Pojawił się Chrome 36. Wnosi głównie poprawki

Google zaktualizował przeglądarkę Chrome dla systemów Windows, Mac oraz Android. Większość zmian dotyczy usprawnień technicznych, ale dzięki nim poprawić się ma stabilność oraz wydajność programu.

W wersji na Windowsa użytkownicy otrzymają 26 różnego rodzaju aktualizacji bezpieczeństwa, ulepszony system powiadomień, zmieniony wygląd strony głównej trybu Incognito. Zostanie dodany także przycisk przywracania stanu przeglądarki po zawieszeniu systemu.

Chrome na Androida poprawił obsługę stron internetowych, które nie są przygotowane do pracy z urządzeniami mobilnymi. Dzięki temu będą się ładowały dużo szybciej i będą wyglądać lepiej. Powróciły też Google Doodles w nowo otwartej karcie.

Jeśli korzystacie z Chrome‘a na laptopie, koniecznie przeczytajcie naszego newsa o jego wpływie na baterię komputerów przenośnych.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: Google Chrome

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Masz laptopa? Przez Chrome Windows pobiera więcej energii…

Na portalu Forbes pojawił się ciekawy artykuł jednego z dziennikarzy portalu. Dowodzi on w swoim tekście, że Google Chrome może powodować większą konsumpcję energii elektrycznej używanej przez komputer niż inne współczesne przeglądarki. To ważna informacja dla tych, którzy na co dzień korzystają z laptopów. Gdzie leży problem według autora tekstu, Iana Morrisa?

Okazuje się, że Chrome „zmusza” do pracy procesor komputera znacznie częściej niż Internet Explorer czy Firefox. Wskaźnikiem tego jest parametr system clock tick rate, który podpowiada systemowi, jak często powinien on być wybudzany. Domyślnie w systemie Windows system clock tick rate wynosi 15,625 ms, co oznacza, że w ciągu sekundy system wybudza się z „bezczynności” 64 razy na sekundę. Każde takie wybudzenie, to oczywiście wzrost poboru mocy.

System clock tick rate w Windows

W przypadku Chrome system clock tick rate wynosi 1,000 ms, co przekłada się na 1000 wybudzeń systemu na sekundę! To ogromny wzrost w porównaniu do systemowych 64 razy i w sposób widoczny może przełożyć się na zużycie energii przez komputer. W przypadku urządzeń stacjonarnych nie jest to aż taki problem. Jeśli jednak jesteśmy uzależnieni od ograniczonej pojemności baterii laptopa, zaczyna się robić interesująco.

W uproszczeniu można powiedzieć, że Chrome zmusza system Windows do bardziej wytężonej pracy. Nie robią tego inne przeglądarki, nawet uważany za przestarzały Internet Explorer. Stosują one dosyć inteligentny sposób korzystania ze wspomnianego parametru i wykorzystują większą aktywność systemu tylko podczas np. odgrywania mediów, a z chwilą zakończenia takiego procesu powracają do normalnego stanu.

Okazuje się, że problem został zgłoszony twórcom Chrome już w 2010 roku, ale nikt się nim do tej pory nie interesował. Został on oficjalnie zaraportowany na forum Chromium w 2012 roku, ale dopiero niedawno Google przyznało się do istnienia tego błędu. Oznacza to, że ktoś wkrótce powinien zająć się tą sprawą, która pewnie będzie rozwiązana wraz z nową wersją przeglądarki.

To bardzo ciekawe odkrycie, ale trudno jest powiedzieć, jak bardzo błąd ten wpływa na pobór elektryczności przez laptopa i czy użytkownicy mogą tę różnicę zobaczyć gołym okiem. Bez wątpienia warto o tym pamiętać i… poczekać na oficjalną odpowiedź od Google.

A Wy zauważyliście, że przez Chrome Wasz laptop może pobierać większą ilość mocy?

Zobacz także:

Źródła: Forbes, Chromium Forum


Zdjęcie z tekstu: Chromium Forum

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Podsumowanie tygodnia w newsach Softonic

Jak co tydzień zapraszamy Was na krótkie podsumowanie mijającego tygodnia. Oto najciekawsze, naszym zdaniem, wydarzenia ostatnich kilku dni.

Początek tygodnia był niezwykle emocjonujący, a to za sprawą dorocznej konferencji Apple – WWDC. Podczas niej zaprezentowano aktualizacje dwóch systemów operacyjnych – iOSa oraz OS X. Obie zawierają ważne, chociaż mało rewolucyjne czy innowacyjne zmiany. Fani Apple nie będą jednak zawiedzeni!

Jeśli macie komputer z 64 bitowym systemem Windows, to możecie już pobrać dwie wersje Chrome 64 bity. Pierwsza z nich to wersja deweloperska, a druga to wydanie Canary. Jeśli chcecie je sprawdzić, zalecamy tą pierwszą – powinna być w miarę bezpieczna i pozwoli Wam pewnie odczuć spora różnicę w porównaniu do przeglądarki 32 bitowej szczególnie jeśli chodzi o prędkość działania.

SCS Software, czyli twórcy kultowej dla niektórych gry Euro Truck Simulator 2 pracują prawdopodobnie nad nowym dodatkiem. Według tajemniczego wpisu na ich blogu, będzie on prawdopodobnie poświęcony krajom skandynawskim. Wygląda na to, że wkrótce będzie można wybrać się swoją ciężarówkę na przejażdżkę wśród fiordów!

Na koniec coś, z czego jesteśmy specjalnie dumni. Wiedźmin to seria o której bardzo dobrze się mówi, zresztą nie bez przyczyny. Wczoraj twórcy gry pokazali kolejny trailer zawierający fragmenty z gameplaya. Sam trailer wygląda naprawdę imponująco, a grafika w Wiedźmin 3: Dziki Gon po prostu powala na kolana! Jednak na samą grę trzeba jeszcze trochę poczekać – pojawi się ona w sklepach dopiero 24 lutego.

Zobacz także:

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

5 powodów, aby zacząć korzystać z Mozilla Firefox

Spędziliśmy trochę czasu z Firefox. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Oto 5 powodów dla których porzuciliśmy Google Chrome na rzecz Firefoksa.

Jeszcze niedawno przeglądarka Firefox przypominała swoim wyglądem projekty z końca lat 90tych. Wersja 29 zmienia to jednak i jest ukoronowaniem wielu lat pracy zespołu Mozilli.

Oto pięć powodów, dlaczego uważamy, że należy dać znów szansę Firefoksowi i porzucić Google Chrome na komputerze i telefonie z Androidem.

Ponieważ jest lżejszy i szybszy

Wiele osób narzeka na powolność Chrome i nie jest w tym odosobniona. W ostatnich latach różnica ta jest coraz bardziej widoczna. Ekipa GHacks zrobiła testy wydajności nowych przeglądarek.

Firefox web browser memory

Zużycie pamięci: Firefox bije zarówno Chrome, jak i Internet Explorer (źródło)

Jeśli intensywnie używacie przeglądarki, mając otwarte kilkadziesiąt kat, to Firefox zużywa zauważalnie mniej zasobów. Jeśli macie wątpliwości, sprawdźcie porównanie.

Ponieważ nowy wygląd jest wspaniały

Firefoksowi brakowało interfejsu zgodnego z duchem czasu. Teraz nowa wersja oferuje wygląd Australis, który jest efektem pięciu lat ciężkiej pracy i badań.

Firefox Australis

Dzięki Australis Firefox prezentuje się świetnie, czytelnie i lekko. A jeśli Wam się nie podoba, to macie dziesiątki gotowych motywów do wyboru, dzięki którym możecie nieco zmienić wygląd przeglądarki.

Firefox motywy

Ponieważ utrzymuje swoją niezależność

W tej chwili wojna przeglądarek toczy się między Microsoftem a Google, czyli firmami walczącymi o zyski. Mozilla zaś u swojego zarania była projektem Open Source.

Firefox Open Source

Każdy może rozwijać i promować Firefoxa

Firefox to przeglądarka, która w swoim statucie ma niezależność i przejrzystość, brak tam ukrytych interesów. Jack Schofield mówi, że to przeglądarka, która służy użytkownikowi i otwartemu internetowi.

Ponieważ wersja mobilna ma wszystko

Jednym z powodów aby korzystać z Chrome jest synchronizacja pomiędzy smartfonem, a komputerem. Teraz także Firefox dostępny jest na Androida i działa świetnie.

Firefox dodatki

Najlepsze jest to, że Firefox w wersji mobilnej obsługuje rozszerzenia takie, jak chociażby Adblock Plus. Możliwość korzystania z internetu bez zasobożernych reklam jest świetna.

Ponieważ nie jest głównym celem hakerów

Na razie Chrome pozostaje najczęściej używaną przeglądarką na komputerach z udziałem wynoszącym 43%. Jego wzrost odbył się głównie kosztem Internet Explorer.

Firefox StatCounter

Firefox ma 20% udziałów wśród użytkowników PCs (źródło)

Bycie “wiecznie drugim” ma jednak swoje zalety. Dzięki temu Firefox nie jest głównym celem cyberataków. Chrome w ostatnim czasie jest często atakowane.

Żegnaj Chrome, witaj Firefox

Google Chrome to dziś praktycznie system mobilny w przeglądarce internetowej. Nie jest to złe, ale przeglądarka powinna być jednak bardziej neutralna. W przypadku Google mamy cały ekosystem. Zaś Firefox jest naszym źródłem na internetowy świat.

Z jakiej przeglądarki korzystasz?

Chrome będzie teraz korzystał tylko z wtyczek z Chrome Web Store

Google wprowadziło w końcu od dawna zapowiadaną zmianę. Od teraz nie będzie można instalować w Chrome żadnych wtyczek pochodzących spoza sklepu Chrome Web Store. Ma to polepszyć bezpieczeństwo użytkowników.

Jednak ochrona użytkowników to tylko jeden z powodów. Przecież zdecydowana większość wtyczek dostępnych poza oficjalnym sklepem jest całkowicie bezpieczna. Drugim jest po prostu chęć kontrolowania co i na jakich zasadach instalowane jest w przeglądarce. Dzięki tym obostrzeniom wszyscy twórcy wtyczek będą musieli dostosować się do wymogów Google. Nieoficjalne wtyczki, które macie już zainstalowane w przeglądarce  zostaną całkowicie zablokowane, dopóki nie pojawią się w Chrome Store.

Jeśli jednak bardzo zależy Wam na instalacji jakiegoś dodatku, którego nie ma jeszcze w sklepie Chrome, jest jeden sposób by to zrobić. Wystarczy skorzystać z trybu programisty i wgrać rozszerzenie samodzielnie. Nie zalecamy tego jednak niedoświadczonym użytkownikom.

Zobacz także:

Źródło: Google Chrome Blog

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze


Nowy Chrome na Androida wnosi kilka ciekawych zmian

Wczoraj do sieci trafił nowy Chrome dla pecetów, a wraz z nim w sklepie Google Play pojawiła się aktualizacja przeglądarki dla systemu Android. Jednak w przeciwieństwie do wersji na Windowsa i Maka, wnosi ona kilka naprawdę ciekawych zmian.

Wśród nowości przygotowanych dla użytkowników Chrome na Androida znajdziemy:

  • Możliwość anulowania zamknięcia karty.
  • Oglądanie filmów na pełnym ekranie, także z napisami i przyciskami sterowania w HTML.
  • Obsługa urządzeń, które umożliwiają wyświetlanie kilku okien.
  • Wsparcie dla niektórych filmów oglądanych za pomocą Chromecast.
  • Kilka pomniejszych poprawek błędów.

Aktualizacja jest już dostępna dla wszystkich z poziomu strony Google Play. Chrome można też zaktualizować z systemowej aplikacji sklepu.

Zobacz także:

Źródło: Google Play

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Assassin’s Creed Pirates trafia na przeglądarki, w dodatku za darmo!

Assassin’s Creed Pirates to gra luźno oparta o pecetową i konsolową serię Assassin’s Creed. Wydana została pod koniec roku 2013 na urządzenia mobilne, a teraz trafiła do internetu jako darmowa gra przeglądarkowa.

Wcielmy się w niej w rolę Alonzo Batilla, kapitana pirackiego statku. Naszym zadaniem będzie sterowanie okrętem i manewrowanie nim w taki sposób, by uniknąć min oraz innych przeszkód.

Assassin’s Creed Pirates

Internetowa wersja gry powstała dzięki współpracy Ubisoftu oraz Microsoftu, który w ten sposób chce promować przeglądarkę Internet Explorer. Assassin’s Creed Pirates działać będzie jednak na każdej nowoczesnej przeglądarce – Firefox czy Chrome. Zagrać w nią możecie tutaj: Assassin’s Creed Pirates na przeglądarki.

Powiązane programy:

Zobacz także:

Źródło: TheNextWeb

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Google Chrome przechowuje hasła do banku w przeglądarce

Wczorajsza aktualizacja Chrome do wersji 34 oprócz kilku nowości przyniosła również jedną drobną, choć znaczącą dla naszego bezpieczeństwa zmianę. Okazuje się, że przeglądarka zapisuje teraz w pamięci także hasła ze stron, które normalnie blokują taką możliwość. Zazwyczaj są to strony banków.

Niektóre serwisy internetowe blokują możliwość autouzupełniania, ze względów bezpieczeństwa. Dzięki temu za każdym razem, gdy chcemy zalogować się np. do banku, zawsze musimy podawać login i hasło. Wtedy nawet jeśli ktoś nieupoważniony dostanie dostęp do naszego komputera będzie miał trudności z dostaniem się do naszego konta bankowego.

Dlaczego w Google zdecydowano się na taki ruch? Oczywiście, w trosce o użytkowników. Ma to ich zachęcić do tworzenia dłuższych haseł. Ponieważ są one trudniejsze do zapamiętania, użytkownicy powinni być bardziej skłonni do korzystania z menedżerów haseł. Dłuższe i bardziej skomplikowane hasło jest też trudniejsze do złamania, a co za tym idzie – bezpieczniejsze.

Na szczęście opcje Chrome umożliwiają opcję wyłączenia funkcji autouzupełnienia haseł. Wystarczy zajrzeć do zaawansowanych ustawień przeglądarki i dezaktywować tę opcję w ogóle lub usunąć poszczególne wpisy zapamiętanych haseł.

Jeśli jesteście zainteresowani informacjami na temat bezpieczeństwa w sieci, koniecznie zajrzyjcie do naszego działu poświęconego antywirusom i bezpieczeństwu.

Zobacz także:

Źródło: Geek.com

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Zabezpiecz swój telefon z Androidem przed cyberszpiegami

Wiele agencji rządowych (np. NSA) i organizacji przestępczych skupia swe działania na przechwytywaniu prywatnych danych gromadzonych na naszych telefonach. W tym artykule wyjaśnimy, jak się przed tym bronić.

Większość cyberataków koncentruje się na urządzeniach z Androidom. Według G-Data, ich liczba wzrosła o 460% w latach 2012 – 2013. Celem większości z nich jest kradzież informacji. Dzięki danym ujawnionym przez Edwarda Snowdena wiemy też, że wiele aplikacji na Androida przesyła nasze dane bez pozwolenia.

Na szczęście istnieją wersje Androida, które za priorytet stawiają sobie bezpieczeństwo. Dobrym przykładem jest PrivatOS – wersja Android zainstalowana na telefonach blackphone, która została tak zmodyfikowana, by zapewnić ochronę danych osobowych oraz anonimową komunikację.

PrivatOS działający na blackphone (źródło: Silent Circle)

Chociaż privatOS jest dostępny tylko dla telefonów blackphone, to nikt nie zabrania nam zabezpieczania własnego telefonu z Androidem. Pomoże w tym wiele darmowych aplikacji, które przedstawiamy poniżej.

Zainstaluj przeglądarkę chroniącą Twoją prywatność

Korzystanie z Chrome, przeglądarki Google, zainstalowanej na większości urządzeń z Androidem, może przyprawiać bardziej ostrożnych użytkowników o gęsią skórkę. Na szczęście dostępnych jest sporo przeglądarek, które szanują nasza prywatność i nie przechowują, ani nie udostępniają nikomu naszych danych.

Przeglądarka InBrowser zawsze korzysta z trybu incognito i nigdy nie zapisuje naszych danych. Natomiast Orweb idzie o krok dalej i łączy się z internetem poprzez przez sieć Tor, co zapewnia nam pełną anonimowość.

Przeglądarka Orweb zapewnia maksymalną anonimowość podczas surfowania po sieci

Nawet tak popularne przeglądarki, jak Opera i Firefox zapewniają akceptowalny poziom prywatności i bezpieczeństwa. Jeśli jednak ciężko Ci zrezygnować z Chrome, to radzimy spróbować Dolphin Zeroalternatywną wersję Chrome zorientowaną na ochronę prywatności.

Zainstaluj bezpieczny i łatwy w użyciu komunikator

WhatsApp nie jest zbyt bezpieczną aplikacją, a od zakupu jej przez Facebook wiele osób zwątpiło w bezpieczną przyszłość swoich danych osobowych. Chociaż nie mamy jeszcze twardych dowodów na to, że WhatsApp nie szanuje naszej prywatności, to może lepiej dmuchać na zimne i zawczasu zmienić komunikator na inny?

Idealnym substytutem WhatsApp jest aplikacja Telegram, która zyskała akceptację wiodących ekspertów ds. bezpieczeństwa komputerowego. Telegram staje się coraz bardziej popularna, a z wyglądu bardzo przypomina WhatsApp.

Na uwagę zasługują też obiecująca aplikacja TextSecure, który szyfruje SMS-y oraz Threema. która charakteryzuje się intuicyjnym i atrakcyjnym interfejsem.

Zainstaluj zaporę, aby zapobiec wyciekom danych

Zdaniem Edwarda Snowdena, amerykańska agencja bezpieczeństwa NSA wykorzystywała takie aplikacje jak Angry Birds czy Mapy Google, do szpiegowania użytkowników. Niezależenie od tego, czy jest to prawda, czy nie, faktem jest, że czasami aplikacje wysyłają dane nawet wtedy, gdy nie powinny.

Jednym z rozwiązań tego problemu jest zastosowanie zapory ogniowej, czyli aplikacji, która działa jako bariera dla połączeń wychodzących. Pozwala ona sprecyzować, które aplikacje mogą wysyłać dane, a które nie powinny mieć dostępu do sieci.

Mobiwol: NoRoot Firewall to zapora, która pozwala kontrolować, które aplikacje mogą wysyłać i odbierać dane przez WiFi i sieci 3G. Jest bardzo łatwa w użyciu i pozwala na blokowanie połączeń z siecią aplikacjom, z których aktualnie nie korzystamy.

Zainstaluj alternatywny program do ochrony przed kradzieżą danych

Wszystkie urządzenia Android połączone z kontem Google możemy zlokalizować (np. w przypadku zagubienia) korzystając z Menedżera urządzeń. Oznacza to jednak, że Google gromadzi dane dotyczące naszego położenia.

Jeśli nie chcemy, by Google wiedziało, gdzie się znajdujemy, możemy skorzystać z alternatywnej aplikacji innej firmy. Najbardziej popularnymi są Cerberus i Prey. Pozwolą one zlokalizować telefon, zdalnie usunąć wszystkie dane oraz wyświetlić komunikat na ekranie.

Lokalizowanie zgubionego telefonu korzystając z interfejsu WWW aplikacji Cerberus

Dobrym pomysłem jest też wyłączenie usług lokalizacyjnych Google, Menedżera urządzeń i Google Now, ponieważ wszystkie trzy przesyłają nasze dane do Google. Aby to zrobić, przejdź do Ustawienia > Google.

Zainstaluj menedżera kontaktów, by dzwonić bezpiecznie

W Androidzie, aplikacje mogą uzyskać pełny dostęp do listy kontaktów i wykonywać połączenia, jeśli im na to pozwolimy. Aby wyeliminować ten problem, należy zainstalować bezpieczniejsze, alternatywne programy.

Do wykonywania połączeń polecamy RedPhone, jedną z niewielu aplikacji, które gwarantują mocne szyfrowanie połączenia. Inną opcją jest aplikacja Silent Phone – ta sama, którą zastosowano we wspomnianym wcześniej blackphone.

Autorzy Silent Phone – firma Silent Circle – jest też twórcą Silent Contacts. Aplikacja ta chroni listy połączeń i kontaktów hasłem oraz silnym szyfrowaniem tak, by żadna inna aplikacja nie miała dostępu do Twoich danych.

Zainstaluj alternatywny sklep z aplikacjami

Niektóre z najbardziej interesujących aplikacji na Androida nie są dostępne w Google Play. Możemy je znaleźć w alternatywnych sklepach z aplikacjami lub na stronach autorów.

Pamiętajmy, że część alternatywnych sklepów operuje na ryzykowanym czarnym rynku. Warto więc skupić się tylko na renomowanych, legalnych sklepach takich, jak Amazon Appstore, F- Droid, Apptoide czy Softonic.

W tych sklepach znajdziesz nie tylko atrakcyjne przeceny, ale także aplikacje, które mogą poprawić prywatność Twoich danych. Dobrym przykładem jest Adblock Plus – aplikacja blokująca reklamy, którą Google usunęło ze sklepu Google Play.

Zainstaluj dodatkowe aplikacje poprawiające bezpieczeństwo

Do tej pory omówiliśmy jedynie podstawowe aspekty bezpieczeństwa naszych danych. Aby jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo naszego urządzenia, radzimy instalację dodatkowych aplikacji. Będą one służyć jako zamienniki dla najbardziej popularnych programów:

Aplikacje te zdecydowanie wzmocnią bezpieczeństwo Twojego Androida. Jeśli poufność i prywatność Twych danych jest Twoim priorytetem, to wymień aplikacje, z których często korzystasz, na bezpieczniejsze zamienniki.

Dla jeszcze większego bezpieczeństwa, zmień ROM swojego urządzenia

Nawet bezpieczne aplikacje nie uchronią Cię przed cyberprzestępcami, jeśli Twój Android nie jest w pełni zabezpieczony. Popularną i bezpieczną alternatywą dla Androida zainstalowanego na Twoim urządzeniu jest CyanogenMod.

Instalacja CyanogenMod korzystając z systemu Windows jest bardzo łatwa dzięki CM Installer.

Oto niektóre z opcji bezpieczeństwa oferowanych przez CyanogenMod:

  • Szczegółowe zarządzanie uprawnieniami aplikacji
  • Zintegrowany OpenVPN wraz z szyfrowaniem połączeń
  • Konto CyanogenMod do zarządzania urządzeniem
  • SMS-y szyfrowane domyślnie aplikacją TextSecure

Zainstalowanie CyanogenMod jest bardzo proste, jeśli używasz oficjalnego instalatora. W mniej niż dziesięć minut można zastąpić nim system operacyjny telefonu. Pamiętajcie jednak, by wcześniej zrobić kopię bezpieczeństwa.

A dla Ciebie jak ważne bezpieczeństwo Twojego urządzenia z Androidem?

Google Now od teraz także w Chrome!

Jedna z najpopularniejszych przeglądarek internetowych na świecie: Chrome właśnie zyskuje nową, ciekawą funkcję. Firma z Mountain View postanowiła wprowadzić do swojej przeglądarki powiadomienia z Google Now. Do tej pory funkcja ta była dostępna tylko w wersji beta Chrome, ale Google uznało, że najwyższy czas przedstawić Google Now wszystkim użytkownikom.

Powiadomienia Google Now będą zintegrowane z centrum powiadomień Chrome, które znajdziecie w zasobniku systemowym na swoim komputerze z Windows lub pasku menu na swoim Maku. Nowa funkcja będzie wyświetlać karty z aktualną prognozą pogody, wskazówkami dojazdów czy wynikami sportowymi. Generalnie, Chrome będzie pokazywać te same karty, które oferuje Google Now w wersji na Androida, czy iOSa.

Google Now w ChromeCo interesujące, informacje dotyczące lokalizacji, wyświetlane w Google Now, będą sprzężone z lokalizacjami zapisanymi w telefonie. Oznaczać to może, że Google nie będzie określać lokalizacji na podstawie routera, ale wykorzysta do tego synchronizację konta z telefonem.

Google wprowadzi nową funkcję do Chrome w ciągu najbliższych kilku tygodni. Oznacza to, że możecie jeszcze nie mieć dostępu do aktualizacji integrującej Google Now z Chrome. Gdy tylko ta się pojawi, jedyne co trzeba zrobić, to zalogować się na swoje konto Google w Chrome. Przeglądarka od razu zacznie wyświetlać karty z Google Now w swoim centrum powiadomień.

Źródło: Google Chrome (Google+)

Zobacz także: