców musisz zadać sobie pytanie, jakie treści zamierzasz przesyłać za pomocą swojego komunikatora i jaki poziom zabezpieczeń jest Ci faktycznie niezbędny? Jeśli chodzi o typową komunikację z przyjaciółmi, Snapchat i Telegram oferują przyzwoity stopień prywatności, podczas kiedy bardziej wymagający użytkownicy mogą sięgnąć po wyższą półkę i skorzystać z BBM czy Threema.

A Ty, z którą aplikacją czujesz się bezpieczniej?

Zobacz także:

CCleaner na Androida: bez szans na tron wśród czyścicieli

Możecie już wypróbować CCleaner dla systemu Android. Po latach próśb i modlitw wersja beta jest już dostępna. Czy jednak warto ją zainstalować?

CCleaner dla systemu Android. Czy to samo w sobie ma sens? W samej idei jak najbardziej, w końcu Android postrzegany jest jako Windows w świecie mobilnym. To najpopularniejszy system na smartfony i tablety, który nękany jest przez wiele problemów, zwłaszcza w starszych wersjach, jak Gingerbread. Dlatego też takie aplikacje, jak CCleaner, wydają się być niezbędne.

Przez lata nieobecności CCleaner dla Androida jego miejsce w mobilnym światku zajęły znamienite aplikacje do czyszczenia i optymalizacji systemu, chociażby Clean Master. To właśnie ta aplikacja jest liderem rankingów wśród tego typu aplikacji, a ostatnio doczekała się wbudowanego skaneru malware. Konkurencja dla CClaner jest już duża.

Podczas naszych testów wersji beta mieliśmy nadzieję na godnego rywala dla Clean Master. Czy jednak CCleaner dla Android spełnił oczekiwania? Oto co zobaczyliśmy.

Surowe wzornictwo i spore ograniczenia

Analiza to pierwszy etap optymalizacji. Wystarczy jedno dotknięcie, a CCleaner sprawdza pamięć naszego telefonu: cache, historię, rozmowy. Aby poznać szczegóły potrzeba jednak się już naklikać.

Tutaj też przychodzi pierwsza niespodzianka. Nie można odznaczyć aplikacji, które mają nie być czyszczone. Nie ma czarnych list, szczegółów o plikach itd. Po prostu czyścimy cały śmietnik.

Brak kluczowych funkcji i opcji

Dotknięcie ikony CCleaner otwiera panel boczny. Znajdziemy w nim menadżer aplikacji, czy informacje o systemie. Ten ostatni pokazuje użycie procesora i pamięci w czasie rzeczywistym.

Menadżer aplikacji podobny jest w działaniu do menadżera plików zawartego w każdym Androidzie. Z tą różnicą, że można usunąć szybko wiele aplikacji. Aplikacje systemowe mogą być natomiast przywrócone do stanu fabrycznego.

Niestety wersja beta CCleaner dla systemu Android nie zawiera innych funkcji czyszczących. Zabrakło opcji bezpiecznego usuwania, optymalizacji pamięci, zdolności usuwania aplikacji systemowych. Nie mamy pewności, czy pojawią się one w przyszłych wersjach aplikacji.

Wieloletnie opóźnienie

Cztery lata temu, za czasów Froyo i Gingerbread, CCleaner dla Android zostałby przyjęty z otwartymi ramionami. Teraz sytuacja uległa zmianie. Słabsze urządzenia z Androidem radzą sobie coraz lepiej. Potrzeba czyszczenia systemu staje się coraz mniejsza.  Potrzeba jednak innowacyjnych rozwiązań.

CCleaner w wersji beta nie zaskakuje niczym nowym. To poprawna, ale niekompletna aplikacja. Jedyne za co można ją chwalić to szybkość działania i prosta konstrukcja oraz fakt, że na pewno przyczyni się pozytywnie do ochrony prywatności na Androidzie. CCleaner ma jednak mocną konkurencję, a na imprezę przychodzi niedopracowany i spóźniony. Twórcy mają jeszcze sporo pracy, jeśli rzeczywiście chcą powalczyć o ten rynek.

Co sądzicie o CCleaner Beta dla Android?

Zabezpiecz swój telefon z Androidem przed cyberszpiegami

Wiele agencji rządowych (np. NSA) i organizacji przestępczych skupia swe działania na przechwytywaniu prywatnych danych gromadzonych na naszych telefonach. W tym artykule wyjaśnimy, jak się przed tym bronić.

Większość cyberataków koncentruje się na urządzeniach z Androidom. Według G-Data, ich liczba wzrosła o 460% w latach 2012 – 2013. Celem większości z nich jest kradzież informacji. Dzięki danym ujawnionym przez Edwarda Snowdena wiemy też, że wiele aplikacji na Androida przesyła nasze dane bez pozwolenia.

Na szczęście istnieją wersje Androida, które za priorytet stawiają sobie bezpieczeństwo. Dobrym przykładem jest PrivatOS – wersja Android zainstalowana na telefonach blackphone, która została tak zmodyfikowana, by zapewnić ochronę danych osobowych oraz anonimową komunikację.

PrivatOS działający na blackphone (źródło: Silent Circle)

Chociaż privatOS jest dostępny tylko dla telefonów blackphone, to nikt nie zabrania nam zabezpieczania własnego telefonu z Androidem. Pomoże w tym wiele darmowych aplikacji, które przedstawiamy poniżej.

Zainstaluj przeglądarkę chroniącą Twoją prywatność

Korzystanie z Chrome, przeglądarki Google, zainstalowanej na większości urządzeń z Androidem, może przyprawiać bardziej ostrożnych użytkowników o gęsią skórkę. Na szczęście dostępnych jest sporo przeglądarek, które szanują nasza prywatność i nie przechowują, ani nie udostępniają nikomu naszych danych.

Przeglądarka InBrowser zawsze korzysta z trybu incognito i nigdy nie zapisuje naszych danych. Natomiast Orweb idzie o krok dalej i łączy się z internetem poprzez przez sieć Tor, co zapewnia nam pełną anonimowość.

Przeglądarka Orweb zapewnia maksymalną anonimowość podczas surfowania po sieci

Nawet tak popularne przeglądarki, jak Opera i Firefox zapewniają akceptowalny poziom prywatności i bezpieczeństwa. Jeśli jednak ciężko Ci zrezygnować z Chrome, to radzimy spróbować Dolphin Zeroalternatywną wersję Chrome zorientowaną na ochronę prywatności.

Zainstaluj bezpieczny i łatwy w użyciu komunikator

WhatsApp nie jest zbyt bezpieczną aplikacją, a od zakupu jej przez Facebook wiele osób zwątpiło w bezpieczną przyszłość swoich danych osobowych. Chociaż nie mamy jeszcze twardych dowodów na to, że WhatsApp nie szanuje naszej prywatności, to może lepiej dmuchać na zimne i zawczasu zmienić komunikator na inny?

Idealnym substytutem WhatsApp jest aplikacja Telegram, która zyskała akceptację wiodących ekspertów ds. bezpieczeństwa komputerowego. Telegram staje się coraz bardziej popularna, a z wyglądu bardzo przypomina WhatsApp.

Na uwagę zasługują też obiecująca aplikacja TextSecure, który szyfruje SMS-y oraz Threema. która charakteryzuje się intuicyjnym i atrakcyjnym interfejsem.

Zainstaluj zaporę, aby zapobiec wyciekom danych

Zdaniem Edwarda Snowdena, amerykańska agencja bezpieczeństwa NSA wykorzystywała takie aplikacje jak Angry Birds czy Mapy Google, do szpiegowania użytkowników. Niezależenie od tego, czy jest to prawda, czy nie, faktem jest, że czasami aplikacje wysyłają dane nawet wtedy, gdy nie powinny.

Jednym z rozwiązań tego problemu jest zastosowanie zapory ogniowej, czyli aplikacji, która działa jako bariera dla połączeń wychodzących. Pozwala ona sprecyzować, które aplikacje mogą wysyłać dane, a które nie powinny mieć dostępu do sieci.

Mobiwol: NoRoot Firewall to zapora, która pozwala kontrolować, które aplikacje mogą wysyłać i odbierać dane przez WiFi i sieci 3G. Jest bardzo łatwa w użyciu i pozwala na blokowanie połączeń z siecią aplikacjom, z których aktualnie nie korzystamy.

Zainstaluj alternatywny program do ochrony przed kradzieżą danych

Wszystkie urządzenia Android połączone z kontem Google możemy zlokalizować (np. w przypadku zagubienia) korzystając z Menedżera urządzeń. Oznacza to jednak, że Google gromadzi dane dotyczące naszego położenia.

Jeśli nie chcemy, by Google wiedziało, gdzie się znajdujemy, możemy skorzystać z alternatywnej aplikacji innej firmy. Najbardziej popularnymi są Cerberus i Prey. Pozwolą one zlokalizować telefon, zdalnie usunąć wszystkie dane oraz wyświetlić komunikat na ekranie.

Lokalizowanie zgubionego telefonu korzystając z interfejsu WWW aplikacji Cerberus

Dobrym pomysłem jest też wyłączenie usług lokalizacyjnych Google, Menedżera urządzeń i Google Now, ponieważ wszystkie trzy przesyłają nasze dane do Google. Aby to zrobić, przejdź do Ustawienia > Google.

Zainstaluj menedżera kontaktów, by dzwonić bezpiecznie

W Androidzie, aplikacje mogą uzyskać pełny dostęp do listy kontaktów i wykonywać połączenia, jeśli im na to pozwolimy. Aby wyeliminować ten problem, należy zainstalować bezpieczniejsze, alternatywne programy.

Do wykonywania połączeń polecamy RedPhone, jedną z niewielu aplikacji, które gwarantują mocne szyfrowanie połączenia. Inną opcją jest aplikacja Silent Phone – ta sama, którą zastosowano we wspomnianym wcześniej blackphone.

Autorzy Silent Phone – firma Silent Circle – jest też twórcą Silent Contacts. Aplikacja ta chroni listy połączeń i kontaktów hasłem oraz silnym szyfrowaniem tak, by żadna inna aplikacja nie miała dostępu do Twoich danych.

Zainstaluj alternatywny sklep z aplikacjami

Niektóre z najbardziej interesujących aplikacji na Androida nie są dostępne w Google Play. Możemy je znaleźć w alternatywnych sklepach z aplikacjami lub na stronach autorów.

Pamiętajmy, że część alternatywnych sklepów operuje na ryzykowanym czarnym rynku. Warto więc skupić się tylko na renomowanych, legalnych sklepach takich, jak Amazon Appstore, F- Droid, Apptoide czy Softonic.

W tych sklepach znajdziesz nie tylko atrakcyjne przeceny, ale także aplikacje, które mogą poprawić prywatność Twoich danych. Dobrym przykładem jest Adblock Plus – aplikacja blokująca reklamy, którą Google usunęło ze sklepu Google Play.

Zainstaluj dodatkowe aplikacje poprawiające bezpieczeństwo

Do tej pory omówiliśmy jedynie podstawowe aspekty bezpieczeństwa naszych danych. Aby jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo naszego urządzenia, radzimy instalację dodatkowych aplikacji. Będą one służyć jako zamienniki dla najbardziej popularnych programów:

Aplikacje te zdecydowanie wzmocnią bezpieczeństwo Twojego Androida. Jeśli poufność i prywatność Twych danych jest Twoim priorytetem, to wymień aplikacje, z których często korzystasz, na bezpieczniejsze zamienniki.

Dla jeszcze większego bezpieczeństwa, zmień ROM swojego urządzenia

Nawet bezpieczne aplikacje nie uchronią Cię przed cyberprzestępcami, jeśli Twój Android nie jest w pełni zabezpieczony. Popularną i bezpieczną alternatywą dla Androida zainstalowanego na Twoim urządzeniu jest CyanogenMod.

Instalacja CyanogenMod korzystając z systemu Windows jest bardzo łatwa dzięki CM Installer.

Oto niektóre z opcji bezpieczeństwa oferowanych przez CyanogenMod:

  • Szczegółowe zarządzanie uprawnieniami aplikacji
  • Zintegrowany OpenVPN wraz z szyfrowaniem połączeń
  • Konto CyanogenMod do zarządzania urządzeniem
  • SMS-y szyfrowane domyślnie aplikacją TextSecure

Zainstalowanie CyanogenMod jest bardzo proste, jeśli używasz oficjalnego instalatora. W mniej niż dziesięć minut można zastąpić nim system operacyjny telefonu. Pamiętajcie jednak, by wcześniej zrobić kopię bezpieczeństwa.

A dla Ciebie jak ważne bezpieczeństwo Twojego urządzenia z Androidem?

Erotyka znika ze sklepu Google Play

Google robi porządki w swoim sklepie z aplikacjami dla Androida. Już od dawna zabronione było publikowanie w nim programów zawierających treści jawnie seksualne, a teraz zakaz został rozszerzony także o treści erotyczne. Lub raczej o te treści, które Google uzna za erotyczne.

To jednak nie wszystko, a dzięki zmianom sklep Google Play ma być teraz znacznie bezpieczniejszy. Wśród nowych reguł dla twórców aplikacji, pojawiły się też trzy inne, nowe zapisy. Zabronione będzie  też:

  • Promowanie w witrynach, aplikacjach i usługach za pomocą reklam wprowadzających w błąd, także takich, które symulują powiadomienia lub alerty systemu, usługi bądź aplikacji.
  • Metody promocji lub instalacji, które powodują przekierowanie do Google Play lub pobranie aplikacji bez świadomego działania użytkownika.
  • Promocja w niechcianych wiadomościach SMS.

Dzięki temu sklep Google Play ma być bezpieczniejszym miejscem dla mniej zaawansowanych użytkowników, którzy mogą mieć problemy z rozróżnieniem bezpiecznych aplikacji od tych, które naginają regulamin i mogą nam zaszkodzić.

Dla uczciwych twórców aplikacji nie powinno to być żadnym problemem, chociaż jak to bywa w przypadku tego typu sklepów, wiele zależy od interpretacji przepisów. Więcej obostrzeń to z jednej strony większe bezpieczeństwo, ale też dużo większy kłopot dla deweloperów. Jeśli jednak chcecie tworzyć aplikacje i dzięki nim zarabiać, trzeba dostosować się do regulaminu i grać według reguł Google.

Twórcy aplikacji znajdujących się już w sklepie Google Play będą mieli 15 dni na dostosowanie swoich produktów do nowych wymagań. W przeciwnym wypadku zostaną one usunięte z serwisu.

Ostatecznie, zawsze możecie korzystać z innych sklepów z aplikacjami – np. z Amazon Appstore.

Zobacz także:

Źródło: Phandroid, Google Play

Google szyfruje wszystkie dane przechodzące przez Gmail

Google zapowiada, że zwiększa zabezpieczenia swojej poczty e-mail. Oznacza to, że Gmail będzie od teraz zawsze korzystał z szyfrowanych połączeń za pomocą HTTPS podczas wysyłania i odbierania informacji z serwerów Google. Bez względu czy korzystać będziecie z publicznej sieci Wi-Fi, swojego telefonu, tabletu, czy komputera.

Dodatkowo, każda wiadomość wysyłana lub odbierana za pomocą Gmail będzie szyfrowana, także gdy będzie wędrowała pomiędzy wewnętrznymi serwerami Google. To dodatkowo zwiększa ich bezpieczeństwo, gwarantując, że nikt niepowołany nie odczyta naszych wiadomości. Z pewnością jest to zabieg mający na celu ograniczyć dostęp do naszych danych takim organizacjom jak NSA.

Dodatkowo, Google chwali się, że w 2013 roku serwery usług Gmail były dostępne dla użytkowników przez 99,978% czasu. W praktyce znaczy to, że serwis pocztowy mógł być przez ten okres czasu niedostępny przez co najwyżej 2 godziny.

HTTPS to szyfrowana wersja protokołu HTTP, która zwiększa bezpieczeństwo i utrudnia odczytywanie wiadomości jakie są przesyłane pomiędzy użytkownikiem, a docelowym serwerem.

Więcej informacji o usługach Google znajdziecie tutaj.

Zobacz także:

Źródło: Gmail Blog